sobota, 3 grudnia 2016 r.

Magazyn

Odezwa czechowskiego rapera do pana premiera

Dodano: 5 czerwca 2003, 11:21



Prasa donosi,
radio nadaje:
afery ciągle
wstrząsają krajem,
na szczytach władzy
gnieździ się klika,
Rywin łapówki
chce od Michnika,
Ziobrę, co bada
źródła afery,
można bezkarnie
nazywać zerem
(także, gdy nie jest
się premierem?...).
Łapiński: „Zdejmij...!”
– bojówkę szczuje,
Halber do „Kwiatka”:
„Oni to ch...!”.
Zboże gdzieś znika,
mąka drożeje.
Narodzie! Widzisz?!
Toż to złodzieje!
Przepraszam, ale
muszę sprostować,
albowiem mogą
mnie zapudłować.
Wyjaśniam: „złodziej”
to nic nie znaczy...
To człek uczciwy...
Tylko – inaczej.
* * *
Zacznę wiec wierszyk
swój od początku,
nie tracąc przy tym
głównego wątku:
Panie premierze,
gdy kraj nasz tonie,
czemu kurczowo
siedzisz na tronie,
czy ta posada
aż tak cię łechce?
Naród już przejrzał
– większość cię nie chce.
Ustąp i utnij
ciąg dalszych afer.
W imieniu ludu
– czechowski raper.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO