poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Magazyn

Pływając pod koszem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2008, 16:42
Autor: Kamil Kozioł

- Koszykówka to całe nasze życie, a nasz świat to tylko hala i szkoła - mówią jednym głosem koszykarki AZS UMCS Lublin,

pierwszego od czasów AZS kobiecego klubu koszykarskiego z Lublina występującego w ligowych rozgrywkach seniorskich

W lubelskim środowisku koszykarskim ze startem ekipy AZS UMCS w grupie B pierwszej ligi związane są ogromne nadzieje.

- Chcemy awansować - pewnie stwierdza Katarzyna Trzeciak, liderka akademiczek. Jednak ciężko jest wymagać wielkich sukcesów w seniorskim baskecie od zespołu juniorek. Największe osiągnięcie w profesjonalnej koszykówce podopieczne Cezarego Nowaka odniosą za tydzień, kiedy zainaugurują rozgrywki ligowe.

Równanie z płaczem

Jaka jest recepta na sukces? W przypadku lubelskiej ekipy brzmi ona tak: dobry i oddany trener, zaangażowany prezes oraz grupa gotowych poświęcić swoją młodość koszykarek. A wynik tego równania jest taki: brązowy medal mistrzostw Polski kadetek i pierwszy po latach start zespołu z Lublina w rozgrywkach seniorskich.

Trener jest jak kapitan statku. To on dobiera swoją ekipę, dzieli w niej funkcje i od jednych wymaga więcej, a od drugich mniej. - Nabór rozpocząłem 7 lat temu, kiedy udałem się do Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku. Z zawodniczek tej placówki stworzyliśmy klub UKS Brzeziny Świdnik - wspomina trener Cezary Nowak.

- Po czterech miesiącach treningów wywiozłem dziewczyny do Pobierowa. Był płacz i tęsknota za rodzicami, bo miały wtedy po 9-10 lat, ale zintegrowały się i pokochały koszykówkę. Kilka lat później moja grupa przeniosła się do AZS Lublin, aż ostatecznie w 2007 roku wylądowaliśmy w AZS UMCS Lublin.

Wyjadaczki

W ubiegłym sezonie jego ekipa przebyła swój najtrudniejszy, ale i najpiękniejszy, rejs w życiu. Po 10 miesiącach walki z różnymi przeciwniczkami Lublinianki zacumowały w Łodzi, gdzie odbywał się finałowy turniej mistrzostw Polski kadetek. Tam akademiczki wywalczyły trzecie miejsce, które jest jednym z największych sukcesów lubelskiego basketu w ostatnich latach.

Tak jak każdy kapitan, również Nowak od czasu do czasu przyjmuje do swojej załogi nowe członkinie. W tym roku postawił na stare wyjadaczki ligowych parkietów: Małgorzatę Jurkiewicz (dawniej Pietraś) i Iwonę Godulę. - Obie mają służyć młodym dziewczynom poradą i doświadczeniem. Bardzo się cieszę, że zdecydowały się zasilić nasz zespół - powiedział Nowak.

Czekając na okazję

Jak przystało na dowódcę statku, Nowak już szykuje się do kolejnego rejsu. Tym razem AZS UMCS Lublin ruszy w podróż o nazwie "grupa B pierwszej ligi”. Choć jest to w rzeczywistości trzecia klasa rozgrywkowa, to członkinie załogi chcą zawojować dorosłe parkiety.

- Tak naprawdę ciężko określić nasze szanse. Jeżeli tylko pojawi się okazja do awansu do grupy A, to postaramy się ją wykorzystać. W tym sezonie chcemy skupić się na rozgrywkach seniorskich, bo jest to świetne miejsce do zdobycia doświadczenia i ogrania się wśród silniejszych fizycznie zawodniczek - kontynuuje Nowak.

Jak widać jest to rejs w nieznane, ale kiedy ma się oddaną załogę, to nawet największy sztorm nie jest straszny.

Szerokie wody

Po ligowym morzu jest o wiele łatwiej pływać, kiedy ktoś z lądu nadzoruje stan żaglowca. Taką osobą jest prezes Dariusz Wierzbicki. To on wyznacza cele, jakie Nowak ma wykonać i dogląda, czy zespołowi czegoś nie brakuje. - Nie nastawiamy się na awans, bo pierwszoligowa koszykówka to dla nas coś zupełnie nowego - zaznacza Wierzbicki. - Trzon ekipy stanowią zawodniczki z rocznika 1992, więc naszym głównym celem jest podniesienie ich umiejętności.

AZS UMCS Lublin, zgłaszając się do rozgrywek ligowych, wypłynął w bardzo długi i niebezpieczny rejs. Jeżeli w ciągu kilku najbliższych lat uda im się zacumować w porcie ekstraklasa, to podopieczne Nowaka zapewnią sobie stałe miejsce w historii lubelskiej koszykówki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!