niedziela, 22 października 2017 r.

Magazyn

Mała Oliwia z Lublina w połowie drogi do spełnienia marzeń

Dodano: 19 lutego 2016, 20:09

- Cieszę się, że nie muszę już nosić protezy bo jej nie lubiłam – mówi Oliwia.
- Cieszę się, że nie muszę już nosić protezy bo jej nie lubiłam – mówi Oliwia.

Kiedy Oliwia Pukas z Lublina miała 10-miesięcy, jej prawa noga była o 10 cm krótsza od lewej. Noga nie rozwijała się i nie rosła. Wada się powiększała. Rodzice dziecka rozpoczęli walkę o sprawność córki. Z pomocą przyszli nie tylko bliscy ale i obcy ludzie. 29 marca Oliwia skończy 6 lat. Po dwóch operacjach w Stanach Zjednoczonych jej noga „urosła” już o ponad 10 cm

- Obecnie Oliwia nie potrzebuje już protezy - cieszy się Katarzyna Jedynak-Pukas, mama Oliwii. - Córeczka chodzi w buciku na podwyższeniu, które ma wysokość 3,5 cm.
- Cieszę się, że nie muszę już nosić protezy bo jej nie lubiłam – mówi Oliwia.

Walka

O Oliwii Pukas z Lublina, bez wątpienia możemy powiedzieć „nasza” bohaterka. Dziewczynce i jej rodzicom towarzyszymy od 5 lat. Po raz pierwszy pisaliśmy o chorobie Oliwi, kiedy dziewczynka miała 10-miesięcy. 29 marca skończy 6 lat. To rezolutna, pogodna i uśmiechnięta dziewczynka.

Oliwia cierpi na rzadką i trudną do leczenia wadę. Urodziła się z wrodzonym skróceniem prawej kości udowej z deformacją okolicy biodra i kolana. Kiedy poznaliśmy dziewczynkę i jej rodziców w 2011 roku, różnica między obiema nóżkami Oliwii wynosiła już 10 cm. Wada się powiększała.
Lekarze w Polsce nie pozostawiali rodzicom złudzeń, przyznając, że szansa, aby kość udowa dziecka rosła na długość jest raczej iluzoryczna. Lekarze oceniali też, że bez specjalistycznego leczenia różnica w długości nóg Oliwii może wynieść nawet 35 cm.

Rozpoczęła się walka o to aby dziewczynka była sprawną osobą. By mogła biegać, skakać, tańczyć i jeździć na rowerze.
Na swoich nogach, bez protezy.

Zbiorki i licytacje

Rodzice Oliwi wiedzieli o klinice na Florydzie w Stanach Zjednoczonych, w której dr Dror Paley leczy tego typu schorzenia. Po konsultacjach i wstępnym kosztorysie operacji, zaczęli zbierać pieniądze.  

Luty 2012
Luty 2012

Na pierwsze dwie operacje potrzeba było ok. 200 tysięcy dolarów. Na możliwości rodziny kwota nieosiągalna. Rozpoczęły się więc zbiórki, licytacje, były też ulotki z prośbą o przekazywanie 1 procenta podatku. W akcję włączyli się zarówno bliscy jak też zupełnie obce osoby. Prośby przyniosły skutek.

- Odpisy z 1 procenta stanowią ok. 70 procent całej zebranej przez nas sumy - wylicza mama Oliwii. - To ogromna pomoc, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni.

Operacja

Po dwóch latach udało się zebrać potrzebna kwotę na pierwszą operację: rekonstrukcję stawu biodrowy i kolanowego. Rodzicom udało się też uzyskać pomoc z Narodowego Funduszu Zdrowia, dzięki temu rodzice mieli zabezpieczone środki na kolejny wyjazd do Stanów.

- Lubelski Oddział Wojewódzki NFZ sfinansował koszty leczenia Oliwii Pukas w wysokości 486 128,04 zł, obejmujące następujące etapy: rekonstrukcję stawu biodrowego, rekonstrukcję stawu kolanowego kończyny dolnej prawej wraz z rehabilitacją pooperacyjną w szpitalu oraz ambulatoryjną - wylicza Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy lubelskiego NFZ.
Operacja, którą przeszła dziewczynka, pozwoliła zlikwidować wszystkie wady w nóżce, z którymi Oliwia się urodziła. 

Mimo to rodzina ponosiła inne koszty jak chociażby pobytu czy też zakupu opatrunków.

Drugie podejście

W styczniu 2015 roku Oliwia z rodziną wyleciała na drugą operację w klinice na Florydzie. Na kość udową dziewczynki lekarze założyli specjalny aparat, za pomocą którego dzień po dniu, milimetr po milimetrze jej nóżka była wydłużana.
1 mm na dzień. Wydłużanie trwało w sumie 16 tygodni.

- Początki były bardzo trudne. Rana była świeża. Trzeba było czekać, aż się zagoi - opowiada pani Katarzyna. - Później Oliwa dużo ćwiczyła zarówno w ośrodku z rehabilitantami jak też w domu, w którym mieszkaliśmy. Znosiła to bardzo dzielnie. Chętnie ćwiczyła.
Kilka miesięcy później rodzina po raz kolejny polecała na Florydę, aby założony na nogę aparat usunąć.

- Połowa drogi za nami, ostatnie dwa i pół roku to czas intensywnego leczenia i rehabilitacji, 3 razy podróżowaliśmy do USA, łącznie przez ten czas prawie 9 miesięcy mieszkaliśmy za Oceanem - wyliczają rodzice dziewczynki na profilu na Facebooku poświęconym ich córce. - Oliwka spędziła 14 godzin na stole operacyjnym, 4 razy miała znieczulenie ogólne, 10 miesięcy w aparacie, nie wspominając o niezliczonej ilości godzin rehabilitacji zarówno w klinice Dr. Paley jak i tu w Polsce. Oliwkę czekają jeszcze co najmniej dwie kolejne operacje w USA i rehabilitacja.

1 procent

Przez ten czas chora noga Oliwii urosła o ok. 11 cm.

- Jest sprawna i w pełni funkcjonalna - cieszą się rodzice dziewczynki. - Niestety, wada wrodzona powoduje, że kość udowa nie rośnie i z czasem niezbędne będą kolejne wydłużania.
Kolejna operacja z co najmniej dwóch, do której już przygotowuje się rodzina, została wyznaczona na 2018 rok.

- Obecnie nie prowadzimy żadnych zbiórek - dodaje mama dziewczynki. - 1 procent z podatku to główne źródło wsparcia w leczeniu Oliwii.

Jak pomóc?

• 1% podatku dla Oliwii
KRS: 0000037904
W rubryce informacje uzupełniające należy wpisać: Oliwia Pukas 11802

• Na dalsze leczenie dziewczynki za pośrednictwem Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą (ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa) można też przekazywać darowizny.
Nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 koniecznie z oznaczeniem wpłaty „11802 Pukas Oliwia”

Luty 2016
 - Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła jeździć na rowerze, bo jak miałam protezę to mi było ciężko jeździć - mówi Oliwia Pukas
Luty 2016 - Nie mogę się doczekać kiedy będę mogła jeździć na rowerze, bo jak miałam protezę to mi było ciężko jeździć - mówi Oliwia Pukas
Czytaj więcej o: Lublin Oliwia Pukas
gośc
gośc
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gośc
gośc (25 lutego 2016 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niektóre wady sa na tyle rzadkie że Polscy lekarze nie umieją pomóc

Rozwiń
gośc
gośc (25 lutego 2016 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za bzdura. Przedluzanie konczyn robi sie od dawna w Polsce i z duzym sukcesem. Metoda nazywa sie Ilizarowa or chirurga rosyjskiego co ja zastosowal 80 lat temu.... en.wikipedia.org/wiki/Ilizarov_apparatus Kazdy duzy osrodek ortopedyczny w poslce to robi. O co chodzi? Czemu Floryda?????

Tak, to prawda lecz mimo wszystko nie każdemu dziecku umieją Polscy lekarz epomóc

https://www.siepomaga.pl/f/fundacjakochajzycie

http://www.fundacjakochajzycie.pl/pl/

Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2016 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za bzdura. Przedluzanie konczyn robi sie od dawna w Polsce i z duzym sukcesem. Metoda nazywa sie Ilizarowa or chirurga rosyjskiego co ja zastosowal 80 lat temu.... en.wikipedia.org/wiki/Ilizarov_apparatus Kazdy duzy osrodek ortopedyczny w poslce to robi. O co chodzi? Czemu Floryda?????
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2016 o 07:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śliczna dziewczynka, powodzenia! Trzymam kciuki
Rozwiń
Gość
Gość (19 lutego 2016 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brak checi do pracy? glowa boli jak sie czyta takie komentarze!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!