czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Palikota skok na główkę

Autor: Rafał Panas

Sondaże dają mu kilka procent głosów wyborców. Jednak poseł z Lublina jest przekonany, że odniesie sukces.

Janusz Palikot po pięciu latach odszedł z drużyny Donalda Tuska. Chce budować własną formację. Jeszcze nie wiadomo czy będzie to partia, czy stowarzyszenie. W środę obwieścił na swoim internetowym blogu: rezygnuję z członkostwa w PO i z udziału w klubie parlamentarnym.

Jak zaczyna…

Palikot zaczął swoją przygodę w PO od wydania książki Donalda Tuska "Solidarność i duma” w 2005 roku. Rzucił biznes i przebojem wdarł się na szczyt lubelskich struktur (jego przeciwnicy dodają: po trupach Zyty Gilowskiej i jej ludzi). – Kiedy przychodziłem Platforma na Lubelszczyźnie miała 1100 członków, a teraz ma ich 3500 i działa w 80 proc. gmin – chwali się Palikot.

Jednak lubelski poseł nie został zapamiętany dzięki tytanicznej pracy w terenie. Olbrzymią popularność przyniosły mu mniej lub bardziej kontrowersyjne działania: przyniesienie okrwawionego świńskiego łba do studia telewizyjnego, czytania doktoratu Lecha Kaczyńskiego w okolicy Muzeum Socrealizmu w Kozłówce, nazwanie o. Tadeusza Rydzyka szatanem czy najsłynniejszy spektakl: wykorzystanie na konferencji prasowej sztucznego penisa i atrapy pistoletu. Polityk tłumaczył, że te ekscesy zawsze miały głębszy przekaz.

… i kończy lubelski poseł

Jednak opakowanie przesłaniało zawartość zbyt wielu osobom nawet z matki partii. Po śmierci Lecha Kaczyńskiego pod Smoleńskiem, lubelski poseł stracił cel do ataków. I przydatność dla partii. Naraził się Grzegorzowi Schetynie, podgryzał nawet swojego przyjaciela Bronisława Komorowskiego. Kiedy okazało się, że Donald Tusk nie zrobi go wicepremierem ds. gospodarczych, Palikot zaczął myśleć o utworzeniu własnej formacji.

W końcu schodził z Platformy pisząc na blogu o Tusku: "wyczerpany i wypluty z pomysłów Premier”.

Poseł smaga Kościół

Lubelski polityk jest bystrym obserwatorem. Zauważył, że w kraju rośnie niechęć do Kościoła. Podobnie wyszło mu z badań opinii publicznej. Palikot postanowił to wykorzystać. Tak jak po śmierci Jana Pawła II próbował wykorzystać popyt na prawicę i inwestował w tygodnik "Ozon” naśmiewający się z homoseksualistów.
Podczas sobotniego Kongresu Poparcia Palikota poseł wygłosił 15 postulatów: "kroków ku Polsce naszych marzeń”.

Czego chcę

Polityk chce: *”rozdziału państwa od Kościoła” (powrotu religii do sfery sacrum, łatwiej dostępnej aborcji, bezpłatnych środków antykoncepcyjnych, państwowych dopłat do zabiegów in vitro, edukacji seksualnej w szkołach), *”obywateli silnych wobec państwa” (oświadczeń zamiast zaświadczeń, jawności dokumentów urzędowych oraz uproszczenia procedur w urzędach), *”równouprawnienia” (rejestracji związków homoseksualnych, parytetu wyborczego dla kobiet), *”naprawy polityki” (skończenia z finansowaniem partii z kasy państwa, maksymalnie dwóch kadencji dla posłów, wójtów, prezydentów czy władz partyjnych, jednomandatowych okręgów wyborczych, likwidacji Senatu i ograniczenia liczby posłów) oraz *"nowoczesnego społeczeństwa” (darmowego Internetu i 1 proc. z kasy państwa na kulturę).

W jakim stylu przemawiał lubelski poseł? – Od 10 kwietnia – wielkiej tragedii – można odnieść wrażenie, że nie istnieje państwo polskie, że jest okupowane przez Kościół – mówił Janusz Palikot. Dodał: – Powinno być przynajmniej kilka uroczystości państwowych bez widoków wypasionych biskupich brzuchów.

Palikot filozofem

Większość polityków i publicystów nie daje partii Palikota większych szans. On sam wierzy we wprowadzenie do Sejmu 30-50 posłów. Chce odebrać głosy przede wszystkim SLD. 4 proc. wyborców jest gotowych zagłosować na partię Palikowa, wynika tymczasem z badań przeprowadzonych jeszcze przed kongresem przez Instytut Badania Opinii Homo Homini na zlecenie Polskiego Radia (badania zrobione na grupie 1083 osób).

– Jest filozofem i dlatego w jego działaniach widzę także projekt filozoficzny – stwierdza Krzysztof Grabczuk marszałek województwa z ramienia Platformy. – Janusz Palikot wchodzi w trudne przedsięwzięcia. Wiele osób odchodziło z dużych partii np. Jan Rokita czy Ludwik Dorn i próbowało założyć własną. Może Janusz Palikot chce przejść do historii jako człowiek, któremu to się powiodło?
– Bardzo dobrze, że Janusz Palikot odszedł. Być może przynosił PO jakieś korzyści w skali kraju, ale na Lubelszczyźnie dołował partię. Przez jego zachowanie i liberalne poglądy zdobywaliśmy złe wyniki w kolejnych wyborach – ocenia poseł Magdalena Gąsior-Marek, która od dawna miała na pieńku z Palikotem.

Poselskie manewry

Początkowo Palikot zapowiadał, że zostanie w partii do końca roku, potem, że pożegna się z kolegami 6 grudnia i tego dnia złoży też mandat posła. Datę wybrał nieprzypadkowo. Dzień wcześniej odbędzie się druga tura wyborów na prezydenta Lublina. Miejsce Palikota w Sejmie przypadnie Zbigniewowi Wojciechowskiemu, prawicowemu kandydatowi na prezydenta miasta. – Gdyby Janusz teraz odszedł z Sejmu, to by tuż przed wyborami obdarował Wojciechowskiego niezłym prezentem: rozgłosem, pensją, biurem poselskim – tłumaczy nam jeden ze współpracowników Palikota.

Jednak lubelscy działacze PiS wyczuwają w działaniach Palikota szatański plan. W czym rzecz? Poseł miał się dogadać z Wojciechowskim i to wiele miesięcy temu. W zamian za miejsce w Sejmie, Wojciechowski miał wystartować i odebrać głosy kandydatowi PiS. Wojciechowski i Palikot zaprzeczają.

Rozmowa z Januszem Palikotem

• Dlaczego właśnie teraz opuszcza pan Platformę?

– Chcę skończyć z wątpliwościami czy jestem w PO czy nie. Z tą partią rozstaję się na zawsze. Nie wyobrażam sobie żebym kiedykolwiek wrócił do Platformy Obywatelskiej. Platforma jest zbyt konserwatywna żebym mógł w niej funkcjonować z moimi przekonaniami. Zapewniam z całą mocą, że mój ruch nie jest dogadany z PO. To moja osobista decyzja.

•Czego nauczył się pan przez pięć lat spędzonych w PO?

– Bardzo dużo rzeczy. Nauczyłem się mechanizmów polityki, obcowania z mediami, ciężkiej pracy w terenie. Byłem liderem Platformy w bardzo trudnym regionie (PiS ma na Lubelszczyźnie szczególnie duże poparcie – red) i dzięki temu jestem przygotowany do boju w całym kraju.

•Co będzie pan robił jeśli projekt nowej formacji nie wypali?

– Na pewno wypali. Jestem o tym przekonany. Kiedy za rok odbędą się wybory do Sejmu, Ruch Poparcia Palikota zdobędzie 30 – 50 mandatów. Może więcej, jeśli wcześniej dojdzie do większych zmian na scenie politycznej.

• Nie ma pan planu "B” na wypadek przegranej RPP?

– Nie zastanawiałem się nad takim wariantem. Nie mam przygotowanego miękkiego lądowania. Przez cztery lata nie pobierałem poselskiej pensji. Ostatecznie Ruch może działać jako organizacja społeczna.
Czytaj więcej o:
Gość
Szukaczewski
janmarysia rockicina
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 października 2010 o 12:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='janmarysia rockicina' date='10 październik 2010 - 11:26 ' timestamp='1286702812' post='359410']
zapytaj pisdzeilczych osłow co oni robią, robili
[/quote]
Czyli jak zwykle: gdy zabraknie argumentów - zaczyna się chamstwo...
Rozwiń
Szukaczewski
Szukaczewski (10 października 2010 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='janmarysia rockicina' date='10 październik 2010 - 11:26 ' timestamp='1286702812' post='359410']
zapytaj pisdzeilczych osłow co oni robią, robili
[/quote]

Szukam, szukam, szukam i niestety doszukac sie nie moge drugiego takiego lub takiej, ktorzy by mowil, ze sa w parlamencie nie dla pieniedzy biorac jednoczesnie przez rok ponad 180 tysiecy zlotych na biuro i diety.
Lektura interpelacji poszczegolnych poslow i ich podmiotowego i przedmiotowego zakresu rowniez moze wiele powiedziec.
Rozwiń
janmarysia rockicina
janmarysia rockicina (10 października 2010 o 11:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Racja' date='10 październik 2010 - 11:18 ' timestamp='1286702308' post='359404']
4 lata poslowania tego pana i mamy jedne z najnizszych dochodow w calej UE,
[/quote]
zapytaj pisdzeilczych osłow co oni robią, robili
Rozwiń
antypisdzior
antypisdzior (10 października 2010 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wymień choćby jedną rzecz która zrobila dla lubelszczyzny Magdalena Gąsior-Marek i pozostałych p osłow tez pytam
Rozwiń
Racja
Racja (10 października 2010 o 11:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='1951' date='10 październik 2010 - 09:49 ' timestamp='1286696990' post='359362']
Brawo Panie Januszu za odwagę w tym regionie gdzie kołtuneria króluje a ludzie niby wykształceni nie potrafią logicznie myśleć i działać, co jest widoczne na każdym kroku . Mówić odważnie to tutaj jest hańbą najlepiej być glistod..y i wszystkim na stołkach wchodzić przepraszając czy nie za szybko. Niby społeczeństwo wykształcone tak każdy twierdzi od sprzątaczki posiadającej dyplom ukończenia szkoły wyższej do pracownika hipermarketu. Przytoczone postulaty są naprawdę celowe i konieczne bo należy rozdzielić sferę wiary od państwa zawsze to prowadzi do nadużyć czego mamy wiele przykładów a społeczeństwo nie rozumie że kościół dawno odebrał z nawiązką niby przejęte tereny i budowle za PRL-u ale fundusz kościelny jest w dalszym ciągu utrzymywany z naszych podatków a są to kwoty znaczne. Po 90 roku nastąpiła zamiana komitetów partii na członków KK wszędzie obecni i za każdy pokropek żądają wpłaty (sekretarze partii tamtych czasach byli tylko obecni najwyżej był poczęstunek). Proszę się jednak zastanowić czy rzeczywiście mieszkańcom Lubelszczyzny potrzebny jest ktoś kto pomoże się im rozwijać , raczej nie oni zatrzymali się na pewnym etapie a młodzi i myślący wyjeżdżają. Mieszkańcy regionu nie potrafią sami myśleć bez akceptacji swojego proboszcza, to typowy wiejski region i identyczne stosuneczki jak w średniowieczu, i dla wielu ukończenie studiów niewiele zmieniło światopogląd. Bardzo będę zadowolony jak Panu się uda proszę nie zważać na tych co plują tutaj panuje zasada "pluj pluj może coś przylgnie" a nie zdrowy rozsądek
[/quote]


4 lata poslowania tego pana i mamy jedne z najnizszych dochodow w calej UE, a do tego najbardziej niebezpieczne drogi. Jezeli fakty to "plucie" to czymze sa insynuacje wobec KK jako instytucji? Byly naduzycia przy okazji zwrotu mienia KK to udowodnic, osadzic i skazac wszystkich winnych z duchownymi wlacznie.
Jeszcze przed rokiem 90 kolego twoj idol zlozyl w SB obszerna informacje pisane wlasnorecznie na temat ludzi i miejsc zwiazanych z dzialalnoscia opozycyjna - teraz ma wyrzuty sumienia i na KK sobie odbija?
Moze tez pisales, a teraz sumienie spokoju nie daje???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!