wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Na pewno coś ciekawego jeszcze wykopię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2010, 15:23

Grzegorz Niedźwiedzki jest pierwszym od czterdziestu lat polskim naukowcem, który znalazł się na pierwszej stronie słynnego "Nature”. Badacz pochodzi z podlubelskich Piotrowic, a pierwsze lekcje biologii pobierał w Szkole Podstawowej w Bystrzycy Starej

Nic dziwnego, że na szkolnej stronie internetowej pierwszy, najważniejszy artykuł dotyczy właśnie jego. Tytuł: "Absolwent naszej szkoły odkrywcą!”.

O gadach wiedział wszystko

– Grzegorz od wczesnych lat szkolnych interesował się paleontologią – wspomina Elżbieta Sztejman-Dec, która była nauczycielką Grzegorza w Szkole w Bystrzycy Starej (gmina Strzyżewice). – Gady kopalne to były jego ulubione zwierzęta. Wiedział o nich wszystko, a swoją wiedzą chętnie się dzielił z innymi uczniami na lekcjach biologii.

Młody Grześ hodował jaszczurki, zbierał skamieniałości, kolekcjonował znaczki pocztowe. – Jego ulubionym był ten, który przedstawiał ichtiostegę – tłumaczy Sztejman-Dec. – Nie wiedział wówczas, że jako naukowiec będzie odkrywcą równie fascynującego stworzenia.

Na początku roku napisało o tym jedno z najbardziej prestiżowych naukowych pism świata "Nature”, a potem największe światowe agencje. Wszyscy na świecie powołali się na badania czwórki naukowców. Szefem zespołu jest właśnie pochodzący z Lubelszczyzny Grzegorz Niedźwiedzki, na co dzień doktorant Uniwersytetu Warszawskiego.

Wszystko do zmiany

Efekt jest taki, że teraz trzeba zmienić wszystkie… podręczniki. Dzięki odkryciu Niedźwiedzkiego i spółki dowiedzieliśmy się, że zwierzęta czworonogie wyszły na ląd przynajmniej 18 milionów lat wcześniej niż przypuszczano. Na dodatek, żyły nie w rzekach i jeziorach, jak do tej pory sądzono, lecz na wybrzeżach ciepłych płytkich mórz.

O tym, że wydarzenie jest ważne, świadczy fakt, że redakcja czasopisma umieściła zdjęcie znalezionych śladów na okładce, co jest wydarzeniem bez precedensu w historii polskich nauk przyrodniczych. Bo i odkrycie jest przełomem w paleontologii, jakiego nie było od lat.

– Od publikacji w "Nature” Grzegorza jeszcze nie było w domu, ale jesteśmy w stałym kontakcie. Po prostu nie ma czasu, żeby przyjechać, tyle się teraz dzieje wokół niego – tłumaczy Helena Niedźwiedzka, mieszkająca w Piotrowicach pod Lublinem macocha Grzegorza (jego mama wcześnie zmarła). – Poza tym, praca doktorska leży odłogiem, więc… Ale i tak całe Piotrowice doskonale wiedzą o jego sukcesie.

Wszędzie go widzieliśmy

– Widzieliśmy w TVN, w Polsacie, w Wiadomościach. Wszędzie o nim mówili – wyjaśnia Stanisław Stasiek, sołtys Piotrowic. – Dla nas to ogromna satysfakcja, że chłopak od nas, z naszego terenu, osiągnął taki sukces. – Ale wie pan co? On zawsze się tym interesował. On to po prostu lubił. Już od najmłodszych lat lubił wykopaliska, skały. Przynosił to do domu, oglądał i badał.

– Zaglądał pod każdy kamień, interesował się każdą roślinką, każdym zwierzątkiem – podkreśla Helena Niedźwiedzka. – Zresztą, tutejsze tereny, czyli Dolina Bystrzycy, to bardzo ciekawy obszar, sprzyjający takim odkryciom.

– Tak naprawdę wszystko zaczęło się od książki "Przygody w skamieniałym świecie” – precyzuje Grzegorz Niedźwiedzki.

Wszystko przez książkę

To dzięki niej zaczął interesować się paleontologią. I to przez nią… opuścił Lubelszczyznę. – Zrozumiałem, że jak chcę być blisko skał, gdzie mogą być szczątki dinozaurów, powinienem się przenieść w Góry Świętokrzyskie – opowiada naukowiec.

– Dlatego wyjechałem do serca tych gór, czyli do Kielc (Niedźwiedzki uczył się w Technikum Geologicznym w Kielcach; na Lubelszczyźnie nie ma szkoły o takim profilu). Wiedziałem, że tam znajdę coś ciekawszego niż w okolicach Lublina, gdzie mogą być najwyższej szczątki rekinów.

– Jeszcze w szkole średniej Grzegorz wygrał ogólnopolską olimpiadę geologiczną – tłumaczy pani Helena. – Mógł wybrać każdą uczelnię w kraju. Miał propozycję choćby z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wybrał Warszawę i tamtejszy uniwersytet.

– I nie żałuję. W Warszawie mogłem rozwijać swoją pasję i mogę robić to nadal – dodaje Niedźwiedzki. – Jak to często powtarzam: ku chwale ojczyzny. Bo, jak widać, w Polsce też można robić ciekawe badania. Można u nas znaleźć coś, co zainteresuje wszystkich na świecie.

Mam siłę, żeby kopać

Oprócz Niedźwiedzkiego w badaniach wzięło udział czterech naukowców: Piotr Szrek oraz Katarzyna i Marek Narkiewiczowie z Państwowego Instytutu Geologicznego, a także prof. Per Erik Ahlberg z uniwersytetu w Uppsali.

Pochodzący z Lubelszczyzny naukowiec zapowiada, że jeszcze będzie o nim głośno. – Mam dopiero 29 lat – podkreśla. – I mnóstwo energii oraz sił, żeby wykopać coś jeszcze ciekawszego. I wykopię!

O co chodzi

Odkrycie paleontologów jest przełomowe pod trzema względami. Przede wszystkim to najstarszy ślad czworonożnego zwierzęcia, które posiadało palce. Odkrycie dodatkowo dowodzi, że czworonogi wyszły na ląd z morza, a nie rzek lub jezior, jak uważano do tej pory.

Po trzecie, dzięki odkrytym śladom okazało się, że pierwsze czworonożne zwierzęta pojawiły się na Ziemi o 18 milionów lat wcześniej niż przypuszczano (czyli około 395 mln lat temu). Pierwsze prace, których efekty opublikował "Nature”, rozpoczęły się w 2002 roku w Zachełmie w Górach Świętokrzyskich.

Naukowcy odkryli wtedy pierwsze ślady łap z odciskami palców. Myśleli, że to ślady rybopłazów. Dopiero kolejne badania potwierdziły, że są to tropy pierwszych czworonogów.

Grzegorz Niedźwiedzki

Urodził się 1 września 1980 w Bychawie. Skończył Technikum Geologiczne w Kielcach. Następnie studiował przez rok geologię na Uniwersytecie Warszawskim.

W latach 2001–2007 studiował biologię na tej samej uczelni. W 2007 r. obronił pracę magisterską z biologii, dotyczącą analizy paleoekologicznej wczesnojurajskiego ekosystemu z Sołtykowa w Górach Świętokrzyskich.

Brał udział w pracach wykopaliskowych w Lipiu Śląskim koło Lisowic, gdzie odkryto pierwsze polskie dinozaury (2006–2007). Biolog był wówczas współpracownikiem dr. Tomasza Suleja oraz prof. Jerzego Dzika. Obecnie Niedźwiedzki jest doktorantem w Zakładzie Paleobiologii i Ewolucji UW.

Był wielokrotnym stypendystą prezesa Rady Ministrów i ministra edukacji narodowej. W 2000 r. otrzymał nagrodę specjalną Królewskiego Towarzystwa Geograficznego z Londynu, w 2008 r. nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, zaś w 2009 nagrodę prezesa Polskiej Akademii Nauk za działalność naukowo-dydaktyczną.

Niedźwiedzki to uczestnik ekspedycji Royal Geographical Society na Oceanie Indyjskim, także członek wyprawy badawczej w Góry Karatau w Kazachstanie oraz badacz permo-triasu i jury w Polsce, Rosji i ostatnio w Tunezji, współodkrywca wielu stanowisk z tropami i kośćmi mezozoicznych gadów oraz "Potwora z Lisowic”, pierwszego drapieżnego dinozaura z triasu Śląska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!