niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Magazyn

"Ściana” nie do ruszenia

Dodano: 22 listopada 2002, 18:00

Nawet Konrad Gaca (z lewej), właściciel największego bicepsa w Polsce, nie zdołał położyć na rękę Da
Nawet Konrad Gaca (z lewej), właściciel największego bicepsa w Polsce, nie zdołał położyć na rękę Da

Umówiliśmy się w siłowni. Myślałam, że przyjdzie wielki facet. Taki, jakiego można spotkać na zawodach strongmanów - umięśniony olbrzym.
Ale nie. Darek Czernik ma co prawda 1,85 m wzrostu i waży 100 kg, ale wygląda zupełnie normalnie.
Jest mistrzem Polski w siłowaniu na ręce. Mówią nim "Ściana” albo "Żelazna Ręka”

Wszystko zaczęło się od filmu "Over the Top” z Sylvestrem Stallone. Zmagania ówczesnej gwiazdy srebrnego ekranu w siłowaniu na ręce oglądała na pirackich kasetach video niemal cała Polska. Każdy chłopak chciał być takim Sly'em i rozkładać kumpli na stole. Szesnastoletni wtedy Darek, uczeń Liceum Lotniczego w Zielonej Górze, wziął udział w Turnieju Ziem Zachodnich w siłowaniu na ręce i bezapelacyjnie wygrał w kategorii... seniorów! Wszyscy się zastanawiali, skąd "Młody” ma tyle siły.
- Siłę odziedziczyłem po dziadku
- opowiada Darek. - W naszej rodzinie do dzisiaj krążą legendy o jego krzepie. Kiedyś w albumie mojego ojca widziałem jego zdjęcie. Rzeczywiście - miejscowych przerastał o głowę. A mówią, że miał siłę konia. Ojciec opowiadał mi, że czwórkę dzieciaków nosił na plecach bez większego zmęczenia.
Pierwsze zawody, które okazały się wielkim sukcesem, pchnęły Darka w stronę sportu.

Życie rodzinne i adrenalina

Prywatnie Darek jest mężem Agnieszki, dla której przeniósł się do Lublina oraz ojcem dziewięcioletniego Szymona, trzyletniej Pauli i rocznej Zuzanki. Syn zapewne pójdzie w ślady ojca. Już teraz jest najlepszy w szkole i rozkłada na ręce wszystkich kolegów.
- Żona - zapewnia Darek - nie wie, co to ciężkie siatki z zakupami.
Na co dzień jest żołnierzem zawodowym w stopniu starszego chorążego w jednostce wojskowej nr 3820 przy al. Racławickich w Lublinie. Jednak, mimo poukładanego i szczęśliwego życia, coś go ciągle pcha do walki.
- Może to adrenalina, która podnosi się, kiedy dwa tysiące osób skanduje moje imię? - zastanawia się.

Zanim stanie do walki

Trzy razy w tygodniu odbywa trening siłowy - mało powtórzeń, duże ciężary. Powinien jeszcze trenować przy stole, ale... nie ma odpowiedniego partnera sparingowego. Do tej pory nie znalazł się taki Lublinie. Nikt nie przytrzyma go przez kilka sekund, a na pewno nie położy. Z tej przyczyny w piwnicy Darka nie znajdziemy przetworów na zimę, lecz samodzielnie wykonaną maszynę treningową - stół do siłowania z dwoma wyciągami o ciężarze 150 kg. Darek prowadzi zdrowy tryb życia - nie pije, nie pali, jego dieta bogata jest w białka i węglowodany.

Zawody i turnieje

Ostatni sukces Darka to I miejsce w Pucharze Polski "Bomba Cup” 2002. 26 października rozłożył siedmiu przeciwników. Z Poznania wrócił do domu z pucharem, medalem i kopertą, w której znalazł nagrodę w wysokości 800 zł. No i, przede wszystkim, wrócił usatysfakcjonowany.
Bo Puchar Polski to impreza prestiżowa, a nie zarobkowa. Ten tytuł otwiera drogę do turniejów komercyjnych, w których stawką jest kilka tysięcy dolarów. Bierze w nich udział ścisła czołówka światowa. Turnieje odbywają się średnio raz na miesiąc w całej Europie. Darek ze względów czasowych i finansowych bierze udział w nielicznych.

Jak wyglądają zawody?

- To show - mówi Darek. - Ich oprawę można porównać z wrestlingiem czy galami boksu. Na początku wszyscy zawodnicy są ważeni, później przebierają się w sponsorskie koszulki, a w końcu wprowadza się ich na ring. Na środku ringu stoi przymocowany do podłogi specjalny stół z dwoma skórzanymi poduszkami pod łokcie i dwoma skośnymi poduszkami do wykładania ręki przeciwnika, po bokach znajdują się drążki do zapierania. Przy stole stoi dwóch sędziów, przeciwnicy witają się ze sobą i zapierają lewymi rękami o drążki. Nad stołem zamontowany jest laser, którego wiązka pada w centralny punkt stołu - to ułatwia sędziemu ustawienie rąk przeciwników. Potem pada komenda: "Ready go!” - i zaczyna się walka.
Walka trwa od ułamków sekundy do kilku minut. Wygrywa ten, który położy przeciwnika, chociaż zdarzają się zwycięstwa poprzez wskazanie sędziego. Po walce zawodnicy chłodzą łokcie workami z lodem, czasem, co jest bardziej widowiskowe, wkładają je w wiadra z wodą i kostkami lodu.
Siłowanie na ręce to bardzo kontuzyjny sport. Gdy spotykają się zawodowcy, dochodzi do złamań nadgarstków, łokci, palców. Często są to złamania otwarte, które najbardziej... podniecają kibiców.

- Nigdy nie zapomnę...

...walki w półfinale Pucharu Złotego Tura w Gdyni w marcu tego roku - opowiada Darek. Na zawody przyjechało 20 najlepszych zawodników na świecie. Doszedłem do IV miejsca. Zawody zakończyłem na spotkaniu z trzykrotnym mistrzem świata, Czechem Franciszkiem Ziwnym. Sam jego wygląd był już przytłaczający - 2 metry i 5 centymetrów wzrostu oraz 165 kg wagi robiły wrażenie. Świadomość, że tydzień wcześniej złamał rękę mistrzowi świata w kategorii do 100 kg też nie pomagała. Ale nie rozłożył mnie! Trzymaliśmy się około 5 minut, w końcu sędzia przyznał mu zwycięstwo przez wskazanie. Wróciłem do domu z naderwanymi przyczepami palców. Rehabilitacja trwała 8 miesięcy...

Plany

Przygotowuje się do Pucharu Świata, który odbędzie się w marcu w hotelu Marriott w Warszawie. Prawdopodobnie na zawodach pojawi się legenda armwrestlingu, rekordzista Księgi Guinnessa John Brzęk, Polak z pochodzenia. W czasie tylko jednych zawodów miał złamane obie ręce.
- Możliwe, że się z nim zmierzę, choć mówią, że nikt nie jest w stanie go pokonać - mówi Darek.
W kwietniu chciałby wziąć udział w eliminacjach do Strong Mana.
A już niebawem Darek będzie prowadzić sekcję siłowania na rękę w lubelskiej siłowni Gaca Elite Club. W zajęciach może uczestniczyć każdy, kto chciałby poznać technikę tego sportu, również kobiety.
- W armwrestlingu liczy się taktyka i siła, nie muskuły i budowa atlety - zapewnia. - Czasem niepozorne chuchro ma w sobie tyle krzepy, że trudno w to uwierzyć.

1000 zł za 5 sekund

Lublinianie będą mieli okazję zmierzyć się z mistrzem podczas mistrzostw Lublina w siłowaniu na rękę, które odbędą się w styczniu w klubie Hades. Każdy, kto przytrzyma Darka przez co najmniej 5 sekund, wygra 1000 zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO