poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Milicjanci w PRL-u byli nie tylko słabo wyszkoleni. Zdjęcia sprzed lat

Dodano: 28 maja 2017, 09:22

– Franek! Sprawdź, czy w naszym radiowozie działa lewy kierunkowskaz – woła milicjant do kolegi.
– Działa... nie działa... działa... nie działa...

To tylko jeden z setek dowcipów o milicjantach, które za komuny opowiadała sobie cała Polska. Milicja Obywatelska była jednak narzędziem w rękach władzy przeciwko rodzącej się opozycji, chociaż walczyła także ze spekulantami, bimbrownikami i cinkciarzami. I tak jak dzisiejsza policja – ścigała bandytów, piratów drogowych i drobnych złodziejaszków.

Pomarańczowa Alternatywa, która w PRL-u mocno zalazła za skórę ówczesnym funkcjonariuszom, proponowała np., by uznać milicjanta za dzieło sztuki. Propagowała przewrotne „państwowotwórcze” hasła, takie jak „obywatelu, pomóż milicji, pobij się sam” albo „funkcjonariuszy MO prosimy o wsparcie funkcjonariuszy SB i zejście do podziemia”.

Jacek Mirosław, lubelski fotoreporter, wiele razy w swojej pracy miał do czynienia z peerelowską milicją. Fotografował nie tylko wypadki, często towarzyszył im podczas rutynowych patroli, interwencji, dokumentując ich pracę.

– Ludzie czuli przed nimi respekt – mówi. – Mało kto odważył się milicjantowi burknąć czy opryskliwie odpowiedzieć. Mieli dużą władzę i wielu z nich to niestety wykorzystywało. Pożalić się nie było komu, bo nie było instytucji rzecznika praw obywatelskich, media były na usługach władzy, więc nie podejmowały takich tematów, jak przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza. W latach 80. sam byłem świadkiem, jak milicjanci pałowali demonstrantów, w tym kobietę. Milicja nie była z pewnością instytucją, która cieszyła się społecznym zaufaniem. Najlepiej było nie mieć z nimi nic do czynienia. Z drugiej strony – kto miał znajomości w MO, temu wiele rzeczy uchodziło bezkarnie. Kiedyś na weselu siedziałem obok gościa, który – jak się potem okazało – był szwagrem komendanta. Przez całe przyjęcie pił wódkę. Potem dowiedziałem się, że nad ranem zapakował rodzinę do samochodu i pojechał do domu. Twierdził, że jest nietykalny.

Przełożeni wymagali od swoich podwładnych milicjantów przede wszystkim wyników. Nikt wówczas nie słyszał nawet o jakichkolwiek sondażach czy słupkach poparcia.

– Wystarczyło, że jakiś sekretarz partii zadzwonił do komendanta, żądając np. natychmiastowego ujęcia złodzieja, który włamał się do samochodu jego teścia i musieliśmy rzucać wszystko, żeby tym się zająć – mówi były milicjant z komendy powiatowej. – Mieliśmy swoich informatorów, czasami kogoś się mocniej przycisnęło i efekty były. Nie mieliśmy telefonów komórkowych, komputerów, szybkich samochodów. Ale na widok munduru ludzie byli potulni, jak baranki.

Milicjanci często sięgali po metody, które nie mieściły się w żadnych uregulowaniach prawnych, ale były skuteczne. Doświadczył tego jeden z lubelskich złodziei, który wpadł w zimie, w latach 70.

W komisariacie przesłuchiwał go doświadczony dochodzeniowiec. Siedzieli w ciasnym pokoiku. Złodziej opatulony w gruby kożuch pocił się niemiłosiernie. Nie chciał się do niczego przyznać. Przesłuchujący go milicjant nie pozwolił mu się rozebrać. Przykuł go kajdankami do gorącego kaloryfera i wyszedł na jakiś czas. Kiedy wrócił, złodziej przyznał się do kradzieży – nawet takich, o których milicja nie wiedziała. I to tylko w zamian za możliwość zdjęcia kożucha.

Na próżno także szukać w milicyjnych, oficjalnych regulaminach zasad postępowania z chuliganami, którzy w śmigusa-dyngusa siali popłoch na ulicach, oblewając przechodniów wodą. Milicjanci wyłapywali takich „żartownisiów” i wywozili daleko poza miasto. Niektórzy z nich wracali do domu dopiero pod wieczór.

Stróże prawa w PRL-u byli nie tylko słabo wyszkoleni, ale i kiepsko wyposażeni. Opatuleni zimą w ciężkie i niewygodne płaszcze nie mieli szans z uciekającym przestępcą. Letnie mundury i regulaminowe czapki także krępowały im ruchy. Nie lepiej było z radiowozami. O ile w latach 60. i 70. wszyscy – i milicjanci, i przestępcy – jeździli podobnymi autami, to w latach 80. pościg polonezem za uciekającym fordem czy mercedesem z góry był skazany na porażkę.

– Zdarzało się, że po kilkuset metrach pościgu odpuszczaliśmy – przyznaje były milicjant drogówki. – Nie było czym ścigać. Sam jeździłem kiedyś polonezem, w którym mój partner musiał trzymać drzwi, bo nie można było ich zamknąć...

150 kilo milicjanta

W 1969 r. w „Kurierze Lubelskim” ukazał się wywiad z milicjantem z Tomaszowa Lubelskiego, który opowiadał o swojej pracy. Tytuł wywiadu – „Najpotężniejszy milicjant w Polsce”. Mundurowy przy wzroście 170 cm ważył 150 kg. Dzisiaj najprawdopodobniej nie przeszedłby testu sprawnościowego, na przeszkodzie stałby też zbyt niski wzrost. W tym czasie jednak dzielny milicjant siał postrach wśród chuliganów, bo – jak sam się przyznał – zdarzyło mu się zatrzymać czterech chuliganów. Jednocześnie. Kłopot z nim miał jedynie zaopatrzeniowiec, bo dla 150-kilogramowego milicjanta nie było odpowiednich krzeseł – wszystkie się pod nim łamały.

Czytaj więcej o: zdjęcia PRL Milicja Obywatelska
ormowiec
leon z
Użytkownik niezarejestrowany
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ormowiec
ormowiec (29 maja 2017 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
A dziś zmienili nazwę na Policja, a pracują w niej takie same prymitywy. Oderwane od pługa wsioki z uśmiechem na twarzy "dyskutują" z zatrzymanym kierowcą wręczając mu mandat, bo przecież zawsze mają rację.
 Onegdaj milicjant był przedsstawicielem tzw władzy w pełnym tego słowa znaczeniu.Milicjantów bali sie chuligani,piraci drogowi.Milicjant potrafił poprowadzić przesłuchanie,potrafił sporządzić notatkę służbową (czasami z błędami ortograficznymi),ale notatka była jasna i zrozumiała.Milicjantowi wystarczyła gumowa pałka.....Dzisiaj policja uzbrojona jest po zęby.Pistolet,kamizelka kuloodporna,paralizator,paóka.A wszystko po to,aby bezbronnemu i słabszemu spuścić łomot lub nawet wysłać na tamten świat.Dzisiejsi policjanci to bezmózgie osiłki,wyżywający się na słabszych.Ale gdy już jest kilku osiedlowych łobuziaków,to policja omija ich z daleka.Kiedyś znało się swego dzielnicowego.A kto dzisiaj zna swego dzielnicowego.Do policji naprzyjmowano baby,które nie potrfią sobie poradzić w przypadku interwencji.A jaką mamy dziś policję,to niech świadczy poniższy przykład: W jednej z dzielnic pojawił się dwuosobowy patrol policyjny z psem.Zaraz było wiele komentarzy, zrobiło się zbiegowisko.Fakt ten dotarł do kierownika komisariatu,który postanowił sprawdzić co to się dzieje.Po przyjeździe na miejsce kierownik zobaczył,że po obu stronach psa stoją policjanci i zaglądają mupid brzuch..Na zadane pytanie co się dzieje,starszy patrolowy odpowiedział iż sprawdzają czy to prawda,bo ludzie mówią że idzie pies z dwoma ch..jami
Rozwiń
leon z
leon z (28 maja 2017 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale skuteczny wpie r dol rozwiązywał sporo problemów , wobec , których policja dziś jest bezradna
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2017 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STOP. Dajcie już spokój.
Rozwiń
jmm0007
jmm0007 (28 maja 2017 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Thanks for the interst you have in my products. please can you download the most world's secure messager wickr. wickr id......jmmoney0007 call/text.....+14322790688  skype..........jmmoney house Email..........jmmoney0007@gmail.com We print currencies of the world we print Anti-counterfeit banknotes of all currencies. Here is your chance to be a millionaire we print .Afghan afghani,Albanian lek,Algerian dinar,East Caribbean dollar,East Caribbean dollar,Australian dollar,European euro,Azerbaijani manat,Belarusian ruble.Central African CFA franc,Colombian peso,Cuban peso,Djiboutian franc,Guatemalan quetzal.Indian rupee,Indonesian rupiah,Iranian rial,Kuwaiti dinar,Mexican peso,Pakistani rupee,Romanian leu,Rwandan franc,Russian ruble,Serbian dinar.South African rand,Sri Lankan rupee,Sudanese pound,Swedish krona,Swiss franc,New Taiwan dollar,Tanzanian shilling,Thai baht.U.S. Dollar,Trinidad and Tobago dollar.Samoan tala,Zambian kwacha,Zimbabwean dollar.Polish zloty,Qatari riyal,Myanma kyat,Libyan dinar,Liberian dollar,Lebanese lira,North Korean won,Jamaican dollar,Fijian dollar,Egyptian pound,Danish krone,Brazilian real,Bermudian dollar. Our mission  is to reduce global poverty everyone has to be rich so Here is your chance to be a millionaire lets fight it together we print money that can being exchange in local bank ,Casino ,Mall and many places. Notes-  PLEASE WRITE US DERICTLY TO OUR EMAIL BELOW DO NOT SEND US MAIL DERICTLY HERE COPY OUR EMAIL AND SEND US EMAIL. Regarding our method of delivery its very safe and secure. so below is our Email as soon as you sent us mail we would respond in less than 20 mins. I am looking forward to your swift response. please can you download the most world's secure messager wickr. wickr id......jmmoney0007 call/text.....+14322790688  skype..........jmmoney house Email..........jmmoney0007@gmail.com
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2017 o 20:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A dziś zmienili nazwę na Policja, a pracują w niej takie same prymitywy. Oderwane od pługa wsioki z uśmiechem na twarzy "dyskutują" z zatrzymanym kierowcą wręczając mu mandat, bo przecież zawsze mają rację.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!