poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Magazyn

Pociąg do kiełbasy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 sierpnia 2006, 10:42
Autor: Dominik Smaga

O nowy peron, na którym będą mogły zatrzymywać się pociągi pasażerskie walczą władze Lublina. Pieniądze na jego budowę chcą zdobyć we władzach stanu Wisconsin oraz w fundacji Billa Gatesa, najbogatszego mieszkańca ziemii. Sprawa jest tym pilniejsza, że ostatni pociąg przyjechał do Lublina prawie 50 lat temu.

Przez Lublin, niewielkie miasteczko w stanie Wisconsin, USA, przebiega jedna z głównych magistral kolejowych Stanów Zjednoczonych. Szlak prowadzi z Chicago aż do Kanady. Lublinianie oglądają codziennie 25 pociągów towarowych. Ale tych pasażerskich nie ma już wcale.

- Ostatni taki pociąg przyjechał do Lublina dokładnie 21 maja 1959 roku - tłumaczy Chris Kuliński, szef lubelskiego Wschodnioeuropejskiego Towarzystwa Kulturalnego.
Atuty przyrodnicze
- Chcielibyśmy, żeby dojeżdżały do nas dwa-trzy pociągi tygodniowo - dodaje James Mnichowicz, mieszkaniec Lublina. - Chodzi nam głównie o przewozy turystyczne. W stanie Wisconsin jest wiele miejscowości zamieszkanych w większości przez ludzi polskiego pochodzenia. I to nasza osada mogłaby się stać miejscem ich spotkań.
Lublin ma doskonałe warunki do tego, by zaproponować przyjezdnym miłe spędzenie wolnego czasu.

W najbliższej okolicy jest wiele jezior, w których można łowić ryby.
Goście mają też okazję do uprawiania sportów, także tych zimowych.
Ale największym atutem Lublina jest jego polskość.
Astronomiczne koszty
Szanse na przyciągnięcie turystów polskiego pochodzenia są spore. Na zorganizowane w lipcu Dni Lublina przyjechało aż 5 tysięcy gości! Po to, by skosztować polskich przysmaków: kiełbasy, pierogów i gołąbków.
Mieszkańcy twierdzą, że turystów byłoby więcej, gdyby udało się wybudować przystanek kolejowy.

- Nie chodzi nam o dworzec. Ale o peron, przy którym mogłyby się zatrzymywać pociągi pasażerskie. Niestety, koszty takiej budowy są astronomiczne - przyznaje William Wisniewski, prezydent Lublina. - Nawet nie próbowaliśmy ich liczyć.
Problem w tym, czy znajdą się chętni by takie pieniądze wyłożyć. Magistrala kolejowa była już ostatnio rozbudowywana. Powstał dodatkowy tor dla pociągów. Ale peronu Lublin się nie doczekał.
Władze osady zastanawiają się nad samodzielnym rozpoczęciem takiej inwestycji. - Będziemy starać się o granty finansowe na poziomie federalnym i stanowym - mówi prezydent Wiśniewski. - Liczymy także na pomoc organizacji prywatnych, między innymi fundacji Billa Gatesa.

Kronika kryminalna


Nie zdążyli
5 lat temu w Lublinie zapaliła się obora. Pożar wybuchł od uderzenia pioruna. Budynek doszczętnie spłonął. Sporą w tym zasługę ma miejscowa straż pożarna, która składa się tutaj wyłącznie z ochotników. Zanim się skrzyknęli i dojechali na miejsce zdarzenia, nie było już czego ratować. Strażakom pozostało jedynie dogaszenie pogorzeliska.
Cofał z paszą
2 lata minęły od kolizji samochodowej w pobliżu młyna. Ciężarówka z ładunkiem paszy dla bydła wyjeżdżała właśnie z wytwórni. Auto tyłem cofało się na drogę. Kierowca nie był jednak dość ostrożny i uderzył w stojący za nim samochód osobowy. Rannych nie było.
Włam do lodówki
Takiego złodzieja nikt się nie spodziewał. Właściciel jednej z posesji wybrał się do miasta na zakupy. I wtedy do jego domu wtargnął nieproszony gość. Gospodarz po powrocie zastał wyłamane drzwi wejściowe. Zniknęła cała zawartość lodówki, ze szczególnym uwzględnieniem mięsa i jabłek. Rabusiem okazał się... niedźwiedź. (DRS)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!