środa, 23 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Lublin najbardziej podoba mi się wieczorem - cała szarość zakryta jest nocą

Dodano: 8 listopada 2009, 10:57

Są od miesiąca nowymi mieszkańcami Lublina. Zauważyli już, że autobusów jest mało i są zapchane. Że jest taniej niż w Krakowie i Warszawie. Że ludzie nie patrzą sobie w oczy i uroda Starego Miasta gwałtownie się kończy za rogiem.

Andy R. Eugene z Kalifornii

Student I roku wydziału lekarskiego Uniwersytetu Medycznego

Pierwszy dzień był pełen ciekawości i ekscytacji. Naprawdę chciałem doświadczyć europejskiego stylu uczenia się medycyny. Uczyłem się już w różnych krajach a teraz chciałem się załapać na nową podróż. W Lublinie zwiedziłem już charakterystyczne miejsca: Zamek, Stare Miasto, bibliotekę KUL, Plazę. Zrobiłem kilka zdjęć tych miejsc i wysłałem moim znajomym i rodzinie w Stanach. Naprawdę się im podobały. Miło zaskoczyło mnie to, że ludzie są tu w dobrej kondycji fizycznej. Rozczarowało, że tak wiele ludzi tu pali i nie we wszystkich miejscach jest to zabronione. Teraz Lublin jest moim domem i cieszę się z tego.

Anita z Radomia

studiuje architekturę na Politechnice Lubelskiej

Zwiedziłam już sporo pubów i klubów. W Lublinie jak na razie nie dostrzegam nic szczególnego: miasto jak każde inne.

Joanna Bielarz z Suchej Beskidzkiej

I rok dziennikarstwa i komunikacji społecznej UMCS

Stare Miasto przykuwa uwagę. Jednak widzi się kontrast miedzy nim a resztą ulic, przez co miasto traci urok. Mimo, że to miasto wojewódzkie, wszędzie jest blisko, nie ma korków. Zaskoczyło mnie to, że są trolejbusy, jest ciągle zimno i wieje wiatr. Swoim znajomym chcę pokazać inny klimat, bo Lublin to jednak Polska B, zacofanie gospodarcze i tak dalej. Ale można tu odnaleźć specyficzny klimat. Będę chciała zaakcentować wschodnie klimaty.

Monika Weśniuk z Łosic

I rok administracji KUL

Po przyjeździe miałam kłopot ze znalezieniem ulicy, gdzie jest akademik i do tej pory nie mogę się przyzwyczaić, że jest tak daleko od uczelni. Już wiem, gdzie są centra handlowe. Przyjaciół zaproszę do Lublina i zabiorę ich na plac Litewski i na spacer do parku.

Natalia Sroka z Warszawy

studentka wydziału lekarskiego UM

Mam dużo nauki, ale widziałam już Stare Miasto i deptak, które mają niepowtarzalny klimat. Rozczarowała mnie komunikacja miejska: autobusy bardzo rzadko kursują, a poza tym mają nielogiczne trasy. Kierowcy w Lublinie są agresywni i nie przepuszczają pieszych. Ale uważam, że lepiej studiować Lublinie niż w Warszawie, bo tam panuje większy chaos i dużo czasu zabierają dojazdy na rozproszone po mieście zajęcia.

Przemysław Leś z Chełma

I rok dziennikarstwa i komunikacji społecznej

Raczej niewiele jeszcze zdążyłem zobaczyć, ale wybieram się do Teatru Osterwy. W porównaniu z chełmską, chwalę komunikację miejską. Fajne jest to, że się można wtopić w tłum. Przyjaciół ze swojego miasta zabiorę do Cinema City, bo u nas nie ma multipleksu.

Magda Buczek z Warszawy

wydział lekarski Uniwersytet Medyczny

Jeśli przyjadą do mnie znajomi to im pokażę książkę do anatomii i Stare Miasto. Po pierwszych zajęciach byłam w lekkim szoku. To zupełnie odmienny świat od tego znanego z liceum. Muszę szczerze przyznać: pierwsze wrażenie było fatalne. Jak dotąd byłam jedynie na Starym Mieście, ale odnoszę wrażenie, że wszystko tu jest takie malutkie i dzięki temu przytulne. Bardzo brakuje ścieżek rowerowych.

Grażyna Głowala z Podlasia Małego

I rok rolnictwa na Uniwersytecie Przyrodniczym

Mieszkam w akademiku, za który w porównaniu z innymi tego typu placówkami, płacę zbyt wysoką cenę. Poza tym stypendium, jakie otrzymuję nie wystarcza mi na samodzielne utrzymanie. Na dodatek w Lublinie ciężko jest znaleźć pracę i uważam, że to drogie miasto. Znajomych zabiorę na Zamek, bo bardzo mi się podoba. Podobnie jak Ogród Saski i Botaniczny.

Marta ze Lwowa

I rok polonistyki KUL

Pierwszy dzień był okropny, nikogo nie znałam, byłam z daleka od domu i nie rozumiałam polskiego, bo się jeszcze go nie uczyłam. Zwiedziłam już Stare Miasto, katedrę, Zamek. Zaskoczył mnie październikowy śnieg. Lublin to małe miasto, ale dobrze zorganizowane i wygodne, bo wszystko jest na miejscu. Ale jest miastem drogim, taniej jest się utrzymać na Ukrainie i musze się do tego przyzwyczaić.

Łukasz Grabowski z Suchedniowa

I rok dziennikarstwa i komunikacji społecznej UMCS

Zaskoczyło mnie to, że po odejściu od Starego Miasta boczne uliczki są bardzo nieładne. Ale liczba koncertów jest zadowalająca, jest filharmonia i teatr. Lublin nie jest miastem drogim, co trzeba podkreślić, bo to znacznie ułatwia życie.

Tomasz Szklarz z Tarnowa

I rok ochrony środowiska KUL

Lublin to duże i strasznie rozwlekłe miasto. Wszędzie się trzeba dostać zatłoczonymi autobusami. Ale jest znacznie taniej niż w Krakowie.

Klaudia Wąsik z Woli Żelechowskiej

studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej KUL

Podoba mi się w Lublinie to, że wokół jest mnóstwo sklepów, w których można spędzić czas. To piękne, zielone miasto a mieszkańcy są bardzo życzliwi, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Przyjaciół zabrałabym do Plazy, a później może do parku?

Katarzyna Babicz z Kielc

I rok dziennikarstwa i komunikacji społecznej UMCS

Podoba mi się, że to nowe miasto. Czyste i zadbane. Tata mówił mi, ze się dużo tutaj zmieniło w ciągu tych dwudziestu lat na korzyść. Poza tym jest tu dużo studentów, szansa na nowe znajomości. To miasto możliwości.

Lida z Krakowa

studentka I roku historii KUL

Lublin nie podoba mi się za bardzo, ale nie jest najgorszy. I jest dużo tańszy w porównaniu z Krakowem. Dużym zaskoczeniem było to, że KUL jest taki piękny.

Justyna Kozłowska z Tomaszowa Lubelskiego

I rok kulturoznawstwo UMCS

Lublin najbardziej podoba mi się wieczorem. Wówczas cała szarość jest zakryta nocą.

Anna i Agata z Jarosławia I rok psychologii UMCS

Lublin nie jest za kolorowym miastem, ale jest blisko Jarosławia. Ludzie nam się nie podobają, są nie kontaktowi i zamknięci w sobie. Wśród przechodniów nie ma kontaktu wzrokowego.
Czytaj więcej o:
ja
rzow
kokoszka
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (8 listopada 2009 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam się, Rzeszów rozwinął się niesamowicie, ale nie uważam że Lublin jest zacofany gospodarczo, a ta lalunia też śmieszna chce pokazywać zacofanie gospodarcze hahah
Rozwiń
rzow
rzow (8 listopada 2009 o 16:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lublin powinien brać przykład z Rzeszowa !!!
Rozwiń
kokoszka
kokoszka (8 listopada 2009 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na słuchawce w Orange można wyciągnąć więcej niż 5-6 zł bo jak w zeszłym roku tam pracowałem to na wejście dawali 9,50 po 3 miesiącach podwyżka o złotówkę i później zależy od wyników w pracy
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2009 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
studiuje tu juz 4 rok, jesli ktos mówi, że lublin jest drogi to albo nie potrafi racjonalnie rozporzadzac pieniedzmi, albo pochodzi z bardzo małego miasteczka gdzie wiekszosc jedzenia np pochodzi z wlasnych upraw, hodowli za co nie trzeba placic...
miasto jest 2 razy tansze niz warszawa, jesli np chodzi o wynajem stancji czy akademika..
jesli chodzi o sciezki rowerowe to moim zdaniem jest ich bardzo duzo i jest gdzie sobie pojedzic, ta kolezanke chetnie bym zabral na wycieczke taka rowerowa i chcialbym zobaczyc jakby wszystkie te sciezki zjezdzila...
co do pracy to fakt, jest fatalnie, student chcac sobie dorobic musialby wyladowywac towar w tesco, ewentualnie pracowac na sluchawce lub w jakims barze, wszedzie za gora 5-6 zł!!!
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2009 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To, że autobusy i trolejbusy są zatłoczone do granic możliwości to fakt i ZTM i MPK nic sobie z tego nie robi. Po tym mieście powinno jeździć kilkadziesiąt autobusów przegubowych. Trolejbusy również, bo do linii 158 czy 155 nie da się wsiąść niekiedy. A, panienka, która twierdzi, że trasy są nielogicznie ułożone... Hmm czyżby poznała już całą sieć komunikacyjną tak dobrze, że może taką opinie wyrażać? Bo na to akurat bym nie narzekał.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!