sobota, 3 grudnia 2016 r.

Magazyn

Renata Przemyk

Dodano: 15 maja 2003, 16:47

• Zarabiam...
– Jak dla mnie, to wystarczająco.
• Moja pierwsza praca to...
– Roznoszenie mleka na osiedlu. Po kilku miesiącach udało mi się uzbierać na gitarę, co było głównym i jedynym celem tej pracy.
• Gdybym mogła wybierać, to zostałabym...
– Pewnie nic bym nie zmieniła. Udało mi się połączyć pasję z zawodem, który daje mi utrzymanie.
• Największa porażka mojego życia...
– Nie było takiej... Owszem, zdarzało się, że na kimś się bardzo zawiodłam czy spotkało mnie coś przykrego; cos poszło nie tak. Ale to zawsze czegoś mnie uczyło i hartowało. W zasadzie wszystkie takie wydarzenia wychodziły mi później na dobre.
• Największa gafa, jaką popełniłam...
– To było kilka lat temu. Promowałam nowa płytę, miałam mnóstwo wywiadów i byłam już mocno zmęczona. Któregoś ranka, bo bardzo długim wieczorze, zadzwoniła dziennikarka z prośbą o wywiad. Chciałam się od tego jakoś wymówić i podałam się za własnego menadżera. Niestety, wszystko się wydało. Całe szczęście, że ta dziennikarka była wyrozumiała. Umówiłam się z nią na inny termin.
• Najczęściej używane przekleństwo...
– Staram się nie nadużywać. W skrajnych sytuacjach zdarza mi się jednak puścić parę słów powszechnie uznawanych za obraźliwe.
• Moja praca kojarzy mi się z...
– Z pasją i bardzo ciężka pracą, która daje mnóstwo satysfakcji.
• Mój iloraz inteligencji to...
– Zadowalający. Wystarcza mi na zrozumienie książek, które czytam i na rozmowy z ludźmi, którzy mnie fascynują. Cały czas nad nim pracuje i może jeszcze mi się zwiększy?
• Ostatnio usłyszałam bardzo głupi dowcip...
– Nie przepadam za dowcipami i żaden nie przychodzi mi do głowy.
• Kiedy dostane propozycje zamieszkania w Lublinie...
– Z żalem, ale odmowie. Znalazłam już swoje miejsce na ziemi. To mała wieś pod Krakowem.
• Moje hobby to...
– tu będę bardzo mało oryginalna: muzyka.
• Ze znanych ludzi nie lubię...
– Polityków.
• Lubię...
– Wielu artystów i to niekoniecznie z branży muzycznej.
• Najlepsza książka...
– „W ogrodzie pamięci” Joanny Olczak.
• Najgorszy film, jaki ostatnio widziałam...
– Parę nowych, polskich komedii, które obejrzałam hurtem podczas świąt. Nie będę wymieniać nazw, żeby nie reklamować.
• Najdziwniejsze wydarzenie w moim życiu...
– Nigdy nie przestanę się dziwić, że mogę tak śpiewać; że to się stało moim sposobem na życie.
• Czy jestem szczęśliwa?
– Bywam. Uważam, że szczęście to tak ekstremalny stan, że nie można w nim tkwić permanentnie
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO