czwartek, 23 listopada 2017 r.

Magazyn

No i co, wyborco? czyli gwoździe Wiśniewskiego

  Edytuj ten wpis

Tydzień. Wystarczył tydzień, by wszystko wróciło do normy.
Miało być prawo, sprawiedliwość i po obywatelsku. Miało być inaczej - lepiej, mądrzej i bez przekrętów. A jest tak samo jak z polskimi fachowcami od rurek, glazury i okien. Lata mijają, systemy się zmieniają, a oni zawsze po swojemu: byle jak, z petem w zębach i odzywką "panie kierowniku, przecież to nie wyjdzie. Nie da rady, żeby kranik naprawić na przyszły tydzień. No nie da rady”. Teraz mamy to samo w wydaniu politycznym. Do remontu miał przyjść specjalista. Przyszedł pomocnik. Premierem miał być szef zwycięskiej partii, a jest człowiek, o którym wcześniej słyszało ledwie paru politologów. I to tych emocjonalnie zaangażowanych. Nowa ekipa budowlana miała być inna od poprzedniej. Nie jest. Nowi politycy mieli być inni od poprzednich. Nie są. Jeszcze kilka tygodni temu obecni zwycięzcy w kółko mówili o oświadczeniach majątkowych Cimoszewicza. Zataił, ukrył, nakłamał. A teraz czytam w gazecie, że Marcinkiewicz (to ten premier) nie napisał w oświadczeniu majątkowym, że zarabiał, doradzając towarzystwu emerytalnemu. Marcinkiewicz tłumaczył, że w jednym oświadczeniu nie wpisał kwot, bo myślał, że nie musi. A potem poprawił. Ale czytam dalej, że jednak nie poprawił. Może mu asystentka coś źle wpisała? Nowa ekipa budowlana miała nie pić, nie rozrabiać i nie wrzeszczeć. A robi dokładnie te rzeczy. Nowe ekipy polityczne miały działać szybko i sprawnie. Bez kłótni i magla. A właśnie to robią. Zwycięskie partie umówiły się na rozmowy koalicyjne. Trochę się poprzymilali, pouśmiechali, a po kwadransie omal nie poprzegryzali sobie gardeł. Po czym i jedni, i drudzy powiedzieli, że tak to oni rozmawiać nie będą. Remont miał być szybko skończony. Polska miała się zmienić na lepsze.
Ale trudno na to liczyć.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!