czwartek, 21 września 2017 r.

Magazyn

Maturzyści z Biskupiaka w Brukseli

Dodano: 6 kwietnia 2012, 14:27

- Plebiscyt na Klasę Maturalną 2012 organizowany przez Dziennik Wschodni wydawał się dla nas idealny. Wycieczka do Brukseli, zaproszenie posła do Parlamentu Europejskiego
prof. Mirosława Piotrowskiego, była atrakcyjną nagrodą, szczególnie dla klasy o profilu europejskim.

Wysłaliśmy zgłoszenie i rozpoczęliśmy starania o wygraną. Na tydzień przed zakończeniem konkursu intensywniej zaangażowaliśmy się w walkę o zwycięstwo. W całej szkole rozwiesiliśmy plakaty promujące naszą klasę oraz sami, w eleganckich strojach, namawialiśmy wszystkich, do głosowania. Wreszcie nadszedł dzień zakończenia konkursu i stało się jasne – jedziemy do Brukseli!

W znakomitych humorach

Wyjechaliśmy 26 marca z placu Zamkowego. W znakomitych humorach wsiedliśmy do autokaru, gotowi na przeżycie przygody. Podróż była długa, ale gdy wreszcie naszym oczom ukazał się cel wyprawy: Bruksela, zapomnieliśmy o trudach podróży. Po szybkim zakwaterowaniu się w hotelu udaliśmy się do włoskiej restauracji na pyszną kolację, podczas której towarzyszył nam europoseł Mirosław Piotrowski.

Następny dzień rozpoczął się zwiedzaniem Brukseli. Obejrzeliśmy najciekawsze i najbardziej rozpoznawalne miejsca w mieście – Grand Place, Manneken Pis czy też imponującą gotycką katedrę św. Michała i św. Guduli.

Europarlament od kuchni

Potem przyszedł czas na główny punkt wycieczki, czyli wizytę w Parlamencie Europejskim. Zjedliśmy obiad w parlamentarnej stołówce, a następnie spotkaliśmy się z Mirosławem Piotrowskim, który opowiedział nam o zadaniach i funkcjonowaniu europarlamentu.

Odwiedziliśmy także salę plenarną, gdzie od kuchni mieliśmy okazję przekonać się, jak wyglądają parlamentarne obrady. Dla wielu z nas było to z pewnością ciekawe doświadczenie, bo mogliśmy zobaczyć na własne oczy miejsce, które do tej pory znaliśmy tylko z telewizyjnych programów. Kto wie, może kiedyś sami zasiądziemy w tych poselskich ławach.

Belgijska czekolada

Z Brukseli udaliśmy się do oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów Gandawy. Wieczorem oraz przez następny dzień mogliśmy na własną rękę odkrywać uroki tego małego, ale jakże malowniczego miasteczka. Udało się nam zobaczyć wiele interesujących obiektów, m. in. katedrę św. Bawona, gotycko-klasycystyczny ratusz czy też zamek hrabiów Flandrii Gravensteen. Przy okazji mieliśmy szansę zaopatrzyć się w pamiątki i kupić słynną belgijską czekoladę.

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy i przyszedł czas na powrót do Lublina. Wycieczka minęła szybko, ale na pewno na długo zostanie nam w pamięci.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!