wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Nie chcemy w Maroku rewolucji

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2011, 12:13

Sorayą Oulad Benchiba
Sorayą Oulad Benchiba

Rozmowa z Sorayą Oulad Benchiba, 22-letnią studentką nauk politycznych z Maroka.

• Jakie jest Maroko?
– Przede wszystkim brakuje klasy średniej. Takich ludzi jest bardzo mało. Są duże dysproporcje między bogatymi a biednymi. Ale też nikt nie cierpi głodu. Elita mieszka w miastach, m.in. Casablance czy Rabacie, stolicy kraju. I ta elita kontroluje miasta, ma dostęp do lepszych zawodów, lepszej pracy. Jeżdżą do szkół za granicą; francuskich czy amerykańskich. Mają też dostęp do lepszych usług zdrowotnych. Jest kilka takich wpływowych klanów.

• A ci mniej uprzywilejowani?
– Nie mają pracy. Nawet mając dyplomy uczelni, nie mogą znaleźć zatrudnienia. Maroko to kraj, gdzie jest mnóstwo młodych ludzi, ale wśród nich jest właśnie bardzo duże bezrobocie.

• Kobiety cieszą się pełnią praw?
– Maroko nie jest typowym krajem muzułmańskim i znacznie się różni od takich państw. Nasz król Muhammad VI przeprowadził duże reformy. Dały one wiele praw kobietom i zmieniły ich sytuację. Mają teraz prawo do rozwodu, prawo do zawierania małżeństwa bez zgody ojca czy brata. Kobiety cieszą się z tych przemian. I choć nie ma też już obowiązku noszenia chust, to wiele kobiet nadal je nosi. Ale to jest już ich wybór.

• Turyści, którzy was odwiedzają, mieli wpływ
na te przemiany?
– Turyści zaczęli do nas przyjeżdżać wiele lat temu, ale to raczej król i jego polityka zmieniła Maroko. Ludzie nie chcą zmiany króla, bo są z niego zadowoleni. Dlatego nasza sytuacja jest inna niż Egiptu, Tunezji czy Libii. U nas mieszkańcy postulują jedynie przeniesienie władzy z rąk wąskiej elity do szerszych kręgów.

• Czy sytuacja w Egipcie, Tunezji, Libii wpływa na to, co dzieje się w Maroku?
– Jak zaczęły się protesty w Tunezji, byłam w domu. Ludzie obawiali się tego, bo nie chcieli, by taka sytuacja u nas się zdarzyła. Była obawa, że nasi ludzie wyjdą na ulice bez żadnego powodu, biorąc przykład z tamtych państw. Bo nie ma sytuacji politycznej, która by to uzasadniała. U nas jest król, pochodzący ze starej dynastii, wszyscy to akceptują. Nie ma dyktatora. Ludzie są przywiązani do monarchii i nie zwalczają jej.

• A jednak w niedzielę fala demonstracji ogarnęła również Maroko. W Rabacie i czterech innych największych miastach kraju tysiące ludzi demonstrowało na ulicach, domagając się dymisji rządu, uchwalenia demokratycznej konstytucji i odsunięcia od władzy kilku najbardziej znienawidzonych doradców króla?
– Tak, słyszałam o tym. Protestujący chcą zmienić rząd, ale nie króla. Niektórzy uważają, że to niebezpieczne. Duża część tej protestującej grupy to ludzie niewykształceni, którzy nie umieją nawet czytać i pisać. Większość mieszkańców obawia się, że władza mogłaby się dostać w ręce takich osób. W tym przypadku pełna demokracja byłaby gorsza od tego, co jest teraz.

• Coraz więcej turystów jeździ do Maroka. Nie przeszkadzają wam?
– Marokańczycy rozumieją, że turystyka to jest biznes i jest bardzo ważna. W regionie dużym konkurentem jest Egipt i my chcemy być coraz bardziej atrakcyjni, by przyciągnąć jeszcze więcej ludzi. Z tego też żyjemy.

• Alkohol jest zakazany?
– Oficjalnie tak, ale w praktyce jest dostępny wszędzie. Marokańczycy piją, ale nie przesadzają, nie widać ich pijanych na ulicach. Jeśli ktoś prowadziłby pod wpływem alkoholu i zatrzymałaby go policja, to miałby problem. Ale jeśli nie robi nic złego, to nic mu nie grozi.

• Smakuje ci polska kuchnia?
– Jest zupełnie inna od marokańskiej. Nasza jest ostra, pełna przypraw, ostrych smaków. W Polsce je się dużo ziemniaków. Wasza kuchnia jest taka wilgotna... jest dużo sosów. A typowy Marokańczyk je rękami. Ale mnie nawet smakuje polskie jedzenie.

• A jak oceniasz Polaków?
– Jestem bardzo zaskoczona. Myślałam, że jesteście zimni. Zarówno rodziny, które mnie goszczą, jak i inni ludzie, są bardzo ciepli, gościnni. Zupełnie jak w Maroku. Jesteśmy pod tym względem do siebie podobni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!