niedziela, 22 października 2017 r.

Magazyn

(Nie)wiemy, co jemy: Co odkryli kontrolerzy PIH?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2011, 14:45

 (Archiwum)
(Archiwum)

"Schab bieszczadzki w majeranku” to w rzeczywistości kurczak. W "pasztecie grzybowym” nie ma ani grama grzybów, a "parówki cielęce” powstały z indyka. Nieuczciwi producenci żywności sięgają po coraz bardziej wymyślne sposoby, by oszukać klienta.

Kontrolerzy Państwowej Inspekcji Handlowej przez cały ubiegły rok zaglądali do sklepów. I łapali się za głowy. Na ich celowniku znalazły się hurtownie, markety, magazyny sieci handlowych i mniejsze sklepy. Badali to, co najczęściej wkładamy do koszyka: masło, sery, jaja, mięso, przetwory owocowe i warzywne, miód i oliwę z oliwek.

– Skontrolowali prawie 5,5 tysiąca partii różnych produktów. 1,2 tys. przebadano w laboratoriach – wylicza Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

Liczby mówią same za siebie. Na 5479 przebadanych produktów najczęściej wprowadzali konsumenta w błąd producenci jajek (34 proc.), masła (15 proc.) i mięsa (10 proc.). Największe grzechy producentów to zamiana droższych surowców na tańsze, ukrywanie ich prawdziwego pochodzenia i dodawanie substancji, które zwiększają wydajność produkcji lub ukrywają wady.

Masło masłu nierówne

– Kilku producentów notorycznie fałszuje masło, dodając nawet ponad 60 proc. tłuszczu obcego – do takich wniosków doszli inspektorzy po przebadaniu 314 kostek w 69 placówkach handlowych na terenie całego kraju. Z definicji masło to produkt zawierający 80–90 proc. tłuszczu mlecznego. By obniżyć koszty, wielu producentów dodaje tłuszcze roślinne. Rekordzista produkował masło, używając aż 68,7 proc. roślinnych steroli!

Na widelcu znalazły się też inne przetwory mleczne. Tutaj producenci wykazali się wcale nie mniejszą pomysłowością. Jeden z przebadanych serów gouda składał się w 91 proc. z tłuszczów roślinnych. Podobne niespodzianki czekały też na amatorów jogurtu brzoskwiniowego: w ponad 7 proc. składał się on z tłuszczów obcych. A w deserze mlecznym "z czekoladą i orzechami” takich składników nie doszukali się nawet doświadczeni laboranci.

Zbyt małe jaja

Co trzeci producent jaj kłamie, zawyżając masę jajek – wynika z raportu UOKIK i PIH. Możemy mieć więc pewność, że kupując jaja o rozmiarze XL, w rzeczywistości dostaniemy jaja L, a jaja oznaczone jako M kwalifikują się jedynie jako S.

Ci, którzy kupując jaja, zwracają uwagę nie na ich rozmiar, ale metodę chowu, też mogą się naciąć. Okazuje się, że pierwsza cyfra na jajku

(0 – chów ekologiczny, 1 – wolny wybieg), 2 – ściółkowy, 3 – klatkowy) nie zawsze mówi prawdę. Inspektorzy wykryli kilka przypadków, gdy jaja oznaczone jako produkt z hodowli naturalnej, zniosły kury, które całe życie spędziły w klatkach. Inni z kolei oznaczali jaja prawidłowo (np. jako chów klatkowy), ale ilustracja na opakowaniu sugerowała coś zupełnie innego – kury spacerujące po trawie.


Cielęcina z indyka, wołowina ze świni

Szczegółowej kontroli w laboratorium poddano głównie mięso mielone i rozdrobnione. Inspektorzy wyszli bowiem z założenia (i słusznie), że w tak przetworzonej brei klient sam nie jest w stanie rozpoznać gatunku zwierzęcia. Stosując m. in. technikę analizy DNA przebadano 700 partii mięsa świeżego i 241 przetworów mięsnych.

Wyniki? W co dziesiątej partii skład podany przez producenta miał niewiele wspólnego z tym, co trafiało na nasze stoły. Najczęściej producenci fałszowali mięso wołowe, dodając do niego... wieprzowinę.

Sporo na sumieniu mają też wędliniarze. W wędlinach drobiowych, blokowych i kiełbasach znalazło się nawet do 5 proc. skrobi (o czym producent "zapomniał” poinformować na opakowaniu). Okazało się też, że kabanosy (w założeniu to kiełbasa z peklowanej wieprzowiny) można robić z kurczaka i MOM (mięso odkostnione mechanicznie) – patrz też ramka. Z mięsa drobiowego jeden z zakładów produkował też "parówki z cielęciną”.

Mięso drobiowe jest najtańsze w produkcji. To powód, dla którego masarnie dodają go do większości swoich produktów. Dlatego przed zakupem warto uważnie przeczytać etykietę. Wtedy może się okazać, że "schab bieszczadzki w majeranku” to w rzeczywistości kurczak, w "pasztecie grzybowym” nie ma ani grama grzybów, a "parówki cielęce” powstały z indyka.

Co siedzi w słoiku?

Odpowiedź nie jest łatwa. Jedynie w przypadku dżemów, powideł, konfitur i marmolad ich skład i zasady produkcji regulują odpowiednie rozporządzenia. Wytwarzanie innych przetworów (owoce w zalewie, sałatki warzywne, koncentrat pomidorowy) nie podlega żadnym regulacjom prawnych. To daje pełne pole do popisu nieuczciwym producentom.

A inspektorzy mogą jedynie sprawdzić, czy w słoiku znajduje się dokładnie to, co zadeklarowano na opakowaniu. Rezultat ostatniej kontroli? Nie jest dobrze. Po pierwsze – w słoikach znajdują się cukry i konserwanty, mimo że etykieta milczy na ten temat. Po drugie – producenci sztuczne zagęszczają swój produkt np. przez dodanie skrobi (i też się do tego nie przyznają). Po trzecie – układają warzywa w słoju tak, by wydawało się ich dużo. W rzeczywistości jest ich znacznie mniej, niż producent deklaruje na opakowaniu.


Oliwa rzeczywiście z oliwek

Na 387 przebadanych butelek tylko w jednym przypadku laboranci wykryli fałszerstwo. Zamiast hiszpańskiej oliwy z pierwszego tłoczenia, znaleziono olej z wytłoków. Kontrolerzy mogą to sobie zapisać jako duży sukces, bo jeszcze 5 lat temu wyniki podobnej kontroli były fatalne. Okazało się wówczas, że w większość oliwy z oliwek sprzedawana w polskich sklepach była olejem, ale... sojowym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
polak
siuśmajtek
zula
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

polak
polak (30 stycznia 2011 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Chłop Polski' timestamp='1296346806' post='430557']
"polak" przeczytaj jeszcze raz dokładnie ten artykuł.....bo ja z niego zrozumiałem tak,że na etykiecie piszą co innego niż jest w rzeczywistości.Więc kumaj znim zaczniesz szukać
"głupiego klienta" bo w sumie to sam jesteś "durny jak but z lewej nogi" i usprawiedliwiasz proceder który cię może dopaść.
[/quote]
Po pierwsze zwróć uwagę,że markety pewne towary opatrują napisem np.wyprodukowano dla Biedronki.
Priorytetem są niskie koszty toteż wymuszają na producentach stosowania surowców niskiej jakości i dopełniaczy spożywczych co prawda zgodnych z wymoganiami sanitarnymi i PN lecz nie mających nic wspólnego z oczekiwaniami klientów.
Na etykiecie napisano to co chce klient/reklama?/ natomiast skład surowcowy co otrzymuje.
Czy kobieta na targu pytająca o jaja od chłopa napewno kupuje chłopske jaja?
Rozwiń
siuśmajtek
siuśmajtek (30 stycznia 2011 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prpoponuje aby na wywieszce z ceną przyłapany na uchybieniu przy danym produkcjei był wyraźnie ozaczony jako ten który rzekomo się "pomylił".
Kara pieniężna jest śmieszna - 10% przychodów przy 50% redukcji kosztów z mniejszych "przewinień" to pikuś.
Faktycznie chroni konsumentów publiczne NAPIĘTNOWANIE złodziei i oszustów - w tych samych miejscach w których dokonują tego procederu (czyli sprzedaży fałszywego towaru).
Tak samo jak ostrzega się przed szkodliwością fajek dlaczego nie ostrzegać o złodziejach na liniach produkcyjnych.
Jak kostka masła może kosztować 2,50zł w promocji, przecież to się nawet nie umywa do łaciatego czy z mlekovity.
Rozwiń
zula
zula (30 stycznia 2011 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jon' timestamp='1296383278' post='430642']
Kwaśniewscy w Polsce nie rządzili, kto inny trzymała władzę
[/quote]
Przypomnę tylko o Fundacji Jolki K. na,którą wielkie koncerny wchodzące do Polski,wpłacały określone kwoty.Tu nie chodziło o rządzenie. Ksiądz czy Rabin też nie rządzą,a nauczyciela do nauki religii,a nawet historii w szkołach wyznaczają właśnie duchowni.To są powszechnie znane fakty.
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2011 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1296385376' post='430656']
za komuny jednego faceta powiesili a machlojki z miesem
[/quote]
a za solidarności tego nie zrobią, bo kanciarstwo bierze górę
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2011 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
za komuny jednego faceta powiesili a machlojki z miesem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!