poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Najtańsza Wigilia świata

Dodano: 23 grudnia 2003, 11:43



Pan Romuald Gorgoń jest miłym, sympatycznym człowiekiem. Ma jedną wadę: wierzy we wszystko, co mówią w telewizji. A pewnego dnia usłyszał, że jest źle i wszyscy musimy oszczędzać. Że trzeba pasa zacisnąć i sznurówki mocniej związać. Że koniec rozpasanego konsumpcjonizmu i że oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.
– Skoro tak – pomyślał Gorgoń Romuald. – To w tym roku ucztę wigilijną robię skromną. Trzeba oszczędzać!
Ale Gorgoń Romuald był obyczajowo konserwatywny. Zatem na stole znaleźć się musiało 12 potraw tradycyjnych & wigilijnych.
Romuald Gorgoń sporządził listę takowych i ruszył do supermarketu. Bo tam, jak wiadomo, zawsze jakieś promocje są.
Potrawa pierwsza to, oczywiście, karp smażony. Najmniejszy karp ważył 870 gramów i kosztował 6 zł i 7 gr. Ponieważ na świątecznym stole musi być też karp w galarecie, to pan Romuald dokupił paczkę żelatyny (99 gr).
Barszcz z uszkami. Tu sprawę rozwiązuje „gorący kubek” o smaku barszczu czerwonego (65 gr) i dwa uszka kupione na wagę (1,15).
Zresztą uszek możemy kupic dwa razy tyle. Kolejne dwa uszka posłużą nam bowiem do przygotowania pierogów z grzybami (koszt: 1,07 zł).
Kapusta z grzybami. Kapusta – to wiadomo. Pół główki kapusty – i po sprawie (78 gr). Gorzej z grzybami, bo są strasznie drogie. Pan Romuald problem rozwiązał następująco: otóż kupił kolejny „gorący kubek”, tym razem o smaku „zupa krem z borowików” (1,20zł). W środku było kilka kawałeczków grzyba i one sprawę załatwiły.
Kluski z makiem. Łatwizna. Najtańsza paczka makaronu w jednym z lubelskich marketów kosztuje 99 gr. Mak to też bułka z masłem: 100 gramów tylko za 68 gr.
Śledź w oleju. Ryba droga (prawie 10 zł za kilogram), olej też nie tani (butelka za trzy złote)... Sprawę rozwiązuje puszka szprotek w oleju (1,99).
Podobnie postępujemy z kolejną potrawa, czyli rybą po grecku. Zastępujemy ją paprykarzem szczecińskim (99 gr). Konsystencja podobna, kolor identyczny, a całość burżuazyjna i kosmopolityczna.
Kapusta z grochem dla pana Romualda nie stanowi problemu z dwóch powodów: zostało mu trochę kapusty, a puszka groszku konserwowego kosztuje, jak zwykle, 99 gr.
To jeszcze tylko kompot z suszu. Dwie szklanki wrzątku i do każdej wrzucamy kilka rodzynek (100-gramowa paczka kosztuje 40 gr). Chwile tak postoi – i kompot gotowy. Na koniec kutia: już przy sklepowej kasie (zawsze tam są) bierzemy paczkę sezamków za 55 groszy. W domu tłuczemy je drobno i zalewamy wodą. Kutia gotowa. A teraz najważniejsze – pan Romuald za urządzenie 2-osobowej Wigilii zapłacił 18 złotych i 49 groszy!
Metodę Romualda Gorgonia polecamy wszystkim, którzy już teraz powinni zacząć oszczędzać. Polecamy ją rozrzutnym emerytom i rencistom, wydającym pieniadze głównie na importowaną szynkę parmeńską. Polecamy pielęgniarkom o burżuazyjnych przyzwyczajeniach i robotnikom z upadających zakładów. Ci robotnicy zdecydowanie muszą ograniczyć swoje upodobania do codziennego wydawania fortun w osiedlowych warzywniakach. Tak być nie może! Trzeba oszczędzać. Wszyscy* muszą oszczędzać! Zacznijmy już w Wigilię!

*Wszyscy, poza osobami piastującymi urzędy publiczne i państwowe. One nie mogą oszczędzać na sobie, bo muszą mieć siłę, by walczyć o naszą świetlaną, dostatnią przyszłość i takie tam różne.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!