środa, 16 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Renata Beger: – Każdy ma prawo do zdawania matury

Dodano: 17 czerwca 2004, 11:33


• Łatwo się pani wzrusza? Na mównicy sejmowej, kiedy pozbawiono panią immunitetu, pani głos się łamał, pojawiły się łzy w oczach... To było wzruszenie, strach, czy – jak sugerowano w niektórych mediach – po prostu teatr?
– To było wzruszenie – mówiłam o Polakach, którzy ginęli za Ojczyznę...
• Internauci rzadko szukają w sieci informacji o politykach, jednak pani osoba wzbudziła powszechne zaciekawienie, a raczej wypowiedź o rzekomo znajdujących się w jej oczach „kurwikach”. Świadomie szukała pani w ten sposób poklasku?
– Nie szukałam jakiegokolwiek poklasku i nie szukam go w żadnej innej sytuacji. Jeszcze raz przypominam, że to nie ja powiedziałam, iż mam „kurwiki” w oczach, ale powiedział to do mnie mój kolega.
• Paweł Deląg, popularny aktor, zalicza panią do najseksowniejszych Polek...
– To miłe z jego strony.
• Z kolei Andrzej Lepper, rekomendując panią do komisji śledczej, scharakteryzował panią jako „babę wulkan”, „istny buldożer”. Schlebiają pani takie określenia? Jaka jest naprawdę Renata Beger – nieśmiała czy bezczelna?
– Ani nieśmiała, ani tym bardziej bezczelna. Jestem prawdomówna, odważna, śmiała i pełna miłości dla ludzi, a w szczególności dla osób potrzebujących pomocy.
• Co uważa pani za największą zaletę Andrzeja Leppera?
– Pracowitość, patriotyzm, wytrwałość, charyzmę i opiekuńczość.
• Czy Andrzej Lepper byłby dobrym premierem?
– Uważam, że bardzo dobrym.
• Nie sądzi pani, że Samoobrona nie jest w ogóle przygotowana do rządzenia krajem?
– To jest opinia mediów. Jesteśmy jedyną partią w kraju, zdolną i przygotowaną do objęcia władzy.
• Dlaczego zdawała pani maturę w Szczecinie, skoro ma bliżej do Piły?
– Ze względu na chęć uniknięcia spodziewanego zamieszania, robienia medialnego szumu, sensacji itp. Każdy ma prawo do zdawania matury i uczynienia tego w spokoju, także maturzyści, z którymi przystępowałam do egzaminu. Niestety, nie udało się i dziennikarze zrobili to, czego od nich wymagano, czyli wielki szum i zamieszanie, jakbym była pierwszą i jedyną maturzystką w tym kraju.
• Podobno, jako osoba wierząca, wzięła pani ze sobą na egzamin różaniec. Czy wiara pomaga pani w życiu, doświadcza pani łaski Bożej?
– Różaniec mam zawsze przy sobie, a moje życie jest pełne łask Bożych. Ludzie potrafią nienawidzić, poniżyć, a Pan Bóg – kochać, przebaczać i dawać wciąż nadzieję na lepsze jutro.
• Szef pilskiej Samoobrony, Piotr Trznadel, twierdzi, że zapomniała pani zupełnie o ludziach, którzy ją wynieśli, że nie chce ich znać. Jakimi więc ludźmi się pani otacza, jakich zalicza do swoich przyjaciół?
– Piotr Trznadel nie jest szefem pilskiej Samoobrony. To człowiek z bardzo bujną wyobraźnią. Nigdzie mnie nie wynosił i nie jego zasługą jest, kim jestem. Nie jego owocem jest moje poselstwo i można by tak jeszcze długo o tym, co „nie jest” tego pana. Bo niewiele jest. Z satysfakcją natomiast stwierdzam, że otaczam się ludźmi szlachetnymi, inteligentnymi, wykształconymi i życzliwymi, nie tylko wobec mnie, ale również wobec innych.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!