wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Magazyn

Samodzielna Grupa Powietrzna w Afganistanie: Wielki sprawdzian dla pilotów

Dodano: 17 grudnia 2010, 11:58

Są jednym z najważniejszych komponentów Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie. Osłaniają patrole i konwoje, zapewniają transport ludzi i sprzętu: Samodzielna Grupa Powietrzna.

Są w Afganistanie od 28 października, kiedy misję przejęli żołnierze VIII zmiany Polskich Sił Zadaniowych. Samodzielna Grupa Powietrzna na wyposażeniu ma śmigłowce Mi–24 i Mi–17. Ich załogi to piloci, technicy i strzelcy pokładowi utrzymujący stałe dyżury. Mówiąc najkrócej: to oni dbają o bezpieczeństwo reszty żołnierzy.

Rejon konfliktu

SGP to ponad 200 żołnierzy. Dowódcą jest podpułkownik Mirosław Gumny, który w kraju pełni obowiązki dowódcy 1 eskadry śmigłowców szturmowych w 56. Pułku Śmigłowców Bojowych w Inowrocławiu. SGP stacjonuje w bazie Polskich Sił Zadaniowych w Ghazni, gdzie znajduje się też 12 śmigłowców. Ze względu na inne niż w kraju (i znacznie trudniejsze) warunki geograficzno-klimatyczne, a przede wszystkim fakt, że działają w rejonie konfliktu zbrojnego, maszyny zostały gruntownie zmodernizowane.

Dzięki temu mogą podołać niezwykle trudnym zadaniom, takim jak zapewnienie sił szybkiego reagowania, ewakuacja rannych i chorych, prowadzenie rozpoznania dla polskich grup bojowych i wreszcie wsparcie oraz osłona z powietrza konwojów i patroli.

Latający czołg

Tylko od 28 października tego roku śmigłowce z SGP wykonały już ponad 330 wylotów. Przeciętnie, w ciągu każdej doby realizowanych jest ponad 10 wylotów. Najwięcej czasu w powietrzu spędzają Mi-24. Choć nie są tak dobrze wyposażone jak amerykańskie AH-64, to nadal są bardzo użytecznym narzędziem w walce z przeciwnikiem. Niekiedy wystarcza samo pojawienie się Mi-24, aby rebelianci salwowali się ucieczką. Widok pędzącego na niskim pułapie, uzbrojonego Mi-24 robi niesamowite wrażenie i skutecznie zniechęca Talibów do podejmowania akcji przeciw wojskom koalicyjnym. A polskim żołnierzom dodaje otuchy świadomość, że nad nimi czuwają koledzy w "latającym czołgu”.

– Pojawienie się śmigłowca Mi-24 budzi respekt przeciwnika. Ponadto śmigłowiec sprawia, że przeciwnik albo odstępuje od walki albo chowa się i ukrywa nie dając nam możliwości konfrontacji. Z takimi sytuacjami spotykamy się najczęściej – tłumaczą piloci. – Poza tym pojawienie się naszych śmigłowców wpływa mobilizująco na naszych żołnierzy.

Burza pyłowa

Na wykonywanie lotów przez śmigłowce SGP bardzo duży wpływ mają tutejsze warunki klimatyczne i geograficzne. Powszechnym i normalnym zjawiskiem jest zapylenie powietrza. Dużo poważniejszym zagrożeniem są jednak burze piaskowe i pyłowe, które potrafią pojawić się nadspodziewanie szybko i ich intensywność uniemożliwia wykonywanie jakichkolwiek lotów. Nieco inaczej wygląda sytuacja w okresie zimowym, kiedy widoczność ograniczają niskie chmury i opady atmosferyczne.

Te, ze względu na bliskość szczytów górskich, pojawiają się nieoczekiwanie. Jeszcze gorsze są różnice temperatur, które w ciągu doby dochodzą nawet do 30°C.


MI-17

należą do najlepszych i najbardziej rozpowszechnionych na świecie tzw. średnich śmigłowców transportowych. Na potrzeby misji w Afganistanie zostały wyposażone w nowoczesne kompozytowe opancerzenie, zabezpieczające załogę, pasażerów i newralgiczne punkty płatowca. Przystosowano je także do latania nocą. Mi-17 waży ok. 9 ton. Maksymalne obciążenie, jakie jest w stanie udźwignąć, to 2,5 tony. Na pokład może zabrać dwunastu pasażerów. Maksymalna prędkość, jaką może osiągnąć w afgańskich warunkach, to 210 km/h. Najwyższy pułap, na jaki może się wznieść, to 5000 metrów.

W Polsce załoga Mi-17 składa się z trzech osób: dwóch pilotów i technika pokładowego. W Afganistanie zwiększona jest o grupę strzelców pokładowych. Mi-17 to jedyne – poza amerykańskimi Chinookami – maszyny, które potrafią bez problemu dotrzeć i wylądować na polskim posterunku w Ajiristanie.

MI-24

Ciężki śmigłowiec bojowy zaprojektowany w biurze konstrukcyjnym OKB Mil. Zadaniem Mi-24 jest wsparcie z powietrza i transport do ośmiu żołnierzy w przestrzeni ładunkowej. Wprowadzony do służby w siłach powietrznych Związku Radzieckiego w 1976 roku i używany przez ponad 30 państw. W kodzie NATO oznaczony jako Hind.

Zazwyczaj śmigłowiec jest uzbrojony w karabin maszynowy JakB-12,7mm oraz uzbrojenie podwieszane. Jednak podczas misji w Afganistanie do jego uzbrojenia dodano dwa karabiny maszynowe PK umieszczone w niewielkich oknach śmigłowca po lewej i prawej stronie. Karabiny te obsługiwane są przez strzelców pokładowych znajdujących się w przedziale desantowym śmigłowca. – Podczas lotu prowadzimy obserwacje swoich sektorów identyfikując cele i niebezpieczeństwo czy zagrożenie. Wspomagamy tym samym naszymi informacjami dowódcę, a w razie konieczności prowadzimy ogień. – tłumaczy st. chor. Tomasz Łączuk, strzelec pokładowy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!