wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Od wódki rozum krótki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2004, 13:07



Wszechobywatelami europejskimi staliśmy się bez przesadnej euforii. Być może mając w pamięci powiedzenie sanacyjnego – pardon – birbanta, że zabawa się skończyła, zaczęły się schody, wielu z nas, potrząsając niebieskimi i gwiaździstymi balonikami, myślało z niepokojem o przyszłości. Wszakże klamka zapadła i wycofać się nie było można.
Pierwsze niepokoje nadeszły z oscypkiem, kiszoną kapustą czy też pierogami, czyli z tym wszystkim, co bliskie jest naszemu ciału. A jak bliskie nam, to dobre – i tej wersji będziemy się trzymać. Idziemy w zaparte. Z okazji Dni Polskich we Francji w szacownym mieście Lille serwowaliśmy narodowe dania rodem i zapachem z baru mlecznego, co – jak relacjonowali nasi korespondenci – „tambylcy” przyjmowali z niejakim zażenowaniem. Ale nie traćmy ducha!
Szukając pocieszenia, powinniśmy – oczywiście jako Europejczycy pełną gębą – orientować się, czy w podobnych terminach nie znaleźli się inni neofici.
Oto nasi południowi sąsiedzi mieli podobny problem z bryndzą (lubimy). Dopiero po wielu latach sporu Komisja Europejska uznała, że również na Słowacji są uprawiane winnice, z których można zrobić tokaj. Naturalnie ekspertom komisji obca była taka wiedza, że kiedyś istniały Austro-Węgry i tokaj wyrabiało się po prostu na terenie monarchii. Słowacy mają zresztą podobne kłopoty z produkcją rumu. Według unijnych przepisów nie wolno wytwarzać go ze składników innych niż trzcina cukrowa. Jakkolwiek w radosnym okresie miczurinowskich doświadczeń usiłowano hodować pomidory na pustyni, to jednak na pomysł zakładania plantacji trzciny za Tatrami nikt nie wpadł. Słowacy chyba jednak specjalnie się tym nie przejęli. Robią – to znaczy: pędzą – swoje. Tyle, że teraz piją nie „rum”, a „um” co po ichniemu znaczy „rozum”. Jak widać, nie zawsze od alkoholu dostaje się głupawki.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!