niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Magazyn

Moby: genialny odszczepieniec

Dodano: 18 czerwca 2003, 13:47

 (Mute/Pomaton EMI)
(Mute/Pomaton EMI)

To będzie jedno z najważniejszych wydarzeń koncertowych tego roku. Moby - mistrz uduchowionej, soulowo-gospelowej elektroniki - wystąpi w Polsce. Dla naszych czytelników mamy darmowe wejściówki.

Trzydziestoośmioletni Moby z wyglądu jest antytezą gwiazdy: niski, łysiejący, poruszający się niedbale i ubierający się w seryjne ciuchy. Ma też przekonania i zwyczaje, które wyrzuca-ją go na margines showbiznesowego highlife'u: najbardziej lubi spędzać czas w domu, nie pije alkoholu, nie pali papierosów, stroni od narkotyków, jest weganinem, wreszcie - żyje w celibacie. Jednak to właśnie on jest dziś największą gwiazdą muzyki elektronicznej.
Moby to prawdopodobnie najbardziej nieprzewidywalny muzyk z pokolenia, które zaczy-nało na początku lat. 90. Pierwszy sukces odniósł dwanaście lat temu rave'owym utworem "Go”, w którym klubowe bity połączył z melancholijnym tematem z "Twin Peaks”. Dwa lata później nagrał happyhardcore'owy kawałek "Thousand”, który znalazł się w Księdze Rekor-dów Guinnessa jako najszybszy utwór w historii (około 1000 uderzeń na minutę). W 1996 roku niespodziewanie opublikował ostry, thrashrockowy album "Animal Rights”. Rok póź-niej zaskoczył soundtrackowym, rozlewnym zestawem "I Like to Score”. Cztery lata temu wydał przełomowy dla całej sceny elektronicznej longplay "Play”. W cudowny sposób pożenił w nim nowe brzmienia z prebluesowymi, polnymi śpiewami Czarnych z początku XX wieku, które zsamplował z kolekcji Alana Lomaxa.
Niespodziewanie "Play” stał się wielkim hitem, sprzedanym w ponaddziesięciomiliono-wym nakładzie, dając Moby'emu status Twarzy Nowej Elektroniki.
W ubiegłym roku nowojorczyk opublikował długograja "18”. Nawiązuje na nim do po-przedniego dzieła, ale - jak na artystę kroczącego stylistycznym zygzakiem przystało - tylko w pewnej mierze. Znowu w wielu utworach nowe brzmienia mieszają się z przejmującymi śpiewami - raz zsamplowanymi ze starych nagrań, innym razem wykonanymi przez zapro-szonych gości - ale w większości są to wokale soulowe, niekiedy z lekko gospelowym zabar-wieniem.
Teraz sławny potomek sławnego pisarza Hermana Melville'a, jeździ po Europie z koncer-tami promującymi ostatni album. W sobotę dotrze do Polski i wystąpi na warszawskim Torze Stegny (ul. Inspektowa 1). Koncert Moby'ego rozpocznie się o godzinie 21, wstęp na obiekt od 17. W Lublinie bilety - w cenie 95 zł - można kupić w Empiku (Krakowskie Przed-mieście 59). Więcej info: (22) 444-74-74.

Dzięki uprzejmości organizatora koncertu, firmy Alter Art, mamy dla Was trzy darmowe bilety. Szczegóły w piątek, w papierowym wydaniu Dziennika Wschodniego.

Największe przeboje singlowe Moby\'ego

Go (1992)
Move (1993)
The James Bond Theme (1997)
Porcelain (2000)
In This World (2002)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO