niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Magazyn

Mamy wiosnę w nosie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 kwietnia 2003, 16:05

Skończyła się zima – jest powód do radości. Jest, ale nie dla wszystkich. Z każdym rokiem coraz więcej ludzi chodzi załzawionych i kicha na wiosnę. Na pyłek roślin uczulonych jest już blisko 30 procent społeczeństwa.




Na alergię, związaną z wiosennym pyleniem roślin, wbrew pozorom, najbardziej narażeni są nie rolnicy, lecz ludzie mieszkający z dala od źródeł owej alergii –w mieście i przeważnie młodzi. Inna sprawa, że pyłek roślin może być przenoszony przez wiatr nawet z obszarów oddalonych o kilka, kilkanaście kilometrów.
Byle do maja
Wczesną wiosną, kiedy już zaczyna kwitnąć np. leszczyna, jej pyłek niesiony przez wiatr osadza się na błonach śluzowych, skórze, spojówkach i powoduje, że alergeny wywołują chorobę. Kaszel, łzawienie oczu, duszności – to jej najczęstsze objawy. Z reguły zaleca się wtedy unikania rejonów, w których pylą rośliny. Ba, to nie taka prosta sprawa, zważywszy, że pyłek przenosi się wiele kilometrów, że w różnych miejscach ma różne natężenie.
Wydawało się, że dopóki leży śnieg, alergicy mogą być spokojni. Tymczasem leszczyna, olcha, kwitną już na przełomie stycznia i lutego, kiedy na ich gałęziach nie ma liści. Kwiecień to jeden z trudniejszych miesięcy dla osób wrażliwych na pyłki.
Jeszcze przed laty mówiło się o alergii pokarmowej, na którą cierpiały najczęściej dzieci. Ostatnio wzrosła ilość osób nadwrażliwych na alergeny zwierząt.
Do końca nie wiadomo, czy powodem jest coraz częstsza obecność zwierząt w naszych domach, czy rosnąca podatność ludzi na alergię, będąca wynikiem niekorzystnych zmian środowiskowych.
Dramat alergika trzymającego zwierzę, szczególnie jeśli jest to dziecko – polega na tym, że często trzeba się rozstać z ulubieńcem.
Najczęściej uczulają alergeny kotów i psów.
Ocenia się, że 40 proc. osób cierpi z ich powodu. Ale także gryzonie – chomiki, świnki morskie są przyczyną kłopotów zdrowotnych. Wbrew powszechnemu przekonaniu, źródłem alergenów nie jest sierść.
Głównym źródłem alergenu kota są gruczoły łojowe i ślina. W trakcie lizania alergen przenoszony jest ze śliną na sierść. Cząsteczki alergenu kota są bardzo małe. Powiązane z drobinami kurzu osadzają się na meblach, dywanach, a nawet powierzchni ścian.
W naskórku i w surowicy psa znaleziono 29 antygenów alergizujących ludzi.
Źródłem alergenu u gryzoni jest mocz. Zawarte w nim białka wysychają i mogą być wdychane przez ludzi.
TU RAMECZKA:

Wśród osób uczulonych u 5 proc. rozwija się zapalenie spojówek, u 9 proc. egzema, 27 proc. cierpi z powodu kataru, a 78 proc. ma dolegliwości astmatyczne, przy czym objawy te najczęściej występują równocześnie.
KONIEC
Zanim pożegnasz przyjaciea
Czy koniecznie trzeba się rozstać z ukochanym zwierzęciem?
Przed podjęciem takiej drastycznej decyzji warto spróbować takich metod: często kąpać zwierzę – to znacząco zredukuje ilość alergenu. Stosować środki chemiczne rozkładające białka alergenowe. Często odkurzać mieszkanie odkurzaczami z odpowiednim filtrem (HEPA). Zmniejszyć ilość dywanów i miękkich mebli w mieszkaniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!