niedziela, 22 października 2017 r.

Magazyn

POlityczny POjedynek twardzieli: Palikot czy Karpiński

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2010, 00:09
Autor: Rafał Panas

Starcie, którym pasjonuje się cały kraj, już jutro w Lublinie. O władzę nad partią, która rządzi Lubelszczyzną walczy Janusz Palikot i Włodzimierz Karpiński. Teraz zbierają amunicję i obiecują litość dla pokonanego.

Porachujmy siły: Karpińskiego popiera siedmiu z dziewięciu posłów. Przekonują, że Palikot w całości poświęcił się polityce krajowej, więc powinien zrezygnować z kierowaniem partią w regionie. Palikota wsparli członkowie zarządu województwa z PO, wicewojewoda oraz sporo szefów partyjnych struktur z regionu. Podkreślają: ma siłę przebicia potrzebną Lubelszczyźnie, a jesienią poprowadzi Platformę do zwycięstwa w wyborach samorządowych. Komu uwierzy 500 delegatów? Przekonamy się w sobotę w hali Międzynarodowych Targów Lubelskich w Lublinie.

Co obiecują delegaci

Obaj konkurenci zabiegali o głosy działaczy, jeżdżąc po regionie. – Mam poparcie zdecydowanej większości delegatów. Tak wynika z deklaracji. Głosowanie będzie wolnym wyborem wolnych ludzi w wolnościowej partii – mówi Włodzimierz Karpiński, który wciąż spotyka się z działaczami. Zwolennicy Palikota przekonują, że to on ma przewagę.

– Musiałoby wyłamać się ok. 80 delegatów. To nierealne – stwierdza Piotr Sawicki współpracownik Palikota i szef PO w powiecie lubelskim. – Dobrze, że choć pod koniec kadencji tego zarządu partii koledzy wykrzesali z siebie trochę energii i odwiedzają powiaty. W niektórych byli pewnie pierwszy raz.
Delegaci często mówią to, co chce usłyszeć odwiedzająca ich delegacja. Np. powiat tomaszowski w całości ma popierać Karpińskiego, ale kilka osób miało też zapewnić o wierności Palikotowi.

Lokalne układanki

Przeciwnicy Palikota liczyli, że po smoleńskiej katastrofie poseł na dłużej zaszyje się w kamienicy na Starym Mieście lub w domu na Suwalszczyźnie. Tymczasem Palikot pokrzyżował im szyki i tydzień temu wrócił do polityki. Z nową fryzurą, numerem telefonu komórkowego, w okularach i ciemnej marynarce zapewnia, że się zmienił. I na całego zaangażował się w kampanię wyborczą Bronisława Komorowskiego.

Jednak w lubelskiej rozgrywce chodzi nie tylko o to czy komuś odpowiada styl uprawiania polityki przez kontrowersyjnego posła.

W grę wchodzą lokalne układy. Np. część działaczy chce przegranej Palikota, bo wtedy pozycję straci Stanisław Żmijan – jedyny poseł, który go wspiera. Liczą, że jeśli wpływy starci Żmijan, to schedę po nim we wschodniej Lubelszczyźnie przejmie senator Józef Bergier, zwolennik Karpińskiego.
Schetyna, naciski i bzdury

Według środowej "Gazety Wyborczej Lublin”, partyjna centrala próbowała namówić lubelskich działaczy na kompromis. Nic z tego nie wyszło. Karpiński zapewnił dziennikarza, że pola bitwy nie opuści.
A rywalizacja bywa ostra. – Za Karpińskim stoi Grzegorz Schetyna – przekonywał Janusz Palikot. Karpiński odpiera zarzuty: Podczas publicznego spotkania wstał człowiek i powiedział, że jest jednoznacznie naciskany, żeby zagłosować przeciwko mnie – mówi Karpiński, ale szczegółów nie zdradza.

Niedawno wśród lubelskich polityków gruchnęła pogłoska, że za poparcie Palikota marszałek Krzysztof Grabczuk straci stanowisko. – Bzdura, bzdura, bzdura. My robimy kampanię pozytywną, chcemy współpracy – stwierdza Karpiński.

"Osoba, która przez większość kariery wyróżniała się bezpardonowymi atakami na konkurentów, dziś pragnie uchodzić za wyważonego polityka. Ktoś, kto nigdy nie przebierał w słowach, dziś zastanawia się nad każdym swoim krokiem. Człowiek, będący przykładem politycznego awanturnika, dziś chce się jawić jako kompetentny fachowiec. Czy to autentyczne? Miejmy nadzieję” – pisze na blogu poseł Magdalena Gąsior-Marek, co można odczytać jako prztyczek dla Jarosława Kaczyńskiego, ale i Palikota.

Będą killerami?

"Jeśli przeanalizujemy pozycję liderów regionalnych dwóch największych partii w najważniejszych regionach zobaczymy, że każdy z nich musi być killerem. Inaczej nie będzie szanowany w gronie innych killerów w Warszawie, podczas spotkań zarządów partii. Także przez prezesa czy przewodniczącego” – tłumaczy Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, w wydanej kilka dni temu książce "Anatomia Władzy”.

– Są wyjątki od reguły. Tutaj nie będzie wyrzynania. Dla nas ważne są wybory samorządowe. Potrzebujemy zgranej drużyny, żeby je wygrać – mówi nam człowiek z obozu kontrowersyjnego posła.
– Nie ma ludzi Palikota, nie ma ludzi Karpińskiego. Jest wspólna Platforma. Ja w to wierzę, działam dla idei, a nie dla koniunktury – mówi Karpiński. Zapowiada, że po jego zwycięstwie zarekomenduje konkurenta, żeby zasiadł we władzach krajowych partii. Palikot również obiecał, że po wygranych wyborach Karpiński zostanie w zarządzie regionu PO.

Jednak przez ostatnich kilka lat PO była sceną brutalnych bratobójczych walk o władzę. Opisaliśmy je w listopadzie w "Krwawej historii lubelskiej Platformy”. Na placu boju pozostali m.in. Zyta Gilowska i Dariusz Piątek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
PaniK
~Marcin~
ewans ojudo
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PaniK
PaniK (22 maja 2010 o 23:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Marcin~ napisał:
Czyli ogłaszasz początek ery Puław w Lublinie? Jeśli myślisz, że Karpiński ma większe możliwości od Palikota w działaniu dla Lubelszczyzny to... się dziwię.


zdecydowanie ma i je wykorzystuje!
to,że nie trabia o nim na lewo i prawo w mediach nie znaczy ,ze nie ma.
ludzie szanują Karpinskiego, bo jest czlowiekiem działającym "w terenie" a nie w mediach!

Zresztą wybraliście sobie POpaprańca POlikota- zobaczymy co będzie, jak podziała dla naszej Lubelszczyzny.
miał szanśe, wykorzystał ją na k***** prawo, belzebuba, alkoholizm śp Prezydenta i inne bzdury!
on bajerzyć potrafi a Wy łykacie to jak młode pelikany...
Rozwiń
~Marcin~
~Marcin~ (22 maja 2010 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I Delegat napisał:
Koniec ery Biłgoraja w Lublinie,nawet Donald Tusk skrytykował powrót Palikota ,Karpiński według moich rachunków ma sporą przewagę

Czyli ogłaszasz początek ery Puław w Lublinie? Jeśli myślisz, że Karpiński ma większe możliwości od Palikota w działaniu dla Lubelszczyzny to... się dziwię.
Rozwiń
ewans ojudo
ewans ojudo (22 maja 2010 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też zagłosuję na Włodzia., dzięki temu w dalszym ciągu będziemy kosic kasę na popiołach w Zakładach Azotowych i Bogdance; o Czesiu tez nie zapomnimy, niech dalej rzadzi przetargami



lpiksnisalfwww napisał:
witam wszystkich w tym waznym dla zainteresowanych lubelszczyzna i jej losami dniu. Dziś wybory władz regionalnych PO. Jako delegat z dumą chciałbym podkreślić, że zdecydowałem się zagłosować na KARPIŃSKIEGO WŁODKA.

Jestem przekonany, że wybór Karpińskiego na Przewodniczącego lubelskiej PO, powinien być naturalnym posunięciem podczas dzisiejszego Zjazdu. Wszyscy, którzy zostali wydelegowani z naszego województwa, by wybrać dobrego szefa rządzącej w nim partii powinni zagłosować na Włodka. Jesteśmy winni to ludziom, którzy na nas głosowali- którzy są mieszkańcami naszej małej Ojczyzny.
Dlatego też, apeluje do kolegów, którzy dziś ok.12 obecni będą na głosowaniu, by zastanowili się i zagłosowali na człowieka pracowitego, doświadczonego jednocześnie uczciwego i pomocnego- zapewniam, że właśnie taki jest W.Karp.

Mam nadzieję, że zwycięży w nas zdrowy rozsądek i skorzystamy z ogromnej szansy dla Lubelszczyzny jaką jest osoba Karpińskiego jako Szefa naszego Regionu.
POzdrawiającPOpieram Włodka.!
Rozwiń
lubelak
lubelak (22 maja 2010 o 11:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lpiksnisalfwww napisał:
witam wszystkich w tym waznym dla zainteresowanych lubelszczyzna i jej losami dniu. Dziś wybory władz regionalnych PO. Jako delegat z dumą chciałbym podkreślić, że zdecydowałem się zagłosować na KARPIŃSKIEGO WŁODKA.

Jestem przekonany, że wybór Karpińskiego na Przewodniczącego lubelskiej PO, powinien być naturalnym posunięciem podczas dzisiejszego Zjazdu. Wszyscy, którzy zostali wydelegowani z naszego województwa, by wybrać dobrego szefa rządzącej w nim partii powinni zagłosować na Włodka. Jesteśmy winni to ludziom, którzy na nas głosowali- którzy są mieszkańcami naszej małej Ojczyzny.
Dlatego też, apeluje do kolegów, którzy dziś ok.12 obecni będą na głosowaniu, by zastanowili się i zagłosowali na człowieka pracowitego, doświadczonego jednocześnie uczciwego i pomocnego- zapewniam, że właśnie taki jest W.Karp.

Mam nadzieję, że zwycięży w nas zdrowy rozsądek i skorzystamy z ogromnej szansy dla Lubelszczyzny jaką jest osoba Karpińskiego jako Szefa naszego Regionu.
POzdrawiającPOpieram Włodka.!
Rozwiń
KK
KK (22 maja 2010 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Delegat napisał:
Karpiński nie ma rzadnych szans..

WICIE ROZUMICIE TOWARZYSZE NIE KSZTAŁCUNY NIE UCZUNY ALE MONDRY PIERDZIELONY
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!