niedziela, 22 października 2017 r.

Magazyn

Piotr Niedźwiecki: Chcę być jak Gortat. Ale najpierw matura

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 marca 2012, 13:37
Autor: Kamil Kozioł

Piotr Niedźwiecki (Jacek Świerczyński)
Piotr Niedźwiecki (Jacek Świerczyński)

Rozmowa z Piotrem Niedźwiedzkim, koszykarzem Śląska Wrocław.

• Największa sportowa przygoda w życiu?
– Mistrzostwa świata U-17 w Hamburgu. Dla mnie to był najwspanialszy turniej w życiu. Dotarliśmy w nim do finału, gdzie przegraliśmy jedynie z Amerykanami. To było dla mnie ogromne przeżycie.

• Gdzie tkwiła tajemnica tego sukcesu?
– W całym zespole. Byliśmy bardzo zgrani ze sobą. Obowiązywała u nas zasada "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

• Jeden zespół zrobił z was przede wszystkim trener Jerzy Szambelan.
– To on wpoił nam mentalność zwycięzcy. Amerykanie mówią, że drugi na mecie jest pierwszym przegranym. Ta zasada obowiązywała w naszej grupie. Nawet w sparingach musieliśmy walczyć o bardzo wysokie zwycięstwa. Właśnie dlatego mam do niego ogromny szacunek i zawsze będę go dobrze wspominał.

• Kto z waszej srebrnej drużyny może zrobić największą karierę?
– Jestem przekonany, że każdy z nas zajdzie daleko, a polskiej koszykówce dostarczymy sporo miłych chwil.

• Co jest pana sportowym celem?
– Chciałbym osiągnąć co najmniej tyle, co Marcin Gortat. Moim marzeniem jest zagranie w NBA.

• Marcin Gortat w pańskim wieku dopiero raczkował w profesjonalnym baskecie. A Piotr Niedźwiedzki jest już podstawowym zawodnikiem słynnego Śląska Wrocław.
– Cieszę się, że zyskałem zaufanie szkoleniowca. Dla młodych koszykarzy Śląsk jest świetnym miejscem do rozwijania kariery. Moim mentorem jest Adam Wójcik, z którym występuję w jednym zespole.

• Gracie ze sobą jeden na jednego? Kto wygrywa te pojedynki?
– Rzadko gramy w ten sposób. Ale jeżeli już dojdzie do takiej konfrontacji, to częściej wygrywa ją Adam, bo ma większe doświadczenie. Ale bardzo dużo skorzystałem na wspólnych treningach z Adamem Wójcikiem. Imponuje mi zwłaszcza jego podejście do spotkań.

• Co jest większym osiągnięciem: wicemistrzostwo świata U-17 czy regularne występy w Tauron Basket Lidze?
– Trudno to porównać, bo to zupełnie inne rozgrywki. W Tauron Basket Lidze trzeba bić się o każdą minutę na boisku, a w Hamburgu rywalizowaliśmy z najlepszymi młodzieżowymi zespołami świata.

• Regularna gra w TBL czy wyjazd zagraniczny?
– Na początek matura. W tym roku zdaję egzamin dojrzałości i muszę się do niego odpowiednio przygotować. Mam indywidualny tok nauczania, dzięki czemu mogę łączyć karierę koszykarską z nauką w szkole. O tym, co będzie w przyszłym sezonie, pomyślę dopiero po maturze.

• Ulubiony klub?
– Z zespołów europejskich podziwiam FC Barcelonę Regal.

• To może tam zagra pan w przyszłym sezonie?
– Na razie skupiam się na maturze.

• Największa wada Piotra Niedźwiedzkiego?
– Brak koncentracji. Wydaje mi się, że wynika to z mojego intensywnego trybu życia. Nie mam czasu na odpoczynek. Rano wstaję i idę na trening. Później idę do szkoły, a wieczorem na kolejny trening. Do tego dochodzą jeszcze wyjazdy na mecze. Nie jest łatwo to wszystko połączyć.

• A zaleta?
– O to należałoby się spytać trenerów… Wydaje mi się, że dysponuję całkiem niezłym rzutem za trzy punkty, co nie jest zbyt częste u wysokich zawodników.

• Najtrudniejszy rywal w karierze?
– Każdy mecz jest dla mnie ogromnie ciężki, stanowi świetną okazję do nauki. Ciągle się rozwijam, dlatego do każdego przeciwnika podchodzę ogromnie skoncentrowany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!