poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Magazyn

Partie na dorobku szukają współpracowników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 lutego 2011, 11:42
Autor: Rafał Panas

Janusz Palikot zapewnia, że Ruch Poparcia Palikota ma 16 proc. poparcie. (Fot. Archiwum)
Janusz Palikot zapewnia, że Ruch Poparcia Palikota ma 16 proc. poparcie. (Fot. Archiwum)

Ruch Poparcia Palikota i Polska Jest Najważniejsza ruszają na łowy w naszym regionie. Łatwo im nie będzie.

"Palikotowcy” chcą ułatwienia aborcji, wycofania nauczania religii ze szkół, dofinansowania zabiegów in vitro. "Kluzikowcy” ciepło wypowiadają się o Kościele i chcą sejmowej komisji śledczej do zbadania katastrofy pod Smoleńskiem. Oba ruchy dzieli wiele, ale łączy jeden cel: wejść jesienią do Sejmu.

Poseł od Piłsudskiego

W lubelskim okręgu wyborczym siłę PJN buduje Zbigniew Wojciechowski. To barwny, dobrze znany w Lublinie, działacz prawicowo-konserwatywny, miłośnik Kresów i marszałka Piłsudskiego. Wsławił się fortelem, dzięki, któremu na placu Litewskim stoi pomnik Piłsudskiego. Był wówczas wiceprezydentem miasta. Kiedy konserwator zabytków nie zgodziła się na lokalizację monumentu, Wojciechowski postawił go "tymczasowo” na folii.

W ostatnich wyborach startował na prezydenta Lublina, a po wygranej Krzysztofa Żuka (PO) został jego zastępcą. Na krótko. Janusz Palikot zrezygnował z poselskiego mandatu i miejsce w Sejmie przypadło Wojciechowskiemu.

– Łączymy tradycję z nowoczesnością. Na spotkania sympatyków przychodzi wielu młodych ludzi, jestem zbudowany jak widzę 25–40-latków, studentów, absolwentów, doktorantów. Ludzi, którzy nie widzą dla siebie miejsca w PO i PiS, którzy chcą nowoczesnej, gospodarczo rozwiniętej Polski, opartej ideowo na tradycyjnych wartościach – cieszy się Wojciechowski.

Kogo skusi PJN

Wojciechowski szuka koordynatorów, którzy przygotują struktury PJN w gminach i powiatach. Wśród współpracowników wymienia ludzi znanych z jego sztabem wyborczym: Adama Cichockiego (były wojewoda), Mieczysława Szczygła (były szef lubelskiej "Solidarności”), Dariusza Wójcika (były poseł i działacz KPN), Andrzeja Ciołko (były szef Lubelskiej Izby Lekarskiej).

– Wojciechowski nie przyciągnie żadnego naszego radnego czy tym bardziej posła. Bo i czym? Nie ma do zaoferowania ani posad, ani dobrych miejsc na listach wyborczych – mówi szczerze jeden z czołowych działaczy lubelskiego PiS. Polityczni konkurenci kalkulują, że w najlepszym przypadku PJN będzie miał w naszym województwie dwóch posłów i zostaną nimi liderzy: Wojciechowski i Tomasz Dudziński (poseł i były lider PiS w chełmskim okręgu wyborczym).

Serce partii

– Mogę tylko współczuć jak ktoś myśli kategoriami posad. Ja bym takich ludzi nie chciał, bo na ile są wartościowi? – lekko denerwuje się Wojciechowski. – Nikomu nic nie obiecuję. Jak zdobędziemy władzę, to, oczywiście, obejmiemy pewne stanowiska i weźmiemy na siebie odpowiedzialność. Prowadzę rozmowy z wieloma radnymi z Lublina, Sejmiku Województwa, z powiatów. Drzwi naszej partii i nasze serca są szeroko otwarte – mówi w charakterystyczny dla siebie sposób.

Za Wojciechowski przemawiają niezłe wyniki w kolejnych wyborach na prezydenta Lublina: 15 319 głosów w 2010 r. i 20 966 głosów w 2006 r.

Jeden idzie do Sejmu, drugi rezygnuje

Wojciechowski obiecuje ciężką pracę, zdecydowane działania i dwucyfrowy wynik w jesiennych wyborach do Sejmu. – Chcemy mieć przynajmniej dwóch posłów z naszego okręgu – stwierdza. Na razie lubelski PJN szuka siedziby. Wojciechowski – jak sam przyznaje – jako poseł będzie miał więcej czasu na budowę partii.

– Zbyszek wahał się, co wybrać: zostać w Ratuszu czy iść do Sejmu? Wybrał to drugie, bo poza zaspokojeniem politycznych ambicji, musi pilnować w Warszawie swojej pozycji. Zawsze może pojawić się poseł PO lub PiS chętny, żeby go zastąpić – mówi człowiek nieźle zorientowany w kulisach lubelskiej prawicy.

Z Sejmu rezygnuje natomiast Palikot. Mandat poselski wystawił na charytatywną aukcję Owsiaka. Chce wrócić do gmachu przy Wiejskiej, ale po zdobyciu go szturmem w jesiennych wyborach parlamentarnych. Już rozpoczął kampanię. Z czerwonym zegarkiem na ręku i z pomarańczowymi skrzydłami pojawił się na setkach billboardów rozstawionych w całym kraju. Z hasłem "Gospodarka jest najważniejsza”.

Student szefem

Michał Kabaciński, student IV roku prawa UMCS i dyrektor biura Ruchu Poparcia Palikota w Lublinie, jest dopiero na politycznym dorobku. Został szefem, wygrywając głosowanie – dostał poparcie 15 z 25 głosów (uprawnionych było 230 osób).

– Z naszego województwa wpłynęło 300 deklaracji o przystąpieniu do ruchu – wylicza Kabaciński i dodaje, że oddziały RPP powstają w Chełmie, Puławach, Zamościu... chętni do działania są również w mniejszych miastach np. Kraśniku.

– Przed spotkaniem w Zamościu wszyscy straszyli nas, że przyjdzie 30 osób, tymczasem pojawiło się 150 – stwierdza Kabaciński.

Być może jest zainteresowanie propozycją Palikota, ale na razie akcje lubelskiego RPP nie są, oględnie mówiąc, spektakularne. Wiec przed archikatedrą w Lublinie zgromadził kilka osób. "Palikotowcy” zapowiadali ostre działania w obronie szybkiej budowy ekspresówki S-17 do Warszawy, ale na pogróżkach się skończyło.

Okrutne sondaże

Liderzy PJN i RPP wierzą w sukces, choć badania opinii publicznej są dla nich bezlitosne. Według CBOS, ugrupowania Palikota może liczyć na 1 proc., a Kluzik-Rostkowska na 3 proc. poparcia (badania ze stycznia tego roku). To o wiele za mało, żeby dostać się do Sejmu, ale zdobycie 3 proc. już gwarantuje dofinansowanie partii z kasy państwa.

Tymczasem, Palikot zapewnia: popiera nas 16 proc. wyborców. – Mierzymy to technikami, które mierzą emocje. Na Palikota nie wypadało i nie wypada głosować, ale w sensie emocjonalnym to poparcie wynosi 16 procent. Dlaczego nie wypada? Bo zadarłem z Kościołem, Tuskiem, odszedłem z partii władzy, krytykowałem Lecha Kaczyńskiego. Jest wiele powodów, dla których przyznać się publicznie, że się mnie popiera, nie jest łatwo – stwierdził kilka dni temu Janusz Palikot w TVN24.

Dotrzeć do ludzi

Może pan traci czas, energię i pieniądze zajmując się RPP? – pytam Kabacińskiego.
– Gdybym tak myślał, to byśmy nie rozmawiali – stwierdza szef lubelskich "palikotowców”. I dodaje: – Ja bym za bardzo nie wierzył w sondaże. Mamy dobry przykład z PSL. Sondaże zaniżyły ich wynik w wyborach samorządowych o 10 proc. Gdyby tak było w naszym przypadku, to byśmy zdobyli 11 proc. Stawiamy na kontakt z ludźmi, w przeciwieństwie do PJN, które opiera się na posłach występujących w telewizji. Chcemy dotrzeć do ludzi, którzy dotychczas nie głosowali, bo nie mieli odpowiadających im kandydatów.

– Janusz codziennie jeździ. Niedawno był w Przemyślu i Krośnie, tam przyszło na spotkanie 400 osób, a sto jednego dnia złożyło deklaracje przystąpienia do Ruchu – zapala się Kabaciński. – A te tereny to przecież bastion PiS!.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ali Baba
Hugo
RPP
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ali Baba
Ali Baba (14 lutego 2011 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='RPP' timestamp='1297588685' post='436843']
Palikotowi nie zalezy na kasie jak innym bo ja ma a inni tylko o tym mysla pchajac sie do rzadu! Popieram Palikota bo ma odwage mowic szczera prawde a nie oklamywac i obiecywac tak jak inni. Skoro sie dorobil majatku to wie dobrze tez jak byc dobrym gospodarzem dla Polski!Madry zrozumie a glupi bedzie opowiadal dalej bzdury!
[/quote]
Jak Ty mało wiesz tak mało że odsyłam do odpowiednich lektur a dowiesz się kto to jest Palikot i co tak naprawdę sobą reprezentuje bo te slogany wytarte i stare jak moje znoszone gacie to o takich dużo wcześniej mówili politycy min. z SLD i co ? -a złudzenia obiecanki i nicość nadal !. Więc pomyśl zaczerpnij wiedzy a później pisz o swoim poparciu bo on też wiele obiecywał i co z tego wynikło czy choć jedna jego obietnica doczekała się spełnienia ? więc myślenie nie boli i pomyśl zanim cokolwiek więcej napiszesz by nie błaźnić samego siebie bo błaznów mamy w polityce i po za nią jak widać aż nadto !.
Rozwiń
Hugo
Hugo (13 lutego 2011 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Palikot to powinien zrobic rozpierduche taka jak w Egipcie! Obudzic narod z letargu! Jak kiedys Solidarnosc i Wałesa!
Rozwiń
RPP
RPP (13 lutego 2011 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mosquito' timestamp='1297608888' post='436960']
Czyli coś jak dziennikarstwo obywatelskie tylko tutaj chodziłoby raczej o frajerskie, bezpłatne rozklejanie plakatów ? Taki wolontariat polityczny ?
[/quote]
Nie mowie madry zrozumie a glupi wraz wypisuje brednie! To do ciebie!
Rozwiń
real
real (13 lutego 2011 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli Palikot zagwarantuje zmniejszenie haraczu na ZUS oraz umorzenie ludziom wprowadzonym przez ZUS w błąd w sprawie zawieszania działalności gospodarczej to zyska parę milionów wyborców bo jest nas tylu.
Rozwiń
mosquito
mosquito (13 lutego 2011 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli coś jak dziennikarstwo obywatelskie tylko tutaj chodziłoby raczej o frajerskie, bezpłatne rozklejanie plakatów ? Taki wolontariat polityczny ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!