Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

21 sierpnia 2009 r.
14:55
Edytuj ten wpis

Nie daj się zabić

0 14 A A

Skromny chłopak spod Hrubieszowa w jednej chwili został prawdziwym bohaterem wojennym. Jego nazwisko do tej pory odmieniają przez wszystkie przypadki żołnierze, przełożeni i dziennikarze. Bo chorąży Dariusz Zwolak nie zawahał się ruszyć na pomoc dowódcy.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
A później nie patrząc na przestrzelone ramię przejąć dowodzenie po kapitanie Danielu Ambrozińskim. I walczyć do końca.

10 sierpnia 2009. Tę datę na zawsze zapamięta ojciec żołnierza. – Na podwórko zajechał samochód, z którego wysiadł oficer z panią psycholog – wspomina Ryszard Zwolak. – Takie wizyty nie wróżą niczego dobrego...

Ale major z daleka krzyknął, żeby się nie martwić. – Dzięki Bogu Darek żył, choć cierpiał, bo miał przestrzelone ramię.

Tego samego dnia do Górki-Zabłocie k. Mircza zadzwonił minister obrony narodowej Bogdan Klich, gratulując panu Ryszardowi syna.

Nie daj się zabić

Tak wpisał się Darkowi kilka miesięcy temu jeden z kolegów na portalu nasza-klasa. Śmierć 31-letniemu chorążemu zajrzała w oczy właśnie 10 sierpnia, kiedy w afgańskich górach w prowincji Ghazni polsko-afgański patrol pieszy został ostrzelany przez talibów. Naszymi żołnierzami dowodził kapitan Daniel Ambroziński. Kiedy postrzelił go snajper, dowództwo przejął chorąży hrubieszowskiego 2 pułku rozpoznawczego. Jednocześnie ruszył oficerowi na pomoc. Gdy próbował wyciągnąć go spod ognia, sam został ranny. Mimo to nie wycofał się i dalej dowodził patrolem.

– Choć ranni się wycofywali, on został i poczekał na wsparcie śmigłowców i sił lądowych. Został ewakuowany jako ostatni – opowiada ppłk Dariusz Kacperczyk, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych.

W ataku ranni zostali jeszcze trzej inni koledzy chorążego. Zwolak przez cały czas ich asekurował. Kapitana Ambrozińskiego nie udało się już uratować. – W szczególności pragnę podkreślić zasługi chorążego Dariusza Zwolaka, który był ranny, a walczył do końca z bronią w ręku – mówił na konferencji prasowej minister Bogdan Klich, nazywając 31-latka wzorem żołnierza Wojska Polskiego.

Wojsko to nie przedszkole

Bardzo grzeczny, spokojny, ambitny ułożony i chętny do pomocy. Wiedział, jak zachować się w każdej sytuacji. Tak kilkuletniego Darka zapamiętała jego nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Małkowie. – Do tego uczynny – dodaje Maria Warchał. – To zasługa rodziców, którzy nauczyli go niesienia pomocy słabszym.

Do wojska trafił po Technikum Mechanicznym w Hrubieszowie. I do tej pory jego drugą – po wojsku – miłością są motocykle. Jako nastolatek uprawiał rzut oszczepem. – Po szkole otrzymał bilet i trafił do jednostki desantowej w Krakowie – wspomina ojciec chorążego. – Widocznie tak spodobały mu się skoki spadochronowe, że postanowił związać swoje życie z mundurem.

Po nauce w dwuletnim Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu, młodszy chorąży Zwolak wrócił do Hrubieszowa. – Wtedy nikt jeszcze nie mówił o misjach – przypomina sobie Renata Horbaczewska, siostra bohaterskiego żołnierza. – Ten temat pojawił się w 2007 roku.

Darek po raz pierwszy trafił wtedy na kilkumiesięczną misję do Afganistanu. – Nawet nie próbowałem go odciągać od powziętej decyzji, bo wojsko to nie przedszkole – opowiada Zwolak senior.

Gdy w lipcu ub. roku wrócił do domu z misji, nie był za bardzo wylewny. Wiadomo, że nie było lekko. – Wszyscy nasi żołnierze są świetnie przygotowani do prowadzenia zadań bojowych, chorąży Zwolak dał temu przykład – podkreśla mjr Jerzy Baj, rzecznik prasowy hrubieszowskiego 2 pułku rozpoznawczego.

Do Afganistanu wyjechał po raz drugi w maju. Rany postrzałowe, które odniósł w ostatnim ataku, nie zagrażają jego życiu. Chorąży nie zamierza przedwcześnie opuszczać afgańskiej misji.

Mamy bohatera

Wieść o bohaterstwie chorążego błyskawicznie dotarła do Górki-Zabłocia, Mircza, Hrubieszowa, Lublina i Warszawy. – W imieniu samorządu i mieszkańców gminy Zamierzamy przesłać mu podziękowania za bohaterską postawę – mówi Lech Szopiński, wójt Mircza. – Cieszymy się z tego, że nasz radny ma takiego syna.
Podziwu dla chorążego nie szczędzą jego znajomi. Na portalu nasza-klasa pojawiło się wiele wpisów. Koledzy cały czas kierują życzenia powrotu do zdrowia. – Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Ja uważam, że Darek bardzo dobrze się sprawdził w akcji – podnosi siostra chorążego.

– Darek nie czuje się bohaterem. Mówi, że zrobił to, co do niego należało. Podkreśla, że w potyczce nie był sam, prosi, by nie zapominać o jego kolegach i zabitym kapitanie – mówi Renata Horbaczewska. – Daję głowę, że gdyby został ranny, jego koledzy ruszyliby mu z pomocą – przytakuje Ryszard Zwolak. – Mój syn zrobił to, co powinien zrobić żołnierz. Darek nigdy nie był tchórzem. Jestem z niego dumny.

Rodzina czeka na jego powrót. – Nie ma dnia, żebym o nim nie myślał. Człowiek odlicza dni do końca misji, tak jak kiedyś przed wyjściem do rezerwy – mówi ojciec Darka. Wzruszenie łamie mu głos. W oczach szklą się łzy.

Dariusz Zwolak powinien pojawić się w Hrubieszowie na początku grudnia…

Pożegnali kapitana

Pogrzeb 32-letniego Daniela Ambrozińskiego, żołnierza, który zostawił żonę i dwuletnią córeczkę – odbył się we wtorek, 18 sierpnia w Jarocinie. To była jego druga – po Iraku – misja, na którą wyjechał z jednostki w Leźnicy Wielkiej k. Łodzi. Wcześniej przez pewien czas mieszkał w Zamościu, gdzie trafił po szkole oficerskiej. – Rewelacyjny chłopak, wysportowany. Żołnierze bardzo go lubili – wspomina Marek Kwiecień, były oficer prasowy zamojskiej jednostki.
Daniel Ambroziński jest dziesiątym polskim żołnierzem, który zginął w Afganistanie.

Ksiądz płk Andrzej Puzon, kapelan hrubieszowskiego 2 pułku rozpoznawczego

Obowiązkiem jest obrona pokoju nie tylko w swoim kraju, ale i na świecie. Dobrze wiedzą o tym wszyscy żołnierze, których przed wyruszeniem na misję żegnam wraz z rodzinami na uroczystej mszy świętej. Ode mnie dostają na drogę m.in. obrazki z koronką do Bożego Miłosierdzia, kieszonkowe Pisma Święte oraz różańce. Cały czas modlę się za nich, jesteśmy w stałym kontakcie.

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Jacek / 9 grudnia 2011 o 22:02
Z Chorążym w pewnym czasie miałem wiele wspólnego.Jest to gość od którego moglibyście się dużo nauczyć. Nie chodzi tu tylko o żołnierkę ale o zachowanie się wobec drugiego człowieka. jego zachowanie to potwierdza. Co niektórzy uważają to za głupotę. popatrzcie co się dzieje na świecie i oby się to nie przeniosło do nas. niestety ale uważam że to kwestia czasu. większość z Was nie ma om tym pojęcia. SZACUNEK PANIE CHORĄŻY!
Avatar
pilot przestworzy / 31 sierpnia 2009 o 12:28
Żołnierz zawód jak każdy. Najważniejsze to być najpierw człowiekiem i Pan to pokazał. Szacunek.
Walczymy z terroryzmem rękami naszych żołnierzy żebyśmy my lub nasze dzieci nie zginęli w kolejnym zamachu bombowym.
Żołnierze jadą na wojnę bo taki mają rozkaz. Z ochotnictwem to też wiemy jak jest w rzeczywistości. A w Afganistanie nie jesteśmy po to żeby zabijać ale nie możemy też dać się zabić.
Szacunek Panie Dariuszu.
Dla mnie będzie Pan bohaterem, i nie ważne czy jestem za wysyłaniem naszych wojsk do Afganistanu czy nie. Pokazał Pan swoją odwagę i ludzką, szczerą twarz. Jest Pan wartościowym człowiekiem.
No cóż "fotelowi komentatorzy" mają innych bohaterów z kolejnego reality show lub jakiegoś tańca. Tacy bohaterowie jakie społeczeństwo. Niestety. Tylko oni nie narażą swojego życia, zdrowia czy nawet urody żeby podać potrzebującemu dłoń. I obyśmy nigdy nie musieli liczyć na ich pomoc.
Jestem z Panem. Życzę powrotu do zdrowia, nie tylko fizycznego.
Żołnierz zawód jak każdy. Najważniejsze to być najpierw człowiekiem i Pan to pokazał. Szacunek.
Walczymy z terroryzmem rękami naszych żołnierzy żebyśmy my lub nasze dzieci nie zginęli w kolejnym zamachu bombowym.
Żołnierze jadą na wojnę bo taki mają rozkaz. Z ochotnictwem to też wiemy jak jest w rzeczywistości. A w Afganistanie nie jesteśmy po to żeby zabijać ale nie możemy też dać się zabić.
Szacunek Panie Dariuszu.
Dla mnie będzie Pan bohaterem, i nie ważne czy jestem za wysyłaniem naszych wojsk do Afganistanu czy n... rozwiń
Avatar
YatzeK / 23 sierpnia 2009 o 22:29
glif napisał:
barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w poslkich mundurach tam wyprawiają. Weź sobie strzel w ten pusty dekiel cwoku.[/quote]
Ja Cię nie obrażam to i ty mnie nie obrażaj, bo za takie teksty można przed sąd trafić. Ja przynajmniej mam odwagę pisać jako zalogowany użytkownik forum, a nie chować się pod przykrywką "gościa".

A co do kontyngentu to, ze żołnierze (nie tylko polscy) jadą tam dla kasy, nie zmienia to faktu, że toczy się tam wojna i że trzeba mieć jaja żeby w niej walczyć. Na pewno większe niż do bluzgania na forum.

[quote name='polak' post='163469' date='23.08.2009, 20:20:20']Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.

Co i jak rozumiem to mi mnie mów bo pojęcia nie masz. Moje rozumienie patriotyzmu i roli żołnierza to moja sprawa.

Pojechali na wojnę to giną ,bo na wojnie się ginie. To akurat nic wielkiego i prawdę mówiąc nie rozumiem tego szumu, że kolejny żołnierz zginął w Afganistanie. Na wojnę pojechał przecież, więc trzeba to było brać pod uwagę.

Wqrwia mnie tylko jak jakiś półgłówek nie mający pojęcia o tym, co tam się dzieje i co czują tam żołnierze bluzga na tych, dzięki którym sam może spokojnie klepać w klawiaturę.

Gamoniu jeden z drugim - byłeś kiedy na wojnie? Siedziałeś godzinami pod ostrzałem nie wiedząc kiedy kula Ciebie dosięgnie? Widziałęś ciężko rannych przyjaciół, którzy trzeba było zabrać do obozu, żeby przeżyli narażając swoje życie? Nie? To jakie masz prawo obrażać tych, którzy to przeżyli? Niezależnie od tego jakimi pobudkami się kierowali, żeby tam być!

A że polski żołnierz jest narzędziem w rękach polityków? Co w tym dziwnego? A jaki nie jest? Amerykański może???

Co i jak rozumiem to mi mnie mów bo pojęcia nie masz. Moje rozumienie patriotyzmu i roli żołnierza to moja sprawa.

Pojechali na wojnę to giną ,bo na wojnie się ginie. To akurat nic wielkiego i prawdę mówiąc nie rozumiem tego szumu, że kolejny żołnierz zginął w Afganistanie. Na wojnę pojechał przecież, więc trzeba to było brać pod uwagę.

Wqrwia mnie tylko jak jakiś półgłówek nie mający pojęcia o tym, co tam się dzieje i co czują tam żołnierze bluzga na tych, dzięki którym sam może spokojnie klepać... rozwiń
Avatar
polak / 23 sierpnia 2009 o 20:20
Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.
W Unii Europejskiej ,Ktora jest tworem gospodarczym,ekonomicznyn wiekszosc Panstw jest czlonkami NATO.
Pytanie dla zorientowanych. Jakie Panstwa maja swoje kontygenty w Iraku.Afganistanie i za czyja namowa?
Calowalismy w d...ZSRR bedac w sojuszu i wysylalismu zolnierzy najemnikow do Koreji i Wietmamu.
Dzisjaj robimy to dla USA.
Dlaczego inni czlonkowie NATO nie wysylaja swoich zolnierzy?
Mowimy o Prestizu i Wiarygodnosci.
Polski zolnierz nie musi nic udowadniac lecz nie powiniwn byc uzywany do propagandowych celow kolejnych partii rzadzacych.
Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.
W Unii Europejskiej ,Ktora jest tworem gospodarczym,ekonomicznyn wiekszosc Panstw jest czlonkami NATO.
Pytanie dla zorientowanych. Jakie Panstwa maja swoje kontygenty w Iraku.Afganistanie i za czyja namowa?
Calowalismy w d...ZSRR bedac w sojuszu i wysylalismu zolnierzy najemnikow do Koreji i Wietmamu.
... rozwiń
Avatar
ŻOŁDACY / 23 sierpnia 2009 o 14:17
TO NIE NASZA WOJNA. PO CO ONI TAM POJECHALI? WALCZYĆ O NIEPODLEGŁOŚĆ OJCZYZNY?? CZY DLA PIENIĘDZY. A WYZNAJĄ DEKALOG "NIE ZABIJAJ". CO NA TO KAPELANI KTÓRZY TAM SĄ Z ŻOŁNIERZAMI?
Avatar
glif / 23 sierpnia 2009 o 13:02
YatzeK napisał:
Przykro czytać bredzenie tych którzy wojnę znają z fotela przed telewizorem z piwkiem w ręku.

Nie zabiera się głosu w dyskusji jeżeli nie ma się pojęcia o sytuacji , której ona dotyczy. Lepiej siedzieć cicho, niż się ośmieszać publicznie.

Bohaterom szacunek i podziw. Poległym chwała.

Półgłówkom na pohybel!

barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w poslkich mundurach tam wyprawiają. Weź sobie strzel w ten pusty dekiel cwoku.

barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w pos... rozwiń
Avatar
YatzeK / 23 sierpnia 2009 o 12:48
Przykro czytać bredzenie tych którzy wojnę znają z fotela przed telewizorem z piwkiem w ręku.

Nie zabiera się głosu w dyskusji jeżeli nie ma się pojęcia o sytuacji , której ona dotyczy. Lepiej siedzieć cicho, niż się ośmieszać publicznie.

Bohaterom szacunek i podziw. Poległym chwała.

Półgłówkom na pohybel!
Avatar
polonista / 23 sierpnia 2009 o 10:30
ex-trep napisał:
Niech któryś z was pojedzie na misje i zobaczy jak tam jest ,a potem porozmawiamy.Szacunek dla żołnieży.


od tego walczenia z flaszką 0,7 litra, powinieneś teraz powalczyć ze słownikiem ortograficznym "żołnieżu"- dla twojej wiadomości bo może nie zrozumiesz winno być "żołnierzu".
Avatar
ex-trep / 23 sierpnia 2009 o 10:03
Niech któryś z was pojedzie na misje i zobaczy jak tam jest ,a potem porozmawiamy.Szacunek dla żołnieży.
Avatar
loki / 23 sierpnia 2009 o 08:41
wstyd wstyd i żenada, jak można zostawić swojego dowódcę?. W obcej armii jest to nie dopomyslenia. Coś mi się wydaje że było to spowodowane tym, że ci nasi dzielni wojskowi jak tylko zaczęła się strzelanina to tak się pochowali w piaskowych norach że nawet nie wiedzieli że walczy tylko ich dowódca, następnie dali nogi za pas i....... katastrofa gdzie jest dowódca? Przyznać się do ucieczki bez dowódcy to piękna wizytówka polskiej armii- jest to z pewnościa temat do posmiewiska bo chyba czytelnicy przyznacie że był to ewenement, ja przynajmniej pierwszy raz o czymś takim słyszę a jak to usłyszałem to pierwotnie sądziłem że to jakiś żart. Zaraz pewnie się podniosą głosy że to wojna.Odrazu prostuję, że wojna to była w 1914 i 1939 roku. Trudno nazwać coś wojną jeżeli raz na 6 miesiący ginie polski żołnierz. Proszę sobie wręcz wyobrazić jaka w takim razie wojna panuje na polskich drogach gdzie codziennie ginie po kilkanaście osób. Wieksze prawdopodobieństwo jest że doznamy wypadku drogowego niż śmierć w afganistanie więc nie kreujcie tutaj wielkich bohaterów i wojny bo z wojna to nie ma to nic wspólnego. Więcej wojskowych w tym czasie pewnie zgineło w wypadkach drogowych w kraju. I zakończcie wkońcu temat tej sytuacji bo jest to tylko powód do posmiewiska anie do dumy.
wstyd wstyd i żenada, jak można zostawić swojego dowódcę?. W obcej armii jest to nie dopomyslenia. Coś mi się wydaje że było to spowodowane tym, że ci nasi dzielni wojskowi jak tylko zaczęła się strzelanina to tak się pochowali w piaskowych norach że nawet nie wiedzieli że walczy tylko ich dowódca, następnie dali nogi za pas i....... katastrofa gdzie jest dowódca? Przyznać się do ucieczki bez dowódcy to piękna wizytówka polskiej armii- jest to z pewnościa temat do posmiewiska bo chyba czytelnicy przyznacie że był to ewenement, ja przynajmnie... rozwiń
Avatar
Jacek / 9 grudnia 2011 o 22:02
Z Chorążym w pewnym czasie miałem wiele wspólnego.Jest to gość od którego moglibyście się dużo nauczyć. Nie chodzi tu tylko o żołnierkę ale o zachowanie się wobec drugiego człowieka. jego zachowanie to potwierdza. Co niektórzy uważają to za głupotę. popatrzcie co się dzieje na świecie i oby się to nie przeniosło do nas. niestety ale uważam że to kwestia czasu. większość z Was nie ma om tym pojęcia. SZACUNEK PANIE CHORĄŻY!
Avatar
pilot przestworzy / 31 sierpnia 2009 o 12:28
Żołnierz zawód jak każdy. Najważniejsze to być najpierw człowiekiem i Pan to pokazał. Szacunek.
Walczymy z terroryzmem rękami naszych żołnierzy żebyśmy my lub nasze dzieci nie zginęli w kolejnym zamachu bombowym.
Żołnierze jadą na wojnę bo taki mają rozkaz. Z ochotnictwem to też wiemy jak jest w rzeczywistości. A w Afganistanie nie jesteśmy po to żeby zabijać ale nie możemy też dać się zabić.
Szacunek Panie Dariuszu.
Dla mnie będzie Pan bohaterem, i nie ważne czy jestem za wysyłaniem naszych wojsk do Afganistanu czy nie. Pokazał Pan swoją odwagę i ludzką, szczerą twarz. Jest Pan wartościowym człowiekiem.
No cóż "fotelowi komentatorzy" mają innych bohaterów z kolejnego reality show lub jakiegoś tańca. Tacy bohaterowie jakie społeczeństwo. Niestety. Tylko oni nie narażą swojego życia, zdrowia czy nawet urody żeby podać potrzebującemu dłoń. I obyśmy nigdy nie musieli liczyć na ich pomoc.
Jestem z Panem. Życzę powrotu do zdrowia, nie tylko fizycznego.
Żołnierz zawód jak każdy. Najważniejsze to być najpierw człowiekiem i Pan to pokazał. Szacunek.
Walczymy z terroryzmem rękami naszych żołnierzy żebyśmy my lub nasze dzieci nie zginęli w kolejnym zamachu bombowym.
Żołnierze jadą na wojnę bo taki mają rozkaz. Z ochotnictwem to też wiemy jak jest w rzeczywistości. A w Afganistanie nie jesteśmy po to żeby zabijać ale nie możemy też dać się zabić.
Szacunek Panie Dariuszu.
Dla mnie będzie Pan bohaterem, i nie ważne czy jestem za wysyłaniem naszych wojsk do Afganistanu czy n... rozwiń
Avatar
YatzeK / 23 sierpnia 2009 o 22:29
glif napisał:
barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w poslkich mundurach tam wyprawiają. Weź sobie strzel w ten pusty dekiel cwoku.[/quote]
Ja Cię nie obrażam to i ty mnie nie obrażaj, bo za takie teksty można przed sąd trafić. Ja przynajmniej mam odwagę pisać jako zalogowany użytkownik forum, a nie chować się pod przykrywką "gościa".

A co do kontyngentu to, ze żołnierze (nie tylko polscy) jadą tam dla kasy, nie zmienia to faktu, że toczy się tam wojna i że trzeba mieć jaja żeby w niej walczyć. Na pewno większe niż do bluzgania na forum.

[quote name='polak' post='163469' date='23.08.2009, 20:20:20']Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.

Co i jak rozumiem to mi mnie mów bo pojęcia nie masz. Moje rozumienie patriotyzmu i roli żołnierza to moja sprawa.

Pojechali na wojnę to giną ,bo na wojnie się ginie. To akurat nic wielkiego i prawdę mówiąc nie rozumiem tego szumu, że kolejny żołnierz zginął w Afganistanie. Na wojnę pojechał przecież, więc trzeba to było brać pod uwagę.

Wqrwia mnie tylko jak jakiś półgłówek nie mający pojęcia o tym, co tam się dzieje i co czują tam żołnierze bluzga na tych, dzięki którym sam może spokojnie klepać w klawiaturę.

Gamoniu jeden z drugim - byłeś kiedy na wojnie? Siedziałeś godzinami pod ostrzałem nie wiedząc kiedy kula Ciebie dosięgnie? Widziałęś ciężko rannych przyjaciół, którzy trzeba było zabrać do obozu, żeby przeżyli narażając swoje życie? Nie? To jakie masz prawo obrażać tych, którzy to przeżyli? Niezależnie od tego jakimi pobudkami się kierowali, żeby tam być!

A że polski żołnierz jest narzędziem w rękach polityków? Co w tym dziwnego? A jaki nie jest? Amerykański może???

Co i jak rozumiem to mi mnie mów bo pojęcia nie masz. Moje rozumienie patriotyzmu i roli żołnierza to moja sprawa.

Pojechali na wojnę to giną ,bo na wojnie się ginie. To akurat nic wielkiego i prawdę mówiąc nie rozumiem tego szumu, że kolejny żołnierz zginął w Afganistanie. Na wojnę pojechał przecież, więc trzeba to było brać pod uwagę.

Wqrwia mnie tylko jak jakiś półgłówek nie mający pojęcia o tym, co tam się dzieje i co czują tam żołnierze bluzga na tych, dzięki którym sam może spokojnie klepać... rozwiń
Avatar
polak / 23 sierpnia 2009 o 20:20
Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.
W Unii Europejskiej ,Ktora jest tworem gospodarczym,ekonomicznyn wiekszosc Panstw jest czlonkami NATO.
Pytanie dla zorientowanych. Jakie Panstwa maja swoje kontygenty w Iraku.Afganistanie i za czyja namowa?
Calowalismy w d...ZSRR bedac w sojuszu i wysylalismu zolnierzy najemnikow do Koreji i Wietmamu.
Dzisjaj robimy to dla USA.
Dlaczego inni czlonkowie NATO nie wysylaja swoich zolnierzy?
Mowimy o Prestizu i Wiarygodnosci.
Polski zolnierz nie musi nic udowadniac lecz nie powiniwn byc uzywany do propagandowych celow kolejnych partii rzadzacych.
Yatzek pisze jak mu wskazuje patriotyzm do Polski i do munduru.
Nie rozumie,ze dla Polaka patriotyzm to nie bezwzgledna akceptacja mysli przewodniej politykow i wysylanie polskich zolnierzy na bezsensowne misje.
W Unii Europejskiej ,Ktora jest tworem gospodarczym,ekonomicznyn wiekszosc Panstw jest czlonkami NATO.
Pytanie dla zorientowanych. Jakie Panstwa maja swoje kontygenty w Iraku.Afganistanie i za czyja namowa?
Calowalismy w d...ZSRR bedac w sojuszu i wysylalismu zolnierzy najemnikow do Koreji i Wietmamu.
... rozwiń
Avatar
ŻOŁDACY / 23 sierpnia 2009 o 14:17
TO NIE NASZA WOJNA. PO CO ONI TAM POJECHALI? WALCZYĆ O NIEPODLEGŁOŚĆ OJCZYZNY?? CZY DLA PIENIĘDZY. A WYZNAJĄ DEKALOG "NIE ZABIJAJ". CO NA TO KAPELANI KTÓRZY TAM SĄ Z ŻOŁNIERZAMI?
Avatar
glif / 23 sierpnia 2009 o 13:02
YatzeK napisał:
Przykro czytać bredzenie tych którzy wojnę znają z fotela przed telewizorem z piwkiem w ręku.

Nie zabiera się głosu w dyskusji jeżeli nie ma się pojęcia o sytuacji , której ona dotyczy. Lepiej siedzieć cicho, niż się ośmieszać publicznie.

Bohaterom szacunek i podziw. Poległym chwała.

Półgłówkom na pohybel!

barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w poslkich mundurach tam wyprawiają. Weź sobie strzel w ten pusty dekiel cwoku.

barani łbie o jakiej wojnie ty piszesz, wojnę to oglądałeś ostatnio w tv. To jest zwykła misja na którą jedzie się dla szmalu, ci co tam jadą nie zasługują na żaden szacunek bo jedyem motywem który ich tam pcha są pieniądze. Wbij sobie to do swego pustego łba bo pewnie sporo tam miesjca bez rozumu. Niech ich tam wybiją co do jednego, a jak rozwalą cały kontyngent to wtedy bedziedz mógł napisac że mieliśmy namiastkę wojny. Mnie osobiście żadnych najemników nie szkoda, miałeś Nangar Khel i widziałeś coi ci zbrodniarze w pos... rozwiń
Avatar
YatzeK / 23 sierpnia 2009 o 12:48
Przykro czytać bredzenie tych którzy wojnę znają z fotela przed telewizorem z piwkiem w ręku.

Nie zabiera się głosu w dyskusji jeżeli nie ma się pojęcia o sytuacji , której ona dotyczy. Lepiej siedzieć cicho, niż się ośmieszać publicznie.

Bohaterom szacunek i podziw. Poległym chwała.

Półgłówkom na pohybel!
Avatar
polonista / 23 sierpnia 2009 o 10:30
ex-trep napisał:
Niech któryś z was pojedzie na misje i zobaczy jak tam jest ,a potem porozmawiamy.Szacunek dla żołnieży.


od tego walczenia z flaszką 0,7 litra, powinieneś teraz powalczyć ze słownikiem ortograficznym "żołnieżu"- dla twojej wiadomości bo może nie zrozumiesz winno być "żołnierzu".
Avatar
ex-trep / 23 sierpnia 2009 o 10:03
Niech któryś z was pojedzie na misje i zobaczy jak tam jest ,a potem porozmawiamy.Szacunek dla żołnieży.
Avatar
loki / 23 sierpnia 2009 o 08:41
wstyd wstyd i żenada, jak można zostawić swojego dowódcę?. W obcej armii jest to nie dopomyslenia. Coś mi się wydaje że było to spowodowane tym, że ci nasi dzielni wojskowi jak tylko zaczęła się strzelanina to tak się pochowali w piaskowych norach że nawet nie wiedzieli że walczy tylko ich dowódca, następnie dali nogi za pas i....... katastrofa gdzie jest dowódca? Przyznać się do ucieczki bez dowódcy to piękna wizytówka polskiej armii- jest to z pewnościa temat do posmiewiska bo chyba czytelnicy przyznacie że był to ewenement, ja przynajmniej pierwszy raz o czymś takim słyszę a jak to usłyszałem to pierwotnie sądziłem że to jakiś żart. Zaraz pewnie się podniosą głosy że to wojna.Odrazu prostuję, że wojna to była w 1914 i 1939 roku. Trudno nazwać coś wojną jeżeli raz na 6 miesiący ginie polski żołnierz. Proszę sobie wręcz wyobrazić jaka w takim razie wojna panuje na polskich drogach gdzie codziennie ginie po kilkanaście osób. Wieksze prawdopodobieństwo jest że doznamy wypadku drogowego niż śmierć w afganistanie więc nie kreujcie tutaj wielkich bohaterów i wojny bo z wojna to nie ma to nic wspólnego. Więcej wojskowych w tym czasie pewnie zgineło w wypadkach drogowych w kraju. I zakończcie wkońcu temat tej sytuacji bo jest to tylko powód do posmiewiska anie do dumy.
wstyd wstyd i żenada, jak można zostawić swojego dowódcę?. W obcej armii jest to nie dopomyslenia. Coś mi się wydaje że było to spowodowane tym, że ci nasi dzielni wojskowi jak tylko zaczęła się strzelanina to tak się pochowali w piaskowych norach że nawet nie wiedzieli że walczy tylko ich dowódca, następnie dali nogi za pas i....... katastrofa gdzie jest dowódca? Przyznać się do ucieczki bez dowódcy to piękna wizytówka polskiej armii- jest to z pewnościa temat do posmiewiska bo chyba czytelnicy przyznacie że był to ewenement, ja przynajmnie... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pociągiem z Lublina nad popularne jezioro. Nowość w rozkładzie na wakacje

Pociągiem z Lublina nad popularne jezioro. Nowość w rozkładzie na wakacje 9 0

24 czerwca uruchomione ma być niedzielne połączenie kolejowe z Lublina do Włodawy przez Okuninkę. Pociąg ma kursować do ostatniej niedzieli sierpnia włącznie.

W sobotę derby Chełmianka - Motor. Bilet lepiej kupić wcześniej

W sobotę derby Chełmianka - Motor. Bilet lepiej kupić wcześniej 0 1

Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie. W walce o awans faworytami są: Resovia, KSZO i Motor. Temu tercetowi szyki może jeszcze pokrzyżować Chełmianka. Biało-zieloni w najbliższą sobotę zmierzą się w derbach z lubelskim klubem. Gospodarze spodziewają się tłumów na meczu, dlatego apelują o wcześniejszy zakup biletu

Skwer "Prof. Władysława Bartoszewskiego" będzie w Lublinie

Skwer "Prof. Władysława Bartoszewskiego" będzie w Lublinie 0 0

Imię „Prof. Władysława Bartoszewskiego” może otrzymać skwer urządzony między ul. Lipową a wejściem na cmentarz.

Uważają, że zakaz handlu w niedziele jest niezgodny z konstytucją. Będzie skarga
Sonda

Uważają, że zakaz handlu w niedziele jest niezgodny z konstytucją. Będzie skarga 0 3

Zakaz handlu w niedziele jest niezgodny z konstytucją – uważają członkowie Konfederacji Lewiatan. Chcą, by sprawę zbadał Trybunał Konstytucyjny.

Pech dyrektora agencji. Kolizja służbowym samochodem i mandat

Pech dyrektora agencji. Kolizja służbowym samochodem i mandat 6 5

300 złotych mandatu i 6 punktów karnych kosztowała dyrektora lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Krzysztofa Gałaszkiewicz kolizja na obwodnicy Lublina. Dyrektor agencji jechał służbowym autem.

Lublin: Kto zasłużył na nagrodę gospodarczą?
galeria

Lublin: Kto zasłużył na nagrodę gospodarczą? 0 1

Można już zgłaszać kandydatury do tegorocznych nagród gospodarczych przyznawanych przez samorząd Lublina. Są to wyróżnienia dla firm wnoszących duży wkład w rozwój gospodarczy miasta.

Praca za granicą - wskazówki i podpowiedzi. Sprawdź zanim wyjedziesz

Praca za granicą - wskazówki i podpowiedzi. Sprawdź zanim wyjedziesz 0 0

Od lat Polacy korzystają z możliwości legalnej pracy za granicą. Nie brakuje atrakcyjnych ofert, dzięki którym można dorobić, a przy okazji zwiedzić ciekawe rejony Europy. Przed podróżą warto jednak pamiętać o kilku rzeczach, które pomogą nam uniknąć nieprzyjemności.

Wystawa fotografii "Twarze Japonii" w Filii nr 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie
25 maja 2018, 18:00

Wystawa fotografii "Twarze Japonii" w Filii nr 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie 1 0

Co Gdzie Kiedy. Filia nr 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lublinie (ul. Lwowska 6) zaprasza na wernisaż wystawy fotografii Doroty Gruszki Twarze Japonii. Wydarzenie odbędzie się 25 maja o godz. 18.

Nowa hala sportowa powstanie w Lublinie. W środku sala dla VIP-ów z lustrem weneckim
film

Nowa hala sportowa powstanie w Lublinie. W środku sala dla VIP-ów z lustrem weneckim 8 1

Nową halę sportową przy Głębokiej postawi Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, który ogłosił właśnie przetarg na jej zaprojektowanie i budowę. Trochę to potrwa, bo pierwsze zajęcia w nowej hali mają się zacząć dopiero w roku akademickim 2020/21.

Puławy: Zderzenie czterech pojazdów na ul. Piaskowej
galeria

Puławy: Zderzenie czterech pojazdów na ul. Piaskowej 3 0

Do zdarzenia doszło przed godz. 15 w okolicach Biedronki przy ul. Piaskowej w Puławach.

Terespol: Miasto apeluje o pomoc dla pogorzelców

Terespol: Miasto apeluje o pomoc dla pogorzelców 1 0

Potrzebna pomoc dla poszkodowanych w pożarze w Terespolu. Dwie rodziny straciły cały swój dobytek.

„Puławy” nadal bez przedstawiciela w zarządzie Grupy Azoty

„Puławy” nadal bez przedstawiciela w zarządzie Grupy Azoty 2 7

Rada nadzorcza Grupy Azoty SA, w skład której wchodzi także puławska spółka, powołała nowy zarząd spółki. Ale w sześcioosobowym składzie nie ma ani jednego przedstawiciela ZA „Puławy”.

Spotkanie z Justyną Bargielską w DDK Czuby Południowe
25 maja 2018, 18:00

Spotkanie z Justyną Bargielską w DDK Czuby Południowe 0 0

Co Gdzie Kiedy. W ramach cyklu Z kim do łóżka? w Dzielnicowym Domu Kultury Czuby Południowe odbędzie się spotkanie z poetką Justyną Bargielską. Wydarzenie odbędzie się 25 maja o godz. 18.

Ancestors Legacy: Mieszko I rusza do boju (wideo)
film

Ancestors Legacy: Mieszko I rusza do boju (wideo) 0 0

Podbój średniowiecznej Europy, cztery frakcje i wielkie bitwy. Dziś premiera gry Ancestors Legacy. W specjalnej edycji.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.