piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Odczuwam dotkliwy brak biustu

Dodano: 6 marca 2009, 09:35

Wieczorem, przy usypianiu nie jestem atrakcyjny. Nie mam dużego, ciepłego, miękkiego biustu z mlekiem. W innych sytuacjach nie ma sprawy - mówi facet, od blisko pół roku siedzący w domu na "tacierzyńskim”.

Małe, lubelskie osiedle z widokiem na ciepłownię na Wrotkowie. Ranek jak w tysiącach mieszkań. O siódmej jedni domownicy wychodzą do pracy i szkoły a inni jeszcze śpią. Tu podział jest następujący: Pani Małgosia z dziewięcioletnią córką Basią wychodzą a roczny Bartuś i jego ojciec chrapią.

Tylko prawdziwych facetów…

- Baretk śpi kiedy chce i jak chce, do 8 rano, czasami dłużej, wieczorem potrafi wytrwać nawet do północy, bo ja uważam, że na rygory ma jeszcze czas. Wczoraj poszedł spać po "Bondzie”, mojej ulubionej serii filmowej. Czyli wiadomo ile obejrzałem z filmu: prawie nic - opowiada Stanisław Krusiński, który postanowił, że zostaje kurą domową. - Małgosia wróciła do pracy jak mały miał osiem miesięcy. Najbardziej się bałem posiłków: zje-nie-zje. To chyba było gorsze niż kupy, mycie pupy i cały ten ambaras. Choć, nie powiem, musiałem się przełamywać.

…stać na zajmowanie się dziećmi i domem

Ojciec pytany o reakcje na placu zabaw i na spacerach wzrusza ramionami. - Jasne, że się uśmiechają i gratulują wnuka. Bartek jeszcze nie reaguje, a ja się nie obrażam. Nie ma co ukrywać: jestem po 50. Dzieci z pierwszego związku są dorosłe, jeden syn ma 31 a drugi 26, obaj żonaci. Bartek jest moim czwartym dzieckiem.

No to ma pan wprawę w karmieniu i przewijaniu? - A skąd. Byłem statystycznym ojcem, pracowałem, wychodziłem rano, wracałem wieczorem jak 90 procent ojców. Dzieci widziałem chwilę rano i w weekendy. Teraz rozumiem po pierwsze, co straciłem, po drugie jak to jest być z dzieckiem na okrągło i co to dla dorosłego znaczy. Basię klasycznie, też wychowywała mama. Zajmowałem się nią jak miała już kilka lat, a podobno pierwsze półtora roku tworzy więź. No to sprawdzam, będę miał mój prywatny eksperyment.

Nie ma nic złego w tym, że facet w domu i zajmuje się dziećmi

Między 11 a 13 kiedy Bartek śpi to dla ojca-kury domowej czas najcenniejszy. Rzuca się do Internetu, ogląda telewizję, pracuje. Salon połączony z kuchnią jest placem boju obu facetów. Na podłodze pudła i zabawki Bartka, na blacie kuchennym laptop.
- To było naturalne: ja w domu, Małgosia do pracy i w weekendy na studia. A na żłobek mały był za mały i po prostu szkoda nam go było. Teraz uważam, że każdy ojciec powinien jakiś czas spędzić ze swoimi dziećmi.

Od 7 do 16?

- W tygodniu tak, ale w weekendy, kiedy Małgosia jedzie na zajęcia, bo studiuje zaocznie historię sztuki, zostajemy razem na cały boży dzień. Bywa, że podział jest taki: Małgosia w szkole, ja z małym, a mój przyjaciel Piotr Kotowski jest ekspediowany z Basią do kina. Ja już chyba mogę przystopować, zrezygnować z czegoś na rzecz uśmiechniętego, wyspanego Bartka.

Mąż przebywał z dziećmi na urlopie wychowawczym cały rok i jakoś nic mu z tego powodu nie ubyło

Podobno kobiety mają stopy mniejsze niż mężczyźni, żeby wygodniej im było stać przy zlewie. Zaobserwował pan jakieś inne damskie udogodnienia, których brakuje facetom w domu?

- A tego to nie znałem. Z pewnością tracę na atrakcyjności wieczorami, kiedy mama usypia Bartka. Jeszcze go wówczas karmi piersią i tego żaden facet nie przeskoczy. W ciągu dnia, jak jest marudny, to go przytulam, noszę i on coś tam po swojemu mękoli, mękoli i w końcu zaśnie. Ale wieczorem nie mam szans. Z resztą sobie radzimy, nawet nauczyłem się gotować zupy owocowe. Bartkowi bardzo smakują, prawda Bartuś? - Owocowe? - No, z różnych warzyw. Oj, jarzynowe.

Pantofel!!!!!!!!!!!!!!!!

Od jak dawna siedzi pan w domu?

- Cztery miesiące lekko licząc i jeszcze ze cztery albo lepiej przede mną. Najgorzej było na początku, bo się bałem czy dam radę. Czy chciałem w tym czasie Bartka udusić albo coś? Nie, chyba nie było takiej sytuacji. Podobno dzieci odmładzają i ja się czuję młodo.

Kiedy kupił sobie pan jakiś nowy ciuch na poprawę nastroju? Kobiety tak robią.
- Mnie się poprawia nastrój, gdy Małgosia kupi jakieś książki potrzebne do nauki i ja sobie też do nich zaglądam.

Więcej takich zaangażowanych ojców!

Bez względu na więź i atrakcyjność przebywania z tatusiem Bartek czeka na godzinę 16. Wtedy do domu wracają panie. Nawet kot czuje, że wszystko wraca do normy. Krusiński pytany czy korzysta z poradników uczących jak wychowywać dzieci czy śledzi takie teksty w prasie tylko się uśmiecha - Jak czegoś nie wiem, to pytam Małgosię.

Często dzwoni w ciągu dnia z pracy sprawdzić czy żyjecie? - A skąd, spokój mamy. Też się bała jak to będzie wyglądało, ja z dzieckiem w domu, ale chyba fajnie. Mały oprócz drobnej infekcji nie choruje, proszę, jak dobrze wygląda…
Ale chyba zaraz będzie wyjadał kotu chrupki z miski. - A nie szkodzi, nic kot mu nie zrobi, kicia omija małego szerokim łukiem. Choć Bartuś zmienimy pieluchę. Oj, nie lubi się przebierać.

W Skandynawii to normalne.... Faceci dostają urlopy macierzyńskie *)

Następuje pokazowe zdjęcie śpiochów, wymiana pieluchy i powtórne założenie ubranka. Po tej operacji obaj panowie są lekko spoceni, ale Bartek nie ma połamanych ani rączek ani nóżek. Ale gdy tata bierze go na ręce okazuje się, że auto, które chłopczyk miał na śpiochach na brzuchu teraz ma na plechach.

- Oj, przesunęło się trochę śmieje się Krusiński. Mały, choć ma stopy w przekręconych śpiochach, majta nimi radośnie. Przez grzeczność nie pytamy, czy jest do tego przyzwyczajony.


*) Brodzik do pracy, Wilczak do dzieci

Wszystkie śródtytuły to komentarze do tekstu na portalu "Pudelek.pl” informującym o powrocie aktorki Joanny Brodzik do pracy. Mamie kilkumiesięcznych bliźniaków TVN zamierza zaproponować rolę w nowej produkcji, która ma zastąpić serial "Teraz albo nigdy”. Mówi się też o kinowej wersji "Magdy M.”.

Zdjęcia mają się zacząć w tym roku. W domu z bliźniakami zostanie ojciec - Paweł Wilczak. Posypały się komentarze: Jestem pełna podziwu dla takiego ojca. Brawo Paweł. Kto powiedział, że to kobieta ma siedzieć z dzieckiem w domu. Współczuję dzieciom, naprawdę! Prawdziwy facet nie boi się stereotypów i całej tej głupiej gadaniny... Tak trzymać :)
Czytaj więcej o:
pewu
ziomek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pewu
pewu (6 marca 2009 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Urlop "tacierzyński” ? Cóż za deb***ne słowo. OJCOWSKI - pięknie i po polsku. A jeśli chodzi o ojca wychowującego dzieci? Jakaż to sensacja? Przecież wbrew pozorom nie jest to rzadkość. Przecież dzieci są wspólne. W związku z tym, zazwyczaj rodzice wspólnie się nimi zajmują. Nie mówię tu o patologiach, one zawsze będą.
Rozwiń
ziomek
ziomek (6 marca 2009 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do pani redaktor-OJCOWSKI-urlop ojcowski jest poprawnie po polsku-proszę nie powielać tej głupiej nazwy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!