Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

29 listopada 2015 r.
16:36

"Rozpacz rozdziera mi serce". Kto zamordował 11-letnią Magdę z Kraśnika?

0 14 A A

Być może miałaby dobrą pracę, gromadkę dzieci, kochającego męża. Być może byłaby świetnym i szanowanym lekarzem. Być może. Magdalena Florek w sierpniu tego roku skończyłaby 40 lat, ale zginęła pół roku przed swoimi 12. urodzinami. Prawdopodobnie z rąk osoby znajomej. Kogoś, kto wciąż jest na wolności i jeśli nie znajdą się nowe dowody, uniknie kary.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty
AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Rozpacz rozdziera mi serce

- O córce mogę mówić tylko w samych superlatywach. To było moje kochane dziecko - mówi ze łzami w oczach Henryka Florek z Kraśnika, mama zamordowanej 28 lat temu Magdy. - Nie mówię tego, że to była moja córka, ale taka właśnie była. Była chorowita, ale bardzo miła, sympatyczna, spokojna, poukładana. Dobrze się uczyła.

Mama dziewczynki przyznaje, że często myśli o tym, jak wyglądałoby życie jej córki gdyby żyła. Magda chciała zostać lekarzem albo pielęgniarką. - Zwłaszcza jak do Madzi przychodzę na grób to takie myśli przychodzą. To wszystko tak bardzo boli. Tyle lat minęło a dla mnie nic się nie zmieniło. Rozpacz rozdziera mi serce...

Do szkoły nie poszła

17 lutego 1987 r. Dzień przed zabójstwem. - Kiedy wróciłam z pracy, w domu była moja mama - opowiada pani Henryka. - Przyjechała do nas w odwiedziny. Powiedziała mi, że Madzia jest taka markotna. Przeziębiła się. Moja córka była wcześniakiem. Bardzo się o nią martwiliśmy. Dbaliśmy. Chuchaliśmy. Taka była kochana. Wieczorem miała temperaturę. Dałam jej leki. Następny dzień był ponury. Padało. I żeby Madzia się nie rozchorowała jeszcze bardziej to postanowiłam, że zostanie w domu. Do szkoły nie poszła.

Choć chciała, bo rano poczuła się nieco lepiej. - Magda była bardzo obowiązkowa. Nie chciała opuszczać zajęć - dodaje jej mama. Kobieta wstała rano i zrobiła córkom śniadanie. Starsza córka Agnieszka chodziła wtedy do studium medycznego. Kiedy kobieta szykowała się do pracy Magda się obudziła. - Wstała ze swojego łóżka. Dziewczynki spały w pokoju obok. Poszła do toalety i przyszła do mojego pokoju. Położyła się na moim miejscu w łóżku. Jeszcze przed wyjściem ją okryłam. Tak ją zostawiłam.

Pani Henryka wyszła do pracy. Później z domu wyszła Agnieszka. Magda została sama. - Z tego co mówiła mi starsza córka zamknęła drzwi na górny zamek. Moje klucze były w dolnym zamku - przypomina sobie pani Henryka.

Pożar w mieszkaniu

Po pewnym czasie pani Henrykę ktoś zawołał na biuro przepustek. - Już nie pamiętał kto mi w pracy o tym co się stało powiedział - zastanawia się pani Henryka. - Może portier, że moje mieszkanie się pali. Że dziecko nie żyje, czy że jest w szpitalu. Nogi mi się załamały. Chciałam, żeby ktoś wezwał karetkę pogotowia, podwiózł mnie do domu. Biegłam do domu. Drogi mi nie ubywało. Do domu milicja mnie nie wpuściła. Magdusia leżała u sąsiadów.

Została zamordowana. Biegli, którzy zajmowali się sprawą stwierdzili, że dziewczynkę uderzono trzy razy w głowę. Uraz był tak duży, że mogła stracić przytomność albo się przewróciła. Potem została uduszona. Po zamordowaniu 11-latki sprawca lub sprawcy splądrowali mieszkanie. W domu zginęły nie tylko pieniądze, ale też biżuteria - dwa złote pierścionki - i ubrania; w tym skórzany płaszcz.

- Zginęła też ulubiona czapka Magdy. Kupiłam ją dla niej w Lublinie. Ktoś zabrał też jej sukienkę. Ani razu jej na sobie nie miała - opisuje pani Henryka.

Zdaniem kobiety jej córka nie wpuściłaby do domu nikogo obcego. - Magda nikomu obcemu nie otwierała drzwi. Tylko rodzinie - podkreśla jej mama.

Do ich mieszkania nie było żadnego włamania. - Ktoś wszedł drzwiami. To wiemy z akt sprawy - wskazuje pani Henryka.

Wciąż się boi

Rodzina Magdy wierzy, że uda się złapać zabójcę lub zabójców. Czasu na to jest jednak coraz mniej. Za 15 miesięcy sprawa ulegnie przedawnieniu. Winnych nie spotka kara. Rodzina apeluje do osób, które mogą mieć jakieś informacje, które naprowadzą śledczych na nowy trop, który pomoże rozwikłać tę ponurą zagadkę sprzeda lat.

- Bardzo wszystkich proszę. Jeśli ktoś coś widział, ktoś coś wie, żeby pomógł w odnalezieniu zabójcy - apeluje mama Magdy. - Ustalenie osoby czy też osób, które zabiły moją córkę jest moim największym celem. Boję się też bardzo o moją drugą córkę, żeby nikt jej nie zrobił krzywdy.

Kobieta mówi, że odbierała głuche telefony. Sytuacji bolesnych dla rodziny było więcej. Niedługo po zabójstwie Magdy jej mama otrzymała anonim. Autor listu groził jej śmiercią. Osobę, która to zrobiła wykryto i ukarano. To bliska kuzynki, która była przesłuchiwana w związku z zabójstwem Magdy.

Po tym wydarzeniu były kolejne niepokojące sytuacje. - Ktoś zerwał z pomnika na cmentarzu zdjęcie Madzi - opowiada mama zamordowanej nastolatki. - Później, jak już moja starsza córka została mamą, ktoś wrzuciła kamień z kartką przez balkon. To było lato. Na kartce papieru była narysowana szubienica, dziecko i napis „to jest twój syn”. Wybiegłyśmy z domu, żeby sprawdzić kto to, ale nikogo nie było.

Dziś wykrycie sprawców byłoby łatwiejsze

Rozmowa z Beatą Syk-Jankowską, rzeczniczką Prokuratury Okręgowej w Lublinie o zabójstwie Magdy Florek

• Jak zginęła Magda?

- Do zbrodni doszło 18 lutego roku w 1987 r. Około godz. 6.30 matka dziewczynki wyszła do pracy. W mieszkaniu została tylko 11-latka oraz jej starsza siostra, Agnieszka. Magda nie poszła tego dnia do szkoły, bo źle się czuła. Miała gorączkę i bolała ją głowa. Kiedy jej siostra wychodziła na zajęcia dziewczynka spała, dlatego zamknęła drzwi mieszkania na górny zamek. Około godziny 13 sąsiad idący klatką schodową poczuł wydobywający się spod drzwi swąd dymu. Powiadomił innego sąsiada i razem weszli do środka. Zamknęli pięć odkręconych zaworów kuchenki, z której wydobywał się gaz. W dużym pokoju na podłodze znaleźli 11-latkę. Próbowali ją reanimować, ale już nie żyła.

Śledczy bardzo szybko wykluczyli zabójstwo na tle seksualnym. Biegli stwierdzili, że Magda została uduszona w sposób gwałtowny poprzez zatkanie otworów głowy miękkim przedmiotem np. poduszką albo poprzez unieruchomienie klatki piersiowej. Pewne było tylko to, że w chwili, gdy podłożono ogień, 11-latka już nie żyła. Pod uwagę brano różne hipotezy. Najbardziej prawdopodobny okazał się motyw rabunkowy. Z mieszkania zniknęły dwa złote pierścionki, płaszcz damski, kalkulator, pieniądze, rękawiczki damskie 5-palcowe czarne oraz pieniądze o łącznej wartości ok. 250 tys. zł. W szafie, w której wisiała część ukradzionych rzeczy sprawca lub sprawcy próbowali podłożyć ogień. Na regale, w którym leżały pieniądze, policjanci zabezpieczyli ślady linii papilarnych.

• Wiadomo do kogo należały?

- Tego nie udało się ustalić. Odciski nie należały do żadnej z osób znajdujących się w kręgu zainteresowania śledczych.

• A kogo podejrzewano?

- Wiele osób. Matka wskazywała m.in. na możliwe sprawstwo swojej dalekiej kuzynki. Kobieta plątała się w zeznaniach, ale nigdy nie znaleziono dowodu potwierdzającego jej winę. W śledztwie przesłuchano szereg bardzo różnych osób. Posiłkowano się także opinią biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna, którzy odtworzyli profil psychologiczny potencjalnego sprawcy.

• Kim był więc zabójca?

- Sprawcami mogły być dwie osoby, z czego co najmniej jedna była kobietą. Wskazywały na to m.in. przedmioty wyniesione z mieszkania. Co najmniej jedna mogła też być znana rodzinie. Z badań mechanoskopijnych wynikało, że zamki nie zostały uszkodzone. Magda nigdy nie otwierała zaś drzwi nieznajomym. Stwierdzono także, że zbrodni dopuścili się osoby niedojrzałe, mające niewielkie doświadczenie w popełnianiu włamań i kradzieży. Cechowały się niewielkim stopniem przystosowania społecznego i agresywnością. Miały przeciętny poziom inteligencji.

• Ostatecznie śledztwo jednak umorzono.

- Ówczesna Prokuratura Wojewódzka w Lublinie zdecydowała o tym 31 marca 1990 r. wobec niewykrycia sprawcy. Nie oznacza to jednak, że sprawa trafiła na półkę. Od dłuższego czasu zajmują się nią policjanci z Archiwum X. Badają dostępne materiały. Porównują zebrane na miejscu zbrodni odciski palców, z tymi które trafiły do policyjnej bazy danych w ciągu następnych lat. Liczymy też na to, że może zgłosi się świadek wydarzeń, który w latach 80 bał się mówić na ten temat, a teraz nie ma już ku temu powodów.

• Jeśli tak się nie stanie zbrodnia wkrótce się przedawni.

- Stanie się to w lutym 2017 r. Gdyby jednak do tego czasu postawiono zarzut sprawcy lub sprawcom, to na osądzenie ich wymiar sprawiedliwości będzie miał jednak kolejne 10 lat.

• Czy śledczy badający tę sprawę przed laty popełnili błędy? Czy przyczyną nie odnalezienia zbrodniarzy mogły być jakieś zaniechania?

- Nie wynika to z posiadanych materiałów. Śledczy wykorzystali wszystkie posiadane w tamtych czasach metody. Trudno wyrokować, ale obecnie wykrycie sprawców byłoby znacznie prostsze. Przyczynić do niego mogłyby się na przykład nagrania z miejskiego monitoringu. Wtedy sprawcy weszli do budynku niezauważeni.

Rozmawiała Agnieszka Kasperska

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Lawyer / 1 grudnia 2015 o 00:28
Oczywiście nie ma Pan racji, sprawa oznaczona jako zbrodnia przedawnia się po 30 latach od popełnienia chyba że wymiar sprawiedliwości zdąży postawić zarzuty

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
Mrfi / 1 grudnia 2015 o 00:25

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
crx / 30 listopada 2015 o 12:57

Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!<... rozwiń

Avatar
crx / 30 listopada 2015 o 12:56

Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!<... rozwiń

Avatar
Gość / 30 listopada 2015 o 06:53
Sprawa dla archiwum X. Powinni się tym zająć. Z drugiej strony - dlaczego dorosłe kobiety zostawiły chorą 12-latkę samą w domu? To jest według mnie pierwszy zły krok w tym co się stało.... Nie zostawia się samego 12 letniego dziecka w domu, które poprzedniego wieczora miało gorączkę....
Avatar
;) / 29 listopada 2015 o 22:44

Jak to morderstwo się przedawnia? Chory kraj, to i chore prawo. ps. Szkoda, że w artykule zabrakło opisu skradzionych przedmiotów i tej sukienki. Ja też miałem ulubioną bluzę w dzieciństwie. I była bardzo charakterystyczna. Być może ktoś miał okazję owy ubiór zobaczyć, a nawet kupić. Kiedyś ubrania były bardziej indywidualne i dłuuuuugo noszone. Aż dziw brak opisu tejże rzeczy.

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
Ojciec / 29 listopada 2015 o 21:24
Mam dwójkę dzieci i gdyby takie nie daj Boże zdarzenie mnie dotknęło, mając dowód sam wymierzyłbym karę myślę że słuszną.
Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 20:25

Jeśli sprawiedliwość i kara to już tylko boska! Oby te przeczucia się potwierdziły.

Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 20:20
Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.
Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 18:11
Magda chodziła ze mną do klasy, nawet dziś jak o tym czytam mam łzy w oczach... Szkoda gadać...
Avatar
Lawyer / 1 grudnia 2015 o 00:28
Oczywiście nie ma Pan racji, sprawa oznaczona jako zbrodnia przedawnia się po 30 latach od popełnienia chyba że wymiar sprawiedliwości zdąży postawić zarzuty

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
Mrfi / 1 grudnia 2015 o 00:25

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
crx / 30 listopada 2015 o 12:57

Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!<... rozwiń

Avatar
crx / 30 listopada 2015 o 12:56

Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!

Świat taki już jest ,że najtrudniej nam pogodzić się z brutalną prawdą. Gdy Rodzina dowiaduje się o śmiertelnej chorobie jednego z jej członków, to szuka znachorów, cudotwórców,  a znajduje tylko niespełnioną nadzieję za "odpowiednią opłatą"... Archiwum X z reguły trafia na trop przypadkiem,  gdy ma materiał porównawczy do badań DNA. Jest to niewielki odsetek. Jeśli zabójca nie popełni obecnie jakiegoś brutalnego przestępstwa to jedyna co pozostaje to nie rozdrapywać wciąż tej potwornej rany, bo szkoda zdrowia !!!<... rozwiń

Avatar
Gość / 30 listopada 2015 o 06:53
Sprawa dla archiwum X. Powinni się tym zająć. Z drugiej strony - dlaczego dorosłe kobiety zostawiły chorą 12-latkę samą w domu? To jest według mnie pierwszy zły krok w tym co się stało.... Nie zostawia się samego 12 letniego dziecka w domu, które poprzedniego wieczora miało gorączkę....
Avatar
;) / 29 listopada 2015 o 22:44

Jak to morderstwo się przedawnia? Chory kraj, to i chore prawo. ps. Szkoda, że w artykule zabrakło opisu skradzionych przedmiotów i tej sukienki. Ja też miałem ulubioną bluzę w dzieciństwie. I była bardzo charakterystyczna. Być może ktoś miał okazję owy ubiór zobaczyć, a nawet kupić. Kiedyś ubrania były bardziej indywidualne i dłuuuuugo noszone. Aż dziw brak opisu tejże rzeczy.

Nie przedawnia się, bzdury...

Avatar
Ojciec / 29 listopada 2015 o 21:24
Mam dwójkę dzieci i gdyby takie nie daj Boże zdarzenie mnie dotknęło, mając dowód sam wymierzyłbym karę myślę że słuszną.
Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 20:25

Jeśli sprawiedliwość i kara to już tylko boska! Oby te przeczucia się potwierdziły.

Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 20:20
Przyjdzie sprawiedliwość, przyjdzie kara i zadość uczynienie, takie mam przeczucie.
Avatar
Gość / 29 listopada 2015 o 18:11
Magda chodziła ze mną do klasy, nawet dziś jak o tym czytam mam łzy w oczach... Szkoda gadać...
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Komentujesz jako Gość
Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Przed nami kolejna niedziela bez handlu, ale w tych sklepach zrobisz zakupy
LISTA

Przed nami kolejna niedziela bez handlu, ale w tych sklepach zrobisz zakupy 2 0

Jutro kolejna niedziela wolna od handlu, ale w niektórych sklepach zrobimy zakupy. Ustawa pozwala na to, żeby właściciele stanęli tego dnia za ladą. Sklepy wymieniliśmy w naszej liście.

Lublinianka – Kłos Chełm 1:2. Sobotnie mecze IV ligi

Lublinianka – Kłos Chełm 1:2. Sobotnie mecze IV ligi 3 0

Zawodnicy z Wieniawy przegrali na własnym stadionie z ekipą z Chełma 1:2. Głównym architektem wyjazdowej wygranej Kłosa był Alan Chmiel – strzelec dwóch bramek.

Chcieli kupić e-papierosa od 17-latka. Napadli go, gdy nie zgodził się na niższą cenę

Chcieli kupić e-papierosa od 17-latka. Napadli go, gdy nie zgodził się na niższą cenę 4 0

Policjanci z Ryk zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy odpowiedzą za rozbój na 17-latku.

Główny Urząd Statystyczny: Polscy konsumenci w coraz lepszych nastrojach
RAPORT

Główny Urząd Statystyczny: Polscy konsumenci w coraz lepszych nastrojach 0 3

Według najnowszych danych GUS w kwietniu br. odnotowano wyraźną poprawę zarówno obecnych, jak i przyszłych nastrojów konsumenckich w stosunku do poprzedniego miesiąca.

Alba, biały tort i prezenty. Pierwsza Komunia to spory wydatek
MAGAZYN

Alba, biały tort i prezenty. Pierwsza Komunia to spory wydatek 6 2

Dzieci, które za kilka tygodni przystąpią do Pierwszej Komunii, biorą już udział w próbach. Rodzice zapinają zaś na ostatni guzik logistyczne wydarzenia tego dnia.

Burzą amfiteatr, by go odbudować. Wszystkiego dogląda prezydent miasta

Burzą amfiteatr, by go odbudować. Wszystkiego dogląda prezydent miasta 1 1

W amfiteatrze w Kumowej Dolinie znika dotychczasowa scena i widownia. Z całego obiektu pozostaną jedynie zewnętrzne mury budynku zaplecza i stalowa konstrukcja zadaszenia sceny. Poza tym wszystko ma być nowe

Groźny pożar w wieżowcu na lubelskim Czechowie (zdjęcia)
galeria

Groźny pożar w wieżowcu na lubelskim Czechowie (zdjęcia) 2 0

Pożar w wieżowcu przy ulicy Lipińskiego 5 w Lublinie.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Speed Car Motor 43:47 [ZAPIS RELACJI]

Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Speed Car Motor 43:47 [ZAPIS RELACJI] 25 0

O 16:15 lubelscy żużlowcy w pierwszym w tym sezonie meczu wyjazdowym Nice 1 Ligi Żużlowej zmierzą się ze Wybrzeżem Gdańsk

MKS Trzebinia – Podlasie Biała Podlaska 1:1. Już byli w ogródku

MKS Trzebinia – Podlasie Biała Podlaska 1:1. Już byli w ogródku 0 0

Duży pech piłkarzy Tomasza Złomańczuka. Podlasie w końcówce prowadziło na wyjeździe z MKS Trzebinia, ale w czwartej minucie doliczonego czasu gry samobójcze trafienie Mateusza Łakomego dało gospodarzom jeden punkt.

Do radiowozu podjechał przerażony mężczyzna. Policjanci ruszyli na pomoc

Do radiowozu podjechał przerażony mężczyzna. Policjanci ruszyli na pomoc 0 7

Policjanci z lubelskiej drogówki przez kilkanaście kilometrów eskortowali dzisiaj samochód z małym dzieckiem. Maluch prawdopodobnie czymś się zakrztusił, a jego ojciec poprosił funkcjonariuszy o pomoc.

Koncert kameralny w DK LSM
23 kwietnia 2018, 18:00

Koncert kameralny w DK LSM 1 0

Co Gdzie Kiedy. Dom Kultury LSM (ul. Wallenroda 4a) zaprasza na 16. juz odsłonę cyklu muzycznego Bo piękno na to jest, by zachwycało… pod dyrekcją Teresy Księskiej-Falger. Wydarzenie odbędzie się w poniedziałek, 23 kwietnia o godz. 18.

Wybory samorządowe 2018: Brakuje urzędników do pracy
PROBLEM

Wybory samorządowe 2018: Brakuje urzędników do pracy 6 3

W ponad 40 gminach województwa lubelskiego wciąż brakuje urzędników wyborczych, którzy mają zająć się organizacją tegorocznych wyborów samorządowych. Problemu z naborem nie było jedynie na terenie delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie

Pokazy spektaklu "Diabeł i tabliczka czekolady" w Osterwie

Pokazy spektaklu "Diabeł i tabliczka czekolady" w Osterwie 2 0

Co Gdzie Kiedy. Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie zaprasza na pokazy spektaklu opartego na reportażach Pawła Piotra Reszki o "zwykłych - niezwykłych" mieszkańcach województwa lubelskiego - Diabeł i tabliczka czekolady.

300 złotych na wyprawkę czy niższy CIT. Wracamy do obietnic premiera
POLITYKA

300 złotych na wyprawkę czy niższy CIT. Wracamy do obietnic premiera 15 6

Niższy CIT i ZUS dla przedsiębiorców, fundusz budowy dróg lokalnych, 300 zł na wyprawkę dla każdego ucznia i zabezpieczenia emerytalne dla kobiet, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci - to niektóre z założeń "Piątki Morawieckiego". Zdaniem opozycji ma to na celu przykrycie zamieszania związanego z wysokimi nagrodami dla członków rządu. - Może chodzić o odbicie w sondażach - przyznaje politolog

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.