niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Rasa specjalna: Pies służbowy

Dodano: 6 kwietnia 2014, 13:15
Autor: REDA

Najlepszy przyjaciel człowieka w pracy, czyli psy pracujące w Służbie Celnej, Żandarmerii Wojskowej, w pionie prewencji lubelskiej policji, czy pracujące z niepełnosprawnymi dziećmi w ramach dogoterapii.

- Psy pracujące w Służbie Celnej szkolone są do wykrywania zapachu wyrobów tytoniowych i narkotyków. Podczas cyklicznych szkoleń, przeprowadzanych w każdej izbie celnej przynajmniej dwa razy w roku, zarówno psy, jak i ich przewodnicy, oceniani są przez koordynatora. Zajęcia obejmują zarówno część teoretyczną dla przewodników, jak i ćwiczenia. Szkolenia odbywają zazwyczaj na przejściach granicznych, gdzie psy przeszukują pociągi, samochody i bagaże podróżnych. Uczą się jak rozpoznawać zapach tytoniu czy narkotyków, jak znaleźć nielegalny towar skrzętnie schowany w najbardziej wymyślnych skrytkach w samochodzie. Sprawdzian umiejętności psów służbowych obejmuje również sprawdzenie posłuszeństwa - warowania, siedzenia w miejscu, chodzenia przy nodze przewodnika. Psy mieszkają na co dzień ze swoimi przewodnikami i pracują z nimi w systemie 12-godzinnym. Często pełnią służbę nocą, niemniej nie przeszkadza im to w skutecznym poszukiwaniu przemytu - mówi rzecznik prasowy podkom. Marzena Siemieniuk. W marcu tego roku sympatyczny labrador Bor znalazł, a funkcjonariusze Służby Celnej z Dorohuska wydobyli papierosową kontrabandę wartą blisko 34 tys. zł. Ponad 2,8 tys. paczek kierowca poupychał pod dywanikami, w siedzeniach, dachu, podłużnicach i w tylnym zderzaku pojazdu. Psy kupowane są od hodowców, albo jest to potomstwo psów już pracujących w cle. Można powiedzieć, że w Służbie Celnej (w tym również w bialskiej izbie celnej) pracują całe psie klany. Umiejętności mają w genach, dziedzicząc talenty po doświadczonych przodkach. Izba Celna w Białej Podlaskiej ma w chwili obecnej 15 psów służbowych. Idealna Idea Kilkuletnia suczka Idea nie dostała złotej obroży, ale powinna. To by była adekwatna nagroda do wypracowanych zysków. - Chyba by bardziej ja interesowała zwykła miska pełna kiełbasy - żartuje st. chor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. - Idea na granicy w Dorohusku wykryła zapach narkotyków, która czarnorynkowa wartość była szacowana na około 7 milionów złotych. Idea to jeden z kilkunastu psów pracujących na państwowej granicy. Sa w typie owczarka niemieckiego, labradory, owczarek belgijski, owczarek czeski. - Są psy patrolowo-interwencyjne, które szukają zapachu materiałów wybuchowych i narkotyków i te tropiące ludzi. W Lubaniu i jest specjalny ośrodek szkoleniowy, gdzie funkcjonariusze pracują z psami i na granice trafia już zgrana dwójka: opiekun i pies.

Champion, pies z misji

Champion i Bex pracują w Żandarmerii W ojskowej. - To mój pierwszy pies, miał 2 i pół roku kiedy zacząłem z nim pracować pod okiem szkoleniowców w ośrodku w Celestynowie. To było w 2010 roku - opowiada st. sierż. Tomasz Górski z Wydziału Żandarmerii w Lublinie. Już dwa razy Champion, który jest wyszkolony do wykrywania zapachu materiałów wybuchowych przeszedł kwalifikacje i pracował na misji w Afganistanie. Każda misja trwa pół roku. - Tam są bardzo ciężkie warunki klimatyczne. Psy, które tam pracują, są wyposażone w przeciwsłoneczne okulary, mają buty chroniące opuszki łap, ochronniki na uszy i kamizelki chłodzące. Nalewa się do nich zimnej wody, która chłodzi psa a przy tym kamizelka odbija promienie słoneczne - mówi opiekun Championa. Champion za zgodą szefa swojego opiekuna nie mieszka w służbowym kojcu, tylko w domu starszego sierżanta. Zadania dla psa i jego opiekuna pojawiają się, gdy komendant dostaje zlecenie. Między zadaniami pies musi być cały czas szkolony i utrzymywany w pełnej gotowości. Champion starszego sierżanta Tomasz Górskiego jest bardzo charakterystyczny, bo to jedyny labrador "na stanie” żandar- merii. Bex jest owczarkiem wyszkolonym do wykrywania zapachu narkotyków.

Kropka, Tytan i inne służbowe

Kropka pracuje w pionie prewencji, jest jedynym w naszym województwie - a nawet w ościennych - fachowcem od wykrywania zapachu rozkładających się zwłok. Suka, owczarek w typie owczarka niemieckiego, bardzo często jedzie wraz opiekunem nawet kilkaset kilometrów by szukać w lesie czy innym terenie ciała ofiary. W pionie prewencji lubelskiej policji pracują też fachowcy od wykrywania zapachu narkotyków czy materiałów wybuchowych. - Mamy około 60 służbowych policyjnych psów. Oprócz tropiących, w pionie prewencji są też patrolowe. Każdy mecz podwyższonego ryzyka czy impreza masowa to sytuacje, gdy są one wykorzystywane - mówi komisarz Bożena Lorek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Więcej "dziewczyn” to specjalistki od wykrywania zapachów narkotyków i materiałów wybuchowych, "chłopaki” pracują w prewencji, ale jest to związane z budową psów, a nie lepszym węchem czy inteligencją. - Suki są mniejsze, zwinniejsze, wejdą wszędzie, psy są masywniejsze, budzą większy respekt i mają większą siłę w wyskoku, lepiej się prezentują - tłumacza w policji, że to decyduje, w jakiej specjalności psia płeć się odnajduje.

Fachowcy od przytulania

- Kiedy pies ma pół roku przechodzi pierwszy egzamin, to pierwszy moment, by określić czy ma predyspozycje by zostać psem do dogoterapii - mówi Judyta Renata Popiołek, prezes Fundacji Canituus, specjalistka kynoterapii, biolog, oligofrenopedagog, tyflopedagog i doktorantka wydziału pedagogiki i psychologii UMCS. - Mamy kilkanaście psów, które pracują z dziećmi niepełnosprawnymi ale nie tylko. Jesteśmy w szkołach, przedszkolach, szpitalach, domach kultury, a teraz nawet przed seansami w Cinema City, gdzie zanim dzieci zobaczą film o psie, pokazujemy jak wygląda szkolenie i praca z psem. Każdy rodzaj zajęć wymaga innego psa. Są po wypadkach dzieci w DSK, które boja się dużych psów, więc musi iść mały. Z kolei do dzieci niepełnosprawnych, gdzie jest spastyczność i nie mają czucia, sprawdzi się pies duży. Jeśli się pracuje z dziećmi autystycznymi, tam ważny jest nawet kolor sierści czy zapach karmy, którą je pies. Od nowego roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 30 w Lublinie zacznie się cykl szkoleń. To program badawczy, którego uczestnikami będą pierwszaki a tematem rozwijanie ich kompetencji społecznych. Na razie prowadzone są badania pilotażowe, ale to pewne, że psy będą pomagały dzieciom rozwijać zachowania społeczne.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!