środa, 7 grudnia 2016 r.

Magazyn

Pijana ustawa

Dodano: 10 lutego 2002, 17:15

- Róbcie ze mną, co chcecie, nie zapłacę, bo nie mam tyle pieniędzy, ale sklepu nie zamknę! - zdeterminowana Irena M. zalewa się łzami pod drzwiami Wydziału Handlu w Lublinie. - Nie zamknę, muszę z czegoś żyć!

Rozpłakana petentka jest właścicielką sklepu spożywczego, w którym handluje się też alkoholem. Sklep daje utrzymanie jej, rodzinie i dwojgu pracownikom. Jeśli nie zapłaci za koncesję, nie wolno jej sprzedać butelki piwa. A nie zapłaci, bo była przygotowana na trzy, góra pięć tysięcy, a tu trzeba dwa razy tyle.
- Nawet pożyczyć nie ma skąd. Czy ja mam ludzi na bruk wyrzucić? I butelki też?...
Z punktu widzenie prawa Irena M. od 1 lutego jest przestępcą. Do 31 stycznia powinna była zapłacić za prawo handlowania alkoholem w 2002 roku, od następnego dnia można ją było zamknąć za niezamknięcie sklepu.
Urzędniczki magistrackie, same smętne, mówią, że takiej ściany płaczu, jak w ostatnich dniach stycznia, jeszcze tu nie było. Ostatniego dnia do późnych godzin nocnych siedziały i liczyły, jakie to kwoty; zawsze wychodziło, że bardzo wysokie. Tyle ludzi, tyle żalów i tyle pieniędzy! W czerwcu posłowie uchwalili nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości, której skutek jest taki, że za handel alkoholem trzeba płacić nawet sześć razy więcej niż w ubiegłym roku.
- Skandal! - jednym słowem określa nowelizację Włodzimierz Orzechowski, właściciel lubelskiego klubu Hades. - W ubiegłym roku za koncesję zapłaciłem coś ponad pięć tysięcy złotych, w tym roku trzeba brać kredyt, bo muszę wyłożyć dwadzieścia tysięcy. Albo zamknąć interes.

Intencje szlachetne

Ustawę o wychowaniu w trzeźwości poprawiono, żeby wzbogacić gminne fundusze na profilaktykę i walkę ze skutkami alkoholizmu. Pieniądze za wykup koncesji i coroczne korzystanie z niej są bowiem dochodem gmin. Nie jest to kwota bagatelna, w ubiegłym roku kasa Lublina miała z tego tytułu ok. 3 mln zł, więcej niż z dzierżawy gruntów miejskich.
Posłowie uchwalili, że tych pieniędzy może być więcej, bo trzeba więcej kasy na pomoc alkoholikom i ich rodzinom. Można też przyjąć, że ten manewr ma służyć także głównemu przesłaniu ustawy o wychowaniu w trzeźwości - ograniczeniu picia.
Za co się płaci w koncesji? Za piwo, wino i wódkę. Każdy rodzaj napitku inaczej kosztuje, a jak się sprzedaje więcej, więcej się płaci, bo opłaty na rok bieżący są zależne od obrotów w poprzednim. Dla zobiektywizowania należności w obrotach obowiązuje przeliczanie ich w euro.
Zasada jest jasna, diabeł tkwi w szczegółach. Opłaty podniesiono w ogóle bardzo wysoko, przy najwyższej sprzedaży nawet o 500 proc. To nikogo nie bawi, ale większe oburzenie wzbudza fakt, że należność liczy się w euro, wedle kursu w dniu nabycia zezwolenia.
- Data kosztuje bardzo dużo, bo kurs euro jest różny - mówi Maria Jamińska dyrektorka Wydziału Handlu UM w Lublinie. - Jeśli przedsiębiorca wykupił zezwolenie w listopadzie 1999 r., przy największych obrotach zapłaci 20.115 zł, o parę tysięcy mniej zapłaci ten, który otrzymał je w czerwcu 2001 r. - 14.940 złotych.
Do wyliczenia należności trzeba mieć notowania - dawniejszych ecu, a teraz euro - z czterech lat dzień po dniu, bo najdłuższe zezwolenia są czteroletnie. Diabła zje, kto sobie sam obliczy, ile ma płacić.

Duży ma lepiej

Hades jest restauracją z pełnym wyszynkiem. Piwo z kranu i w butelkach, wszystkie rodzaje win, brandy, wódki, likiery. Podawane w odpowiednim szkle, z pilnowaną temperaturą. Takie wymagania mają dzisiejsi klienci w restauracjach: żeby serwis był jak należy. Nie da się ukryć, że ten handel alkoholem jest droższy niż sprzedawanie w sklepie. Strażnicy trzeźwości nie różnicują tego w ustawie, która nie ma preferencji dla kultury picia. Prytka pod sklepem czy szampan w Hadesowym krysztale kosztuje w koncesji tyle samo.
Wyznaczono progi: za takie obroty - tyle, za takie - tyle. Jak dużo alkoholu się sprzedaje, dużo się płaci na gminę, która będzie walczyć ze skutkami pijaństwa. Tak by się wydawało, ale tak nie jest. Progresja należności jest tak ustawiona, że im więcej wódki się sprzeda, tym mniej się za nią zapłaci. Mały sklepik, który sprzeda rocznie alkoholu za 41.693 zł, będzie musiał wyłożyć 3.127 zł na koncesję, to jest 7,5 proc. wartości obrotów, a większy, który sprzeda dziesięć razy więcej, ma mniejsze obciążenie koncesją - plasuje się ona na wysokości 4,5 proc. Innymi słowy: kto więcej na wódce zarobi, ten łagodniej przez koncesję zostanie potraktowany. Giganty, które sprzedają sto razy więcej wódki niż wspomniany mały sklepik, zapłacą 18.720 zł za rok, a to jest mniej niż pół procenta - handel alkoholem kosztować je będzie 20 razy taniej niż sklepik.

W Lublinie

Nie mamy danych za rok 2001, ale o wadach ustawy alkoholowej można mówić od jej narodzin. Bo chyba tylko błędem można nazwać fakt, że zawiera kosztowne preferencje dla wielkiego handlu.
Różnice są istotne. Kawiarnia lubelska, w której sprzedało się w 1999 r. alkoholu za 42 tysiące, za 2000 rok zapłaciła za zezwolenie 4.095 zł, to jest 9,75 proc. wartości obrotów. A tymczasem supermarket, który sprzedał wyrobów alkoholowych za 22 miliony (!) złotych, wpłacił za koncesję 5.460 zł - to jest tylko 0,02 proc. wartości obrotów!

Przekładając te wyliczanki na dochody profilaktyki i walki z alkoholizmem, wychodzi, że to mały i średni interes finansuje pomoc społeczną. Choć ma wyższe koszty utrzymania, większe zatrudnienie i trudniejszą sytuację w konkurencji z supermarketami.

Posłowie nabrali płynu w usta

Na domiar złego nie jest jasne, czy do opłaty za koncesję bierze się za podstawę obrót brutto, czy po odliczeniu VAT. Lublin płaci z VAT-em. Od poniedziałku wiadomo, że się nie myli, bo Ministerstwo Finansów objawiło swoją interpretację: wymagamy brutto. Czy to słuszna interpretacja? W świetle orzeczenia NSA - nie. Do NSA odwołał się handlowiec krakowski i jemu VAT zwrócono. Do NSA występuje też lubelski przedsiębiorca. Ale nawet jeśli rozstrzygnięcie będzie po jego myśli, niczego nie zmienia.
- Orzeczenia NSA będą się odnosiły do indywidualnych przypadków, nas obowiązuje przepis MF - mówi Maria Jamińska. - Zmiana byłaby możliwa, jeśli pięciu sędziów NSA zebrałoby się i osądziło przepis, a nie pojedynczą sprawę.
Jeden problem, dwie uprawnione prawdy. Tego nie tylko duży handlowiec nie rozumie.
Ustawa jest zła i nieprecyzyjna. Jak mogło dojść do jej uchwalenia w tej postaci?
Kiedy przygotowywano zeszłoroczną nowelizację, lubelski Wydział Handlu opracował krytyczną opinię projektów, wyliczając wszystkie mankamenty. Opinię, popartą lubelskimi danymi, zaprezentowano na posiedzeniu Związku Miast Polskich, wysłano do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, do Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Opinię dostali wszyscy posłowie podkomisji rozpatrującej projekty zmian ustawy o wychowaniu w trzeźwości. I nic! Odezwał się tylko poseł Andrzej Sikora, stwierdzając, że... chyba nic się nie da zrobić.
Materiał lubelski otrzymał także lubelski poseł Jacek Szczot, reprezentujący ponoć w odpowiedniej komisji sejmowej interesy małych i średnich przedsiębiorstw. Zapytaliśmy, czy wie, jakie skutki przyniosła ta ustawa.
- Nie przypominam sobie tego materiału i nie bardzo się orientuję w tej sprawie - powiedział.

Zamiast komentarza

Drastyczne podniesienie opłat za korzystanie z zezwolenia na handel alkoholem w bieżącym roku skutkuje masowymi rezygnacjami z koncesji. W Lublinie do tej pory korzystano z 850. Jeszcze nie jest znana liczba odnowień na korzystanie z nich. Ale do poniedziałku 48 przedsiębiorców zwróciło koncesje (13 rezygnacji ze sprzedaży piwa, 17 - z wina, 34 - z wódki). Ponadto 60 firm nie przysłało rozliczeń z zeszłorocznych obrotów alkoholem, które są podstawą naliczeń kosztów koncesji. Czy handlują, jak miała zamiar Irena M., bez zezwolenia?
Nie będziemy pić mniej alkoholu z powodu za drogich koncesji. Sklepów będzie mniej, a po wódkę poleci się na targowisko. 30 procent rynku wódczanego należy do przemytników. Na razie.

Z ostatniej chwili:

Do środy do Wydziału Handlu napłynęły 53 rezygnacje z handlu wódką. Wygląda na to, że nie tylko targowisko, ale i meliny będą miały powodzenie. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO