piątek, 20 października 2017 r.

Magazyn

Opus angelorum

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2006, 16:38

W Polsce odżywa kult aniołów. Anioły pomagają i uzdrawiają. Czy ich rosnąca popularność wiąże się z tajemniczą organizacją, którą krytykowali i Joseph Ratzinger, i Jan Paweł II?

Opus Angelorum. Po niemiecku: Engelverk. Po polsku Dzieło Aniołów.
Wszystko zaczęło się w Austrii, 20 kwietnia 1961 r., kiedy powstała organizacja pod nazwą Schutzengelbruderschaft (Bractwo Aniołów Stróżów).
Założyli ją ludzie zafascynowani objawieniami Gabriele Bitterlich. Na działalność bractwa wydał zgodę wczesny biskup Innsbrucku, Paul Rusch.
Wystarczyły dwa lata i grupa pasjonatów zmieniła się w prężną organizację pod nazwą Engelwerk (a potem Opus Angelorum, by podkreślić swój międzynarodowy charakter).
Nazwa nawiązuje też do Opus Dei, potężnej, wpływowej i tajemniczej organizacji.
Ale Dzieło Anielskie jest jeszcze bardziej tajemnicze.

Sekrety objawień
O objawieniach prywatnych osób mówiono już w średniowieczu. Najsłynniejsze miały miejsce w XIX wieku (La Salette, Lourdes) i na początku XX wieku; w Fatimie. Brzmi to niewiarygodnie, ale w latach 1933 -1989 naliczono w kościele katolickim 366 objawień.
Największe wrażenie na wiernych wywołuje ciało Bernardetty Soubirous, której objawiła się Matka Boska. Od 16 lat ciało Bernadetty spoczywa w szklanym sarkofagu i zachowuje niezwykłą świeżość; wygląda jakby spała. A przecież w dniu pogrzebu ciało zostało zamknięte w dębowej trumnie. Dopiero jesienią 1909 dokono tak zwanego kanonicznego "rozpoznania ciała zmarłej”.
Po zdjęciu wieka ukazał się "zdumiewający i szokujący widok idealnie zachowanego ciała Bernadety, chociaż jej habit był zmurszały i mokry. Z jej twarzy promieniuje dziewicze piękno, oczy ma zamknięte, jakby była pogrążona w spokojnym śnie, usta nieco rozchylone. Skóra w idealnym stanie. Ręce złożone na piersi i owinięte różańcem, który już mocno pordzewiał. Paznokcie u rąk i nóg są również w doskonałym stanie - czytamy w protokole kościelnym.
Ale nie wszystkie objawienia Kościół uznaje.

Zła angelologia
Tak jak nie uznał objawienia Gabriele Bitterlich, do której w nocy miał przyjść anioł.
W trakcie objawień Gabriele miała otrzymać informacje o aniołach, ich imionach, sprawowanych przez nich funkcjach i podziałach na grupy.
Kościół zareagował ostro. W 1977 roku kardynał Joseph Höffner, arcybiskup Kolonii i przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec skierował list do Stolicy Apostolskiej, prosząc o zbadanie nauczania i praktyk Opus Angelorum.
Siedem lat później kardynał Höffner dostał odpowiedź:
Kongregacja Nauki i Wiary stwierdziła, że Opus Angelorum musi być posłuszne nauczaniu Kościoła. Jej członkom nie wolno używać imion aniołów z domniemanego objawienia Gabriele Bitterlich.
W 1992 roku do akcji wkroczył kardynał Joseph Ratzinger, obecnie papież Benedykt XVI. Stwierdził, że angelologia propagowana przez Opus Angelorum i wynikające z niej praktyki są obce Pismu św. i tradycji. jednak komentatorzy najwięcej uwagi poświęcili tajemniczu zdaniu z dekretu Ratzingera: "Są zabronione różne formy poświęcenia się aniołom (Engelweihen) praktykowane w Opus Angelorum.
Na czym polega Engelweihen?
Niewiadomo. To pilnie strzeżona tajemnica.

Klasyfikacja aniołów
W Internecie można znaleźć dziesiątki portali poświęconych aniołom. Ich liczba wciąż rośnie.
Dowiemy się tam, że w niebie mieszkają Serafiny, anioły miłości, światła i ognia. I Cherubiny, strażnicy gwiazd stałych, niebiańscy kronikarze, dawcy wiedzy.
Albo Trony, przynoszące sprawiedliwość Boga. Anioły Panowania regulują anielskie obowiązki. Anioły Cnoty czynią cuda na ziemi, obdarzają wdziękiem i męstwem.
Anioły Moce (Władze) powstrzymują wysiłki demonów, które chcą zniszczyć świat. Archanioły i Anioły - opiekunowie ludzi i wszystkich rzeczy materialnych.

Anioły w Lublinie
W księgarniach mnożą się książki o aniołach. Anioły wdarły się do kart tarota, obsiadły półki butików i fruwają po obrazach największych polskich malarzy.
Do Gołębia pod Puławami - gdzie znajduje się Domek Loretański - przyjeżdżają ludzie z całej Polski, by usłyszeć szum anielskich skrzydeł.
W Lublinie najwięcej aniołów znajduje się w kaplicy św. Trójcy na zamku. A dyrektor Zygmunt Nasalski zapewnia, że w kaplicy pulsuje źródło mocy.
Zbigniew Święch, autor słynnych książek o klątwach Jagiellonów, twierdzi, że odkąd Archanioł Michał zstąpił na ziemię w Lublinie i przyśnił się Leszkowi Czarnemu, Lublin jest Miastem Aniołów.

e-Anioł
Na Świętej Górze w Gostyniu działa klasztor Księży Filipinów. Prefektem Domu Rekolekcyjnego jest ks. Dariusz Dąbrowski, który zrobił furorę w Polsce kilkudniowymi rekolekcjami poświęconymi aniołom.
- Bóg dał nam anioły, po to, żeby pomagały człowiekowi. Każdy ma Anioła Stróża. Cieszy się, gdy go zauważamy, smuci, gdy jest bezczynny - tłumaczy ks. Dąbrowski.
Na anielskich rekolekcjach była Teresa (imię zmienione), profesor na jednej z lubelskich uczelni.
Kogo spodziewała się tam spotkać?
- Normalnych ludzi. Spragnionych kontaktu z aniołami. Ja mam z nimi dobry kontakt. Rozmawiam, zasięgam rady, widzę ich cienie, gdy stoją przy mnie - mówi Teresa.
• Czy zna pani Opus Angelorum?
- Z ich strony internetowej. Utrzymuję kontakty mailowe.
• Czy zapisałaby się pani do Dzieła Aniołów?
- Gdyby była taka możliwość - tak.
• Dlaczego?
- Intrygują mnie.
Następne anielskie rekolekcje w Gostyniu za rok.
Ale już można zapisać się przez Internet.
Waldemar Sulisz
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!