środa, 7 grudnia 2016 r.

Magazyn

My nie chcemy do unii

Dodano: 29 maja 2003, 12:59

Łukasz Krupa i Bernard Ginalski, trzecioklasiści XXI LO im. św. Stanisława Kostki w Lublinie, maturę będą zdawać za rok, ale już teraz mają szansę na zdobycie indeksu prestiżowego Collegium Civitas w Warszawie. Jednak, jak sami przyznają, do udziału w konkursie wiedzy o NATO i współpracy transatlantyckiej, bardziej zachęciła ich inna nagroda.


d
Znaleźliśmy informację o międzynarodowym konkursie „Aliante” pod patronatem Zbigniewa Brzezińskiego – opowiadają lubelscy licealiści. – Główną nagrodą jest wycieczka, której program przewiduje zwiedzanie baz wojskowych, głównej kwatery NATO, łodzi podwodnej i lotniskowca. Nasz wychowawca, Jarosław Reczek, bardzo zachęcał nas do udziału.
Obydwaj startują w wielu konkursach o tematyce międzynarodowej, którą bardzo się interesują.
Teorię mają dobrze opanowaną.
– Już Napoleon mówił, że armia zawodowa jest dziesięć razy lepsza niż wojsko z poboru – przekonuje Łukasz. – U nas również powinno się to zmienić. Wojsko w obecnej postaci jest zbyt kosztowne w utrzymaniu i służy interesom różnych grup przedsiębiorców, zajmujących się aprowizacją jednostek.
Obydwaj prezentują równie radykalne poglądy w wielu innych kwestiach. Ich ulubionym tematem jest akcesja do Unii Europejskiej oraz stosunki europejsko-amerykańskie.
Euroentuzjaści powinni się cieszyć,
że chłopcy mają po 17 lat i... nie mogą głosować. Ale nie tylko z tego powodu. Z ich antyunijnymi argumentami nie bardzo mógł sobie poradzić nawet ks. abp Życiński, zaproszony na szkolną debatę.
– Nie ujmując nic arcybiskupowi, to w kwestiach ekonomicznych nie porusza się najlepiej – mówią chłopcy. I chociaż nie udało się im duszpasterza przekonać do swoich koncepcji, to z kolegami w szkole poszło im znacznie lepiej. Zdominowali szkolny klub europejski i wciąż przekonują, że dla Polski bardziej korzystne byłoby przystąpienie do organizacji
NAFTA, a nie UE.
Jako największy grzech unii podają biurokratyzację i podatki, dławiące wolność gospodarczą. Przypominają, że kraje Europy starzeją się i już teraz załamanie się systemu świadczeń emerytalnych źle wpływa na nastroje społeczne. Wskazuje więc na USA, jako źródło o wiele lepszych rozwiązań ekonomicznych.
Mimo sprecyzowanych poglądów, żaden nie zamierza studiować nauk politycznych. Łukasz wybiera się na informatykę w UW, a Bernard na ekonomię w SGH. Obydwie uczelnie znajdują się bowiem w czołówce uczelnianych rankingów.
Na razie
przygotowują się do finału konkursu „Aliante”.
W przeciwieństwie do poprzednich etapów, teraz nie wystarczy wykazać się wiedzą, ale również sprawnością w pokonywaniu przeszkód na linie, łódce jak również w biegach na orientację i strzelaniu. Finał odbędzie się w Czechach w połowie czerwca, nauczyciele przygotowali im bardzo intensywny trening. Obydwaj bardzo się starają, bo kariery komandosów nie uwzględniali dotychczas w swoich planach...
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO