niedziela, 24 maja 2015 r.

Lublin Airport: Polecimy nad morze, na Wyspy i do Egiptu

Dodano: 9 marca 2012, 12:36

Lotnisko w Lublinie, czy w Świdniku? Tanie, czy regularne linie? Loty do Gdańska, czy do Krakowa? Konkurs, czy nabór do pracy? Prezes Portu Lotniczego Lublin zdradza nam szczegóły największej lubelskiej inwestycji i odpowiada na pytania naszych Czytelników.

• Zacznijmy od pytania, które do znudzenia powtarzają nasi Czytelnicy: Dokąd na pewno polecimy z lubelskiego lotniska?

– Pewne są w tej chwili Wyspy Brytyjskie i Niemcy. Na pewno wylądujemy koło Londynu oraz w Monachium lub we Frankfurcie, niewykluczone, że będzie też Dortmund. Wielka Brytania i Niemcy to dwa państwa, które w pierwszym okresie na pewno znajdą się w siatce połączeń.

• A Polska? Czy będzie lot Lublin–Warszawa? Bo o to również pytają ludzie.

– Raczej nie, mogą być ewentualnie loty łączone. Pod względem ekonomicznym taki lot jest nieopłacalny, biorąc pod uwagę, że w trzy godziny możemy dojechać do Warszawy.

• A inne polskie miasta?

– Jest duża szansa na połączenia z Gdańskiem, Wrocławiem i Poznaniem. Niewykluczone także, że z Krakowem. Badania wskazują natomiast, że nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla Łodzi
i Katowic.

• Europejskie stolice?

– Na sto procent Londyn. Pracujemy nad Paryżem i Rzymem. Choć we Włoszech raczej wychodzi nam Mediolan lub Bergamo pod Mediolanem.

• Czy będą loty czarterowe? A jeżeli tak, to dokąd?

– Będą loty czarterowe, szczególnie jeśli chodzi o okolice basenu Morza Śródziemnego. Chcemy zapewnić wszystkie najbardziej popularne kierunki z biur podróży, typu Tunezja czy Egipt.

• A czy są takie kierunki, które będą wyróżniać nasz port? Czy będą to loty na wschód, np. do Rosji?

– Naszym wyróżnikiem będzie brak wyróżnika. Pracujemy nad kierunkiem wschodnim, ale to na razie taniec w miejscu. Mogę tylko zdradzić, że staramy się, by było przynajmniej jedno połączenie z Ukrainą.

• A Izrael?

– Pracujemy nad Izraelem, to bardzo ważny kierunek. Z naszych badań wynika, że może wygenerować nawet 30 tys. pasażerów w pierwszym roku. Niewykluczone, że będą też połączenia z Istambułem, prowadzimy w tej sprawie rozmowy z Turkish Airlines.

• Wielu naszych internatów pyta o loty do Norwegii i USA. Co z tymi kierunkami?

– Badamy je. Bardziej prawdopodobne wydaje się Oslo. Co do USA, badania nie wskazują na to, że w pierwszym roku działalności lotniska będzie takie połączenie.

• Wiem, że trwają negocjacje i nie może pan zdradzić szczegółów, ale proszę przynajmniej powiedzieć, czy będą tanie linie i kiedy ogłosicie, jakie to będą linie?

– Na pewno będą. A jakie – ogłosimy w czerwcu.

• Mówił pan również o rozmowach z Lufthansą. Czy będą więc także regularne linie?

– Zależy nam na regularnych liniach m. in. zależy nam na Lufthansie. Ale nie ograniczamy się do rozmów z jednym przewoźnikiem. Tak naprawdę rozmawiamy ze wszystkimi potencjalnymi partnerami. Jest wiec w tej grupie OLT Express, PLL LOT, EURO LOT i inni. Nie rozmawiamy tylko z liniami z Nowej Zelandii i Australii.

• Wróćmy do tanich linii. Czy trzeba będzie do nich dopłacać, tak jak robią to np. w Rzeszowie?

– O dopłatach do linii decyduje marszałek województwa. W Rzeszowie mają taką strategię, że dopłacają, my mamy inną strategię. Nie stosujemy dopłat do tanich linii.

• Nie stosujemy, bo na razie toczą się rozmowy. Ale czy po uruchomieniu lotniska nie będzie takiej konieczności?

– Chcemy rozmawiać z liniami jako równorzędny partner, nie na kolanach. I tak rozmawiamy. Jedna z linii powiedziała: wchodzimy od zaraz, umowa na pięć lat, ale jeden warunek: zero opłat lotniskowych. Nas to nie interesuje. Nie przystajemy na takie warunki.

• Jesteśmy tak atrakcyjnym partnerem dla tanich przewoźników, że możemy sami stawiać warunki?

– Tak, jestem przekonany, że jesteśmy istotnym partnerem dla przewoźników. Stoi za nami 2 200 000 potencjalnych klientów. To jest nasz potencjał.

• Czytelnicy pytają, kiedy będzie można rezerwować bilety na pierwsze loty?

–To pytanie do linii lotniczych, ale na pewno jesienią tego roku będzie już taka możliwość. O tym, kiedy będzie pierwszy lot i dokąd zdecydują także linie lotnicze. A ogłoszą to być może już w czerwcu.

• Przejdźmy do pytań o pracę, bo to drugi, obok sieci połączeń, gorący temat. Mnóstwo osób pyta: Kiedy rozpocznie się rekrutacja do portu lotniczego?

– Ruszy niebawem, w ciągu najbliższych tygodni. Na naszej stronie www.airport.lublin.pl będziemy ogłaszać konkursy i nabory na poszczególne stanowiska. Najpierw ogłosimy konkursy na stanowiska kierownicze.

• Część kierowniczych stanowisk w spółce jest już obsadzona. Dlaczego nie było na nie konkursów?

– Tych ludzi zdobywaliśmy z całej Polski poprzez headhunterów.

• Dlaczego płacił pan headhunterom, skoro można było ogłosić konkurs?

– Bo takich ludzi, jakich potrzebowaliśmy, u nas nie ma. Światek lotniczy jest bardzo mały, to bardzo wąska specjalizacja. Osób z takim wykształceniem brakuje w województwie lubelskim. Zresztą, niektórych musieliśmy długo namawiać, żeby przyszli do nas do pracy.

• Na jakie stanowiska będą więc ogłoszone konkursy?

– W pierwszej kolejności na komendanta Lotniskowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Lotniska. Ogłoszenia pojawią się na stronie internetowej portu, tam także będziemy przyjmować aplikacje. Podkreślam, że dokumenty można będzie składać wyłącznie drogą elektroniczną.

• Nasi internauci pytają, czy Lotniskowa Straż Pożarna powstanie na bazie Państwowej Straży Pożarnej?

– LSP będzie budowane na bazie PSP. Kto nie jest strażakiem, tego nie wyszkolimy.

• A na inne, niższe, stanowiska, jak będzie wyglądała rekrutacja?

– To będzie zwykły nabór. Będą ogłoszenia na naszej stronie. Potem odbędą się rozmowy kwalifikacyjne. Aplikacje będziemy przyjmować również tylko drogą elektroniczną. W sumie, zatrudnimy 150 osób, łącznie z pracownikami biurowymi. Pierwszych ludzi zatrudnimy w ciągu najbliższych 2 miesięcy.

• Kto będzie decydował o przyjęciach do pracy?

– Powołana przez zarząd komisja. Wejdą do niej pracownicy portu, a także psycholog. Mnie w tej komisji nie będzie.

• Czy ktoś np. z przedstawicieli akcjonariuszy wpływa na politykę personalną spółki? Czy spotkał się pan z naciskami w sprawie zatrudnienia konkretnej osoby?

– Nikt nigdy mi nie mówił, kogo mam zatrudnić. Nikt nie wywierał na mnie żadnych nacisków związanych z zatrudnianiem. Takie decyzje podejmuje zarząd.

• A w kwestii zwalniania ludzi? Też nikt nigdy na pana nie naciskał? Chodzi mi o sprawę pana Andrzeja G., byłego komendanta lubelskiej straży pożarnej z zarzutami prokuratorskimi. Najpierw go pan zatrudnił, a potem nagle zwolnił.

– Nikt niczego mi nie kazał. To była decyzja zarządu.

• Dlaczego zwolnił pan człowieka, którego miesiąc wcześniej sam pan zatrudnił?

– Bo wytworzył się zły klimat wokół tej osoby. A wokół portu nie może być zamieszania. Port musi być jak dobra spółka giełdowa: musi być wokół niej cicho i spokojnie. Nie ja budowałem ten zły klimat, zarząd natomiast musiał podjąć taką decyzję.

• Ale to pan stworzył ten klimat, zatrudniając kontrowersyjną osobę.

– To pani ocena.

• Oddajmy znów głos naszym Czytelnikom: Kto będzie pokrywał straty, jeśli takie będzie przynosiło lotnisko?

– Tak jak w spółce prawa handlowego. Jeśli jest strata, to jest to problem właścicieli. O sposobie pokrycia strat będą więc decydować akcjonariusze.

• Przypomnijmy, że w przypadku portu lotniczego głównymi akcjonariuszami są miasto oraz województwo i to one będą pokrywać ewentualne straty. Kolejne pytanie: Kiedy będą ogłoszone przetargi na wynajem powierzchni handlowo-usługowej na terenie lotniska?

– W czerwcu. Mamy do rozdysponowania około 2 tys. mkw. powierzchni.

• Czy drogi dojazdowe do lotniska będą gotowe w momencie jego uruchomienia?

– Nie wiem, za to nie odpowiadamy. To pytania do zarządu dróg wojewódzkich. Dojazd do lotniska będzie na pewno od strony Mełgwi. Tyle możemy obiecać.

• Rozstrzygnijmy odwieczny problem: lotnisko w Świdniku, czy w Lublinie?

– Lotnisko nie leży w Świdniku, jeśli już to w większości w Wólce. Ale należy przyjąć, że lotnisko jest w Lublinie. Tak samo, jak lotnisko w Monachium, które nie leży w Monachium, a w niemieckiej wiosce koło tego miasta. Z naszym lotniskiem jest identycznie – mówi się o nim "lotnisko w Lublinie”. W Berlinie, czy gdzie indziej na świecie nie istnieje pojęcie "Świdnik”. Przykro mi, ale tak to wygląda.

• A jaki będzie adres lotniska?

– Gdybym miał zażartować, powiedziałbym "Portowa 1”. A tak serio: Nie wiem. Nie my ustalamy nazwy ulic.

• Kiedy będzie oficjalne otwarcie lotniska?

– Medialne otwarcie zrobimy w październiku. Po rozmowach z prezydentem Krzysztofem Żukiem chcemy na to wydarzenie zaprosić prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

• Czy wcześniej będzie dzień otwarty na lotnisku?

– W maju na płycie postoju samolotów zrobimy wielki piknik lotniczy. Każdy będzie mógł wziąć w nim udział. Nie zabraknie atrakcji. Zależy nam, żeby ludzie poznali nasze lotnisko i przyzwyczajali się do myśli, że mogą z niego korzystać.

• Czy lądowanie na lotnisku będzie bezpieczne także w trudnych warunkach? Czy system ILS zostanie zainstalowany do końca 2012 roku?

– Od początku funkcjonowania lotniska będzie już na nim zainstalowany ILS. Nie wyobrażam sobie działania portu bez tego systemu.

• Internauta pyta: Jaki kod będzie miało nasze lotnisko, czy będzie to aktualny kod "EPSW”?

– Na pewno nie będzie to kod "EPSW”. Z pewnością będzie coś z "L”.

• Jaki największy samolot wyląduje w Świdniku?

– Na pewno Boeing 737 i wszystkie typy Airbusów: 319, 320, 321. Czyli te najpopularniejsze.

• Czy wrócicie do pomysłu wożenia VIP-ów własną limuzyną? Czy będzie przetarg na takie auto?

– Nie będzie przetargu. Będziemy wypożyczać samochody do przewozu VIP-ów. Przy okazji wspomnę, że na lotnisku będzie wypożyczalnia samochodów.

• Czy coś może jeszcze opóźnić budowę lotniska?

– Nie mamy wpływu na wykonawców, a to od nich zależy, czy wyrobią się w terminie.

• Ale są kary umowne za opóźnienia. Czy nałożyliście już na jakiegoś wykonawcę taką karę?

– Tak. Na firmę projektową.

• Jest pan przedsiębiorcą. Jak pan łączy obowiązki prezesa portu lotniczego z zarządzaniem własnym biznesem?

– Nie prowadzę w tej chwili żadnej działalności operacyjnej. Pracuję tylko dla lotniska.

• A w ilu spółkach ma pan udziały?

– To już moja prywatna sprawa. Mogę tylko zapewnić, że moje prywatne biznesy nie kolidują z pracą w porcie.

• Czy chciałby pan być prezesem Portu Lotniczego Lublin po otwarciu lotniska?

– Będę prezesem tak długo, jak zdecyduje rada nadzorcza.

• Nie obawia się pan, że wybuduje pan lotnisko, a akcjonariusze panu podziękują i zatrudnią kogoś innego na to stanowisko?

– Tak może się zdarzyć, ta funkcja nie jest dożywotnia. Być może do spółki wejdzie nowy człowiek, który nią pokieruje.

• Czy takim człowiekiem szykowanym na pana następcę nie jest wprowadzony przez prezydenta Lublina do zarządu pan Krzysztof Wójtowicz?

– Nie wiem, być może. To bardzo dobry fachowiec w swojej branży. Świetnie się z nim pracuje – w przeciwieństwie do poprzedniego wiceprezesa, z którym nie mogliśmy się porozumieć. Na pana Wójtowicza nie patrzę absolutnie w kategoriach konkurenta, jako członkowie zarządu mamy do wykonania jakąś pracę. I razem – w zespole z wiceprezesem Krzowskim – wykonujemy ją, jak potrafimy najlepiej.

• Czy ma pan w swoim kontrakcie zagwarantowaną tak wysoką premię za otwarcie lotniska, jak zarząd Stadionu Narodowego w Warszawie?

– Nie, nie mam zagwarantowanej żadnej premii.

• Co na zakończenie chciałby pan przekazać wszystkim naszym Czytelnikom i internatom, którzy zadawali panu pytania?

– Serdecznie zapraszam i namawiam do korzystania z lotniska w Lublinie. I dziękuję za wszystkie pytania.

TERMINAL

Skrzydło zachodnie

• strefa przylotów z wielofunkcyjną obszerną halą odbioru bagażu ze strefą kontroli paszportowej

• hala z dwoma wejściami od strony płyty lotniska (strefa Schengen i non Schengen)

• karuzela wydawania bagażu

• pomieszczenia wizowe i miejsce na kantor wymiany walut

• w strefie przylotów i przyległych pomieszczeniach będzie mogło przebywać do 650 osób

Skrzydło południowe

• przystanek kolejowy szynobusu

• wyjścia na parkingi

• przejście na perony także poprzez strefę komercyjną wzdłuż przystanku oraz bezpośrednio z parkingów
zewnętrznych i przystanków autobusowych

• w tej strefie będzie mogło przebywać ok. 300 osób

Skrzydło wschodnie

• strefa odlotów o charakterze przestrzeni otwartej

• strefa kontroli bezpieczeństwa i odprawy celnej

• pasaż handlowy

• dwie główne poczekalnie odlotowe: dla odlotów strefy Schengen i strefy non Schengen

• strefa bramek – boardingu. Podwójne stanowisko rejestracji kart pokładowych (osobne wyjścia dla
klasy ekonomicznej i business).

• w strefie odlotów i pasażu handlowym będzie mogło przebywać 400 osób

LOTNISKO

300 - hektarów to powierzchnia całego lotniska
11 000 - metrów kwadratowych to powierzchnia terminalu
1000 - miejsc parkingowych

płyta postoju samolotów

2 ha – powierzchnia płyty postoju samolotów
4 duże samoloty typu Boeing 737 lub Airbus A320 staną na płycie
201 metrów – długość drogi kołowania
38 metrów – szerokość drogi kołowania

pas startowy

2520 metrów – długość pasa startowego
60 metrów – szerokość pasa startowego

Czytaj więcej o:
0 komentarzy
Skomentuj
Na czas ciszy wyborczej wyłączyliśmy możliwość
komentowania na naszym forum. Zapraszamy do dyskusji po zakończeniu ciszy wyborczej.
Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje