niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Przygoda z Lepperem

Dodano: 2 marca 2007, 11:46
Autor: Rafał Panas

To historia człowieka, który pracował dla Andrzeja Leppera, a teraz może pogrążyć wicepremiera i szefa Samoobrony.

39-letni Piotr Podgórski należy do ludzi, których nazywa się kontrowersyjnymi. Pierwszy raz dał się poznać publicznie trzy lata temu. Konrad Rękas, równie barwna postać, były przewodniczący sejmiku lubelskiego i działacz Samoobrony, wziął Podgórskiego na asystenta od spraw sportu i kultury. Wybuchła afera, bo asystent miał kłopoty z prawem.

Kłopoty z prawem


O co poszło? Podgórski - kiedyś nazywał się Smal - kilka lat temu wygrażał adwokatowi zamojskiego biznesmena Krzysztofa D. Prawnik poszedł na policję. Sąd warunkowo umorzył sprawę, ale na tym nie koniec: w 2004 Podgórski został oskarżony o gwałt na byłej konkubinie. Sąd oczyścił go z zarzutów.
- Byłem z kobietą dziewięć lat. Nasze drogi zaczęły się rozchodzić. Poszło o sprawy finansowe i zaczęła mnie bzdurnie oskarżać - mówi Podgórski.
Dziś żoną Podgórskiego jest córka wspomnianego biznesmena. Plotki głosiły, że Podgórski był jego doradcą. - To nieprawda. Mieszkałem nad nim, bywałem u niego na kawie. Firma budowlana, w której byłem dyrektorem od spraw rozwoju, budowała mu dom. Poznałem jego córkę.
Krzysztof D. jest bardzo dobrze znany w Zamościu. Szef holdingu Kadex, na początku lat 90. w pierwszej "20” najbogatszych ludzi w Polsce. Jedna z jego spółek miała spory pakiet akcji firmy, która eksploatowała złoża ropy naftowej na Filipinach.
Rok temu sąd skazał go nieprawomocnie na 3 lata i 8 miesięcy więzienia za oszustwa podatkowe. Zdaniem oskarżenia, podpisywał umowy kupna-sprzedaży wielu obiektów, ale nigdy ich nie finalizował. Wystawiał jednak faktury VAT, usiłując wyprowadzić podatek z urzędu skarbowego. W sumie chodziło o ponad osiem milionów zł. Biznesmen miał sfingować m.in. kupno kompleksu wypoczynkowego "Orle Gniazdo” w Szczyrku, Zakładów Mięsnych w Piotrkowie Trybunalskim czy ubojni zwierząt w Łodzi. Krzysztof D. odwołał się od wyroku.

Załatwił doktorat?


Podgórski to człowiek renesansu: muzyk, zapaśnik, spec od spraw polsko-ukraińskich. Skończył politologię na UMCS, a na Ukrainie zrobił doktorat z socjologii. Jego wszystkie przygody bledną przy najnowszej.
Podgórski bardzo długo był doradcą szefa Samoobrony. Pomagał w kampanii wyborczej, miał np. nakłonić znanego siłacza Mariusza Pudzianowskiego do wsparcia partii Leppera. Jako społeczny współpracownik biura klubu parlamentarnego swobodnie poruszał się po Sejmie. Wspólnie z Samoobroną planował ruszyć z Polsko-Ukraińskim Instytutem Gospodarki i Nauki. Twierdzi, że załatwił Lepperowi jeden z honorowych doktoratów (w Ukraińskiej Akademii Technologicznej). Nagrodą miała być funkcja konsula honorowego we Lwowie. Nic z tego nie wyszło, a stosunki między nim a liderami Samoobrony zaczęły się psuć.

Żart czy kompromitacja?


W ubiegłym roku Lepper nie zaprosił swojego asystenta na imprezę imieninową. Podgórski zastanawiał się dlaczego. Wtedy żona opowiedziała mu historię z 2005 roku. Andrzej Lepper miał złożyć jej niemoralną propozycję: łóżko w zamian za karierę męża. Kobieta odmówiła. W czerwcu ubiegłego roku lider Samoobrony znowu jej się narzucał.
- Po tym jak wybuchła afera z molestowaniem, było mi szkoda Leppera, może nawet sam bym nie poszedł do prokuratury. Ale wezwali mnie - opowiadał Podgórski "Dziennikowi Wschodniemu”. Kiedy dostał wezwanie, rzucił żartem do posła Janusza Maksymiuka, jednego z przybocznych Leppera: Janusz, dostałem wezwanie do prokuratury i co dalej?
Polityk zupełnie inaczej zapamiętał tę rozmowę. - Próbował konsultować treść zeznań, chciał nas skompromitować. Złożę do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Podgórskiego. Znacie jego przeszłość - tłumaczył Lepper na konferencji prasowej w Lublinie.

Będą kurwiki


Niedługo później Anna Podgórska opowiedziała łódzkim prokuratorom o zachowaniu Leppera. Według prasy była czwartą kobietą, której zeznania obciążyły Leppera.
Po burzliwym rozwodzie z Samoobroną, Podgórski nie rzucił polityki. Twierdzi, że doradza jednemu z klubów parlamentarnych. Jakiemu, nie zdradzi, bo na razie robi to nieoficjalnie. - Nadal pracuję nad utworzeniem instytutu, mam świetne kontakty z ukraińskimi politykami - mówi.
Teraz najciekawsze: Podgórski skończy w połowie marca pisać książkę "Król jest nagi, czyli moja przygoda z Samoobroną”. - To będzie 150 stron napisanych z biglem, ironią. Opiszę Leppera i jego pretorian: Maksymiuka, Łyżwińskiego, Filipka i oczywiście panią z kurwikami w oczach - zapowiada.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!