czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Magazyn

Mieszkają ze szczurem

Dodano: 26 września 2002, 21:06

Syn choruje na astmę, budzi się w nocy, często spuchnięty. Drugi ma wadę serca. O nic mi nie chodzi,
Syn choruje na astmę, budzi się w nocy, często spuchnięty. Drugi ma wadę serca. O nic mi nie chodzi,

Pomieszczenie, w którym mieszka siedmioosobowa rodzina, ma
16 metrów kwadratowych powierzchni. Bez ogrzewania i toalety. Dzieci chorują na astmę, schorzenia układu krążenia. Jest wilgoć, szczury i pająki

Po rozłożeniu łóżek dla całej rodziny, która mieszka w piwnicznym pokoju przy ul. Chopina, nie można już swobodnie przejść. Ściany są mokre od wilgoci, a za drzwiami lokatorzy kamienicy mają swoje piwnice.
- Co noc ktoś schodzi po słoiki. Dzieci się budzą, nie można spać. Najgorsza jest jednak wilgoć i pył, który pochodzi od kotów i szczurów. Syn choruje na astmę, budzi się w nocy, często spuchnięty. Drugi ma wadę serca. O nic mi nie chodzi, tylko o dzieci. Żeby mogły zdrowo się rozwijać. Ubrania cuchną wilgocią, w szkole przezywają ich od piwniczników. Tak mi przykro - nie ukrywa wzruszenia Piotr, ojciec dzieci. - Dziś całą noc stałem w kolejce, żeby zarejestrować dziecko do kardiologa.
Kilka tygodni temu Agnieszka - matka dzieci - znalazła szczura w wersalce stojącej tuż obok łóżeczka pięciomiesięcznej Agatki. Rodzina korzysta z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Dzieci mają obiady w szkolnej stołówce, dostały wyprawki do szkoły.
W piwnicznym pomieszczeniu nie ma toalety ani łazienki. Nie zamarzają w zimie dzięki kuchence gazowej. Rodzina korzysta z pomocy teściowej, która mieszka w tej samej kamienicy. Tam chodzą się kąpać i załatwiać potrzeby fizjologiczne.
- Ostatnio Ania nie chciała w nocy siusiać do nocnika, bo bała się pająków - dodaje Piotr.
O mieszkanie komunalne starają się od 1999 r. Wcześniej remontowali piwnicę za własne pieniądze - wzmocnili okna i ściany. - Niewiele pomogło, bo kiedy przychodzą mrozy, okna i tak się rozszerzają i wiatr wieje po pokoju - kontynuuje Piotr. - Najgorzej jest wieczorem, bo wilgoć w pomieszczeniu przybiera, zaczyna paskudnie cuchnąć.
W tym czasie dostali jedną propozycję mieszkania komunalnego, ale warunki w lokalu nie odbiegały od tych, w którym obecnie mieszkają.
- Teraz wysłaliśmy propozycję mieszkania o powierzchni 56,19 mkw. z łazienką i toaletą przy ul. Cyruliczej. To będzie lokum na czas remontu pomieszczenia, w którym obecnie mieszkają. Najprawdopodobniej jednak już nie wrócą do starego mieszkania. Przysługuje im dodatek mieszkaniowy - mówi Ewa Lipińska, wicedyrektor Wydziału Spraw Społecznych UM w Lublinie.
Do sprawy powrócimy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO