poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Magazyn

Przegrała zakład ale została miss

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2010, 00:48

Rozmowa z Katarzyną Dąbrowską, Miss Polonia Dziennika Wschodniego 2009.

Czy tytuł przyznany przez czytelników jest ważniejszy niż ten od jurorów?
– Dla mnie jest zdecydowanie cenniejszy. To znaczy, że zostałam doceniona przez ogół odbiorców, a nie tylko przez wąską grupę ekspertów. Chociaż wiadomo, że ocena jurorów też się liczy – to w końcu przepustka do następnego etapu.

W którym momencie odpadłaś?
– Dotarłam aż do półfinałów Miss Polonia. To spory sukces, ale szkoda że musiałam odpaść tuż przed finałem.

Liczyłaś na zwycięstwo?
– Właściwie nie, to była przede wszystkim dobra zabawa i przygoda. Dlatego nie przygotowywałam się jakoś szczególnie. Po prostu warto przeżyć coś takiego. Zawsze, kiedy oglądałam wybory w telewizji zastanawiałam się, jak to jest być misską. Ciekawiło mnie, jak to wszystko wygląda od kuchni. I w końcu wystartowałam. A właściwie… przegrałam zakład z koleżanką. Udział w wyborach był przedmiotem tego zakładu.

Czy wybory na szczeblu miejskim i wojewódzkim różnią się od tych ogólnopolskich?
– Diametralnie. Po pierwsze, przyjeżdża na nie setka dziewczyn z całej Polski. Eliminacje też wyglądają inaczej. W komisji siedzą przedstawiciele biura Miss Polonia i była Miss Polonia. Kandydatki odpowiadają na pytania. Ja trafiłam na pytanie w języku angielskim. Na szczęście nie mam problemu z językiem, ale trema jest o niebo większa.

Śledziłaś ranking wyborów Dziennika Wschodniego?
– Byłam ciekawa, ale nie musiałam. Siostra zdawała mi relację na bieżąco. Właściwie wygrałam w ostatniej chwili, przeważyło zaledwie klika głosów. Zaskoczenie i radość były tym większe. Przypomina mi o tym wielki pluszowy miś – jedna z nagród.

Pamiętasz ile sms-ów dostałaś?
– Bardzo dużo, około tysiąca. Jeszcze dzisiaj ta liczba jest dla mnie zaskakująca.

Będzie cię można jeszcze zobaczyć na wyborach Miss Polonia?
– Nie zamierzam już startować, to była jednorazowa przygoda. Natomiast modeling jak najbardziej, ale przy okazji. Przede wszystkim myślę o studiach, jestem w trakcie pisania pracy licencjackiej. Na tym mi teraz najbardziej zależy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!