sobota, 21 października 2017 r.

Magazyn

Monika Lechnio-Lewicka: Obrazki zamiast słów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 kwietnia 2009, 12:24

Ryżawy Bożydar, cherlawy Hiacynt i chełpliwa Honorata do dziś spędzają sen z powiek tym, którzy przystąpili do Wojewódzkiego Konkursu Ortograficznego w Świdniku. Dyktando ułożyli świdniccy poloniści.

Było dowcipne, inteligentne i piekielne trudne. Można było zrobić nawet 100 błędów!

• Oj, trudne było to dyktando... Ile błędów zrobił rekordzista?

- Tego na pewno nie zdradzę. Powiem tylko, że dużo, naprawdę dużo. Ale tekst nie był prosty. Taki resztą miał być: wszak to konkurs o tytuł Mistrza Ortografii.

• Czy pani napisałaby to dyktando bezbłędnie?

- Nie wiem, przyznam szczerze. Mogłabym się zastanawiać nad niektórymi wyrazami.

• A jakie błędy się powtarzały?

- Problem był ze sformułowaniem "rad nie rad”, "ze wszech miar”, "poniewczasie”, nieopodal”. Była też mała zasadzka: horda jako tłum i chorda jako rybka.

• A czy były słowa, których pisownia zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat?

- Były. Kiedyś "nieprowokowaniem” napisalibyśmy oddzielnie. Teraz łącznie. Kilka lat temu "ciemięzcy” mogliśmy napisać przez "ż”. Dziś to już błąd.

• To znaczy, że ortografii musimy uczyć się od początku?

- Zasady ortografii nie są ustalone raz na zawsze, mogą się zmieniać. Język polski jest językiem żywym. Niestety, jeśli chcemy pisać poprawnie, musimy nauczyć się zasad pisowni i poznać wyjątki.

• Uczy pani języka polskiego w gimnazjum. Jak piszą dziś młodzi ludzie?

- Słabo, bardzo słabo. Wielu uczniów ma stwierdzoną dysortografię lub dysgrafię.

• Kiedyś nie było mowy o dysortografii. Jak to możliwe, że w ciągu dwudziestu lat wyrosło pokolenie, które masowo cierpi na tę dysfukncję?

- Nie mam pojęcia, dla mnie to też zagadka. Wiem natomiast, że młodzi ludzie mało czytają. A nie ma lepszej nauki, niż poprzez czytanie. No i mamy efekty: młodzież pisze językiem z Internetu, w dodatku z błędami, słowa zastępuje emotikonami. Mówiąc krótko: język schodzi do poziomu obrazka.

• A to przekłada się na sposób w jaki mówimy?

- Oczywiście! Mamy coraz mniejszy zasób słownictwa. Posługujemy się skrótami: Zamiast cześć, mówimy cze, zamiast pozdrawiam - pozdro. Ubożeje język, ubożeje nasza kultura.

• Grozi nam wtórny analfabetyzm?

- Mam takie obawy. Jeśli ktoś pisze "który” przez "u” to naprawdę źle rokuje.

• A takie podstawowe błędy robią pani uczniowie?

- Zdarza się. Dyktanda nie wypadają najlepiej, bywa, że są same jedynki. Tłumaczę swoim uczniom, że trzeba pisać poprawnie, choćby dlatego, żeby się nie kompromitować: prywatnie, a kiedyś zawodowo.

• Można mieć wrodzony talent do ortografii?

- Można. To wynika ze znakomitej pamięci wzrokowej. Ktoś raz zobaczy jakieś słowo i zapamiętuje je na zawsze. Można też pewne umiejętności, a raczej wartości wynieść z domu. Jeśli rodzice dbają o staranny język, zwracają uwagę na błędy, podkreślają znaczenie poprawnego języka w życiu, to są efekty.

• Ale mamy też Internet, który - jak pani zauważyła - wypacza język.

- Tak, ale Internet ma też dobrą stronę. Proszę sobie wyobrazić, że on-line działają znakomite poradnie językowe, z których często ja i moi koledzy korzystamy. Wybitni językoznawcy błyskawicznie odpowiadają na nasze pytania dotyczące zasad pisowni. Miałam ostatnio taką wątpliwość: Jak będzie wyglądać dopełniacz liczby mnogiej imienia Joanna. Otrzymałam odpowiedź, że teoretycznie "Joann”, ale brzmi to dość niezręcznie i lepiej unikać tej formy.

• Dlaczego warto pisać poprawnie?

- Dlatego, że nasz język świadczy o nas i pokazuje, jakimi naprawdę jesteśmy ludźmi. Ani wykształcenie, ani zawód, który wykonujemy nie ma tu nic do rzeczy. Można być doktorem, czy profesorem i robić podstawowe błędy. Można sprzedawać ziemniaki na targu i posługiwać się piękną, poprawną polszczyzną. To kwestia kultury i szacunku wobec siebie i innych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polonista
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polonista
polonista (2 maja 2009 o 23:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od kiedy "rad nierad" pisze się osobno?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!