piątek, 22 września 2017 r.

Magazyn

Panna w stroju weselnym, odtwarzacz video w trumnie. Dawne i współczesne zwyczaje pogrzebowe

Dodano: 1 listopada 2016, 16:05

Okolice Łukowa, data pogrzebu nieznana
Okolice Łukowa, data pogrzebu nieznana

– Ja uważam, że tam to im nic nie potrzeba. Ale to moje zdanie. Co rodzina przyniesie, do trumny kładziemy – mówi jeden z przedsiębiorców pogrzebowych. – A jak umarły umarł, to nie nakładano żadnych butów. Owijali płótnem lnianym nogi, bo mówili, że jak będzie w czyśćcu, to pończochy się będą palić i będzie w nogi piekło – opowiadała etnografom mieszkanka Ostrowa.

Najważniejszą rzeczą było spełnienie ostatniej woli zmarłego. Żywi chcieli w ten sposób uniknąć gniewu nieboszczyka. W przeciwnym razie, jego dusza może jeszcze dać o sobie znać. A tego dawni mieszkańcy wsi i miasteczek bardzo się bali. Jak wyliczają etnografowie, którzy badali obrzędowość rodzinną w naszym regionie, było bardzo wiele zakazów i nakazów obowiązujących w momencie śmierci. Głównie chodziło w nich o to, by uchronić pozostałych członków rodziny przed pociągnięciem ich za zmarłym.

Powrót duszy zmarłego był niepożądany, choć oczywiście istniały w kalendarzu dni, gdy oczekiwano kontaktu ze zmarłymi. Na przykład w dzień zaduszny czy w Wigilię.

Ale powrotów zmarłych, spowodowanych niedopełnieniem jakiejś czynności przy ich pochówku, bardzo się wystrzegano. Dlatego dawniej, głównie na wsiach, cały rytuał pogrzebowy musiał być starannie zachowany. Jeszcze dziś zdarzają się osoby, które proszą w zakładach pogrzebowych o coś, co jest dalekim echem tamtych rytuałów.

W tę podróż odchodzę, nie biorę nic z sobą / W postaci okryty śmiertelną żałobą

– Trzy czwarte pochówków, to takie, w których zmarły ubierany jest w rzeczy przyniesione przez bliskich. Jego własne. Kobiety w garsonki, żakiety, mężczyźni w garnitury. Pozostali to chowani w ubraniach specjalnie kupionych w tym celu. Najczęściej do rąk dostają książeczki do nabożeństwa i różaniec. To taki standard. Zdarza się, że rodzina przynosi czapkę, laskę czy zegarek. Takie najbardziej osobiste rzeczy zmarłego. Kobiety chowane są z torebkami. Mieliśmy przypadki, że w tych torebkach były kosmetyki. Albo bliscy prosili o włożenie do trumny flakonika ulubionych perfum – mówi pani Agnieszka, przedstawicielka Domu Pogrzebowego Hades z Lublina, która tłumaczy, że zalecenia co do pochówku, to bardzo indywidualna sprawa.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Czytaj więcej o: pogrzeb śmierć zakład pogrzebowy
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

22-24 września
komentarze (0)0
polubienia (0)0
21-09-2017

22-24 września

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!