czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Moja Oaza

Dodano: 8 maja 2008, 16:31
Autor: ŁUKASZ WYDRA

Oaza? Modlą się i śpiewają. Dewoci - tak o Oazie myśli przeciętny, młody człowiek.

- Owszem, modlimy się, ale też dobrze bawimy - odpowiada Paulina Żukowska, animatorka ruchu oazowego w Lublinie, która... kiedyś się wstydziła tego, że do Oazy należy.

Spotkania oazy odbywają się przez cały rok. - Rozmawiamy na nich na luźne, a nieraz i kontrowersyjne tematy, w zależności z jaką grupą ma się do czynienia - opowiada Paulina i zaraz wyjaśnia: - Jeśli są to dzieci, to organizujemy różne gry i zabawy, quizy. Śpiewamy, robimy koncerty. Wyjeżdżamy także na tzw. rejonowe dni wspólnoty, które odbywają się w dekanatach, raz na jakiś czas.

A to dopiero przedsmak tego, co się dzieje na rekolekcjach wakacyjnych. Każdy dzień odpowiada jednej tajemnicy różańca. - Więc w środku lata obchodzimy np. Boże Narodzenie. Wtedy śpiewamy kolędy.

Prawie jak w zakonie

Natalia, .... byłam na takich rekolekcjach w wakacje - Każda doba na obozie trochę różniła się od siebie. Rano zawsze odbywała się jutrznia, na której śpiewaliśmy psalmy, piosenki oraz był czytany fragment Pisma Świętego opowiadający wydarzenie, o którym mówiła dana tajemnica różańca. Msza święta była odprawiana codziennie, zazwyczaj przed obiadem - opowiada dziewczyna. - Wieczorami odbywały się "pogodne wieczory”.

Bo nie samą modlitwą człowiek żyje. Jedna z grup - a było ich 12 - która miała w tym dniu dyżur wymyślała różne skecze, zabawy, aby zabawić oazowiczów. - Pewnego dnia odbył się bieg patrolowy. To trochę przypomina podchody - tłumaczy Natalia. - Trzeba było przejść drogę zaznaczoną strzałkami. Oprócz strzałek na trasie znajdowały się też listy oraz znaki mówiące nam, że gdzieś niedaleko jest animator. Należało go odnaleźć i wykonać zadanie: zaśpiewanie jak najgłośniej jak tylko się potrafi piosenki "Hej sokoły”, albo rzucanie szyszkami w wyznaczony cel, albo bieganie w worku na czas.

Wstrzemięźliwość członkowska

W oazie funkcjonuje Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Polega ona na wstrzemięźliwości od alkoholu, papierosów i innych używek. Kandydaci i członkowie KWC zobowiązują się nie pić napojów alkoholowych, nie częstować alkoholem i nie wydawać na niego pieniędzy.

Paulina tłumaczy, że nie jest to wyłącznie abstynencja, ale przede wszystkim pomoc w uwalnianiu człowieka ze wszystkiego, co go zniewala i uwłacza jego godności. - Wstrzemięźliwość jest dwojakiego rodzaju: kandydacka, którą można podpisać na rok, oraz członkowska, którą można podpisać po 18 roku życia i obowiązuje ona na całe życie.

Wstydziłam się

Paulina, która animatorką jest od dwóch lat, przez rok prowadziła Oazę Dzieci Bożych. Na spotkaniach próbowałam przekazywać pewne wartości religijne jak i moralne w łatwy, zrozumiały sposób. - Praca z dziećmi wymaga przede wszystkim cierpliwości, poświęcenia oraz odpowiedzialności za słowo. Jednak, pomimo wielu trudności sprawia to niezwykłą radość - mówi.

Paulina w Oazie pojawiła się wieku 12 lat. - Namówił mnie brat; też oazowicz, który oazę zachwalał - wspomina Paulina. - Ale dochodziły mnie też słowa krytyki na ten temat. Często w szkole słyszałam o sobie, że jestem dewotką, "kościołową”... Bałam się otwarcie mówić o oazie, jako dziecko nie potrafiłam wyrazić swojego zdania na ten temat. Często też, by przypodobać się koleżankom ze szkoły zaprzeczałam, że należę do Oazy. Krótko mówiąc wstydziłam się tego - zwierza się Paulina.

Domowy kościół

Oaza to nie tylko dzieci i młodzież. Jest też "duchowość małżeńska w ramach Domowego Kościoła” realizowana poprzez przyjęcie elementów formacyjnych nazywanych zobowiązaniami-darami. - informuje małżeństwo .... Nowaków.

Na czym to polega? - Codzienna modlitwa osobista połączona z lekturą Pisma Świętego, regularne spotkanie ze słowem Bożym, comiesięczny dialog małżeński i wynikająca z niego reguła życia - wyjaśnia Anna Nowak.

Małżeństwa uczestniczą w comiesięcznych spotkaniach formacyjnych kręgu (grupa składa się 4-7 małżeństw), a przynajmniej raz w roku spotykają się na rekolekcjach formacyjnych.

Dla każdego

Do Oazy może przyłączyć się każdy; wystarczy chcieć. Nie ma też żadnych barier wiekowych. Jest Oaza Dzieci Bożych (zrzeszająca głównie dzieci do 13 roku życia), Oaza Nowej Drogi, Oaza Nowego Życia Oaza rodzin i Oaza akademicka, która działa przy KULu.

Paulina wyjaśnia sprawę krótko: - Wszyscy są mile widziani.

OAZA

Ruch Światło-Życie, potocznie zwany Oazą, został założony przez ks. Franciszka Blachnickiego w połowie lat 50-tych w Krościenku. Gromadzi dzieci, młodzież, dorosłych, całe rodziny a także zakonników, siostry, księży, członków instytutów świeckich.

To ruch odnowy według nauczania Soboru Watykańskiego II. Mimo, że powstał w Polsce, rozwija się również na Słowacji, w Czechach, w Niemczech, na Białorusi i Łotwie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!