piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Ognista Świnia Nadchodzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lutego 2007, 18:24

Walentynki i tłusty czwartek za nami. Trwa jeszcze ostatni weekend naszego karnawału.

Ale w Chinach i wszędzie tam, gdzie obowiązuje chiński kalendarz, w sobotę kończy się Rok Psa, a w niedzielę zaczyna Rok Świni.

Chiński kalendarz - w odróżnieniu od europejskiego - został obliczony na podstawie miesięcy księżycowych. Zdaniem Chińczyków bowiem, człowiek bardziej uzależniony jest od kierującego przypływami i odpływami mórz Księżyca niż od Słońca. Według tego właśnie kalendarza, chiński nowy rok rozpocznie się 18 lutego 2007 i potrwa do 2 lutego 2008. Jego patronką będzie Ognista Świnia.
Ale co my tak naprawdę wiemy o świniach? Zwłaszcza tych najmniejszych?

Jak pies i kot

Gdy w grudniu zeszłego roku zdechł Max, świnia wietnamska, którą przez 17 lat hodował aktor George Clooney, informację o tym podały wszystkie agencje. Cytowano wypowiedzi zdruzgotanego właściciela, który wyznał dziennikarzom, że "stanowił wielką część mojego życia”.
- Wcale się nie dziwię. Świnki są niesamowite - przyznaje Grażyna Broniszewska, która od czterech lat zajmuje się hodowlą świnek miniaturek.
Te są jak połączenie psa z kotem. Po kociemu pakują się do łóżka i na kolana, używają kuwety i lubią szczotkowanie. Po psiemu są posłuszne, chodzą na spacery i rozumieją, co się do nich mówi.
Max był dużym, 140-kg prosiaczkiem, który mieszkał w willi hollywoodzkiej gwiazdy. Świnki wietnamskie to największe z chrumkających pupilków, jakie ludzie trzymają w domach. Mniejsze i bardziej poręczne w przytulaniu są miniaturki Göttinger Minipig, amerykańska minipig, czy Wiesermauer Miniświnka.
Pani Grażyna ma w Łebie mini zoo i hoduje wiele miniaturowych zwierząt, są króliki, kozy, kucyki, no i świnki. - Pierwszą parę cztery lata temu przywiozłam ze Szwajcarii. To nadal mało znane zwierzę i chodzenie na spacer ze świnką w szelkach można uznać za ekstrawagancję. Weterynarze też robią wielkie oczy na widok pacjenta z różowym ryjkiem i raciczkami, ale świnka to świetny przyjaciel.

Lubią udawane chrumkanie

Nic dziwnego, bo świnki są bardzo towarzyskie. - Łatwo je wychować, szybko się uczą, co można, a czego nie. Po tygodniu korzystają jak koty z kuwety z kocim żwirkiem i nie brudzą w mieszkaniu. Jeśli dwa razy dziennie właściciel wyjdzie z nią na spacer, to będzie w świetnej kondycji. Nauczy się też, by w czasie spaceru załatwić się tak, jak psy - wylicza Broniszewska.
Ze świnkami trzeba rozmawiać, uwielbiają słuchać muzyki a jeszcze lepiej radia, bo słyszą ludzki głos.
- Maluchy bardzo fajnie reagują, gdy ludzie udają chrumkanie i kwiczenie świnek. Czują, że pachniemy inaczej niż ich rodzice ale nawiązują kontakt. Szybciej się oswajają i są bardziej kontaktowe - opowiada właścicielka.
Jak psy pływają i uwielbiają kąpiele i wodę. Będą się wpychały pod prysznic. Na spacerze to może być problem, gdy pupil na smyczy i w szelkach będzie się turlał w błotnistej kałuży. Ale radość z jaką to zrobi, zachwyci każdego właściciela.

Niedroga ta świnia

Domownik z zakręconym ogonkiem jest wegetarianinem. Nie można świnkom podawać mięsa w żadnej postaci. Uwielbiają za to warzywa i wszystkie owoce. Przepadają za bardzo dojrzałymi pomidorami, kochają brzoskwinie. Lubią jabłka i banany, ale tylko obrane.
- Dobrze mieć zaprzyjaźnionego właściciela warzywniaka, który zamiast wyrzucić przejrzałe i obite warzywa i owoce będzie nas zaopatrywał w tanie jedzenie dla świnki - zdradza pani Grażyna.
Miniaturki ważą koło 10 kilogramów, niektóre dochodzą do 25 czyli tyle co np. spaniele. Mają o wiele krótsze łapy niż psy, ale potrafią sforsować zagrodę.
- Koniecznie trzeba mieć dla nich gałązki i patyczki, żeby miały co przegryzać. Jeśli znudzona świnka nie będzie miała czego przegryźć, znajdzie sobie coś w domu albo zryje cały ogród - uprzedza Broniszewska.
Różowa, biało-czarna albo rudawa świnka kosztuje
300 zł.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!