poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Magazyn

Sejm show: Pierwszaki, bulgot i imprezy (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 listopada 2011, 13:44
Autor: Rafał Panas

Największą burzę wywołało jednak pojawienie się w budynku parlamentu dawno niewidzianego premiera <br />
D
Największą burzę wywołało jednak pojawienie się w budynku parlamentu dawno niewidzianego premiera
D

Sejmowe gwiazdy błyszczały przed kamerami, w hotelu dla posłów imprezy trwają do rana, a dla nowych posłów rozpoczyna się czteroletnia przygoda z władzą. We wtorek rozpoczęła się VII kadencja Sejmu.

Na takie oblężenie parlament musi czekać cztery lata. Kolejka po przepustki na wejście do Sejmu przypominała we wtorek kolejki po mięso z czasów PRL. Posłowie wypełnili salę obrad, na korytarzach tłoczyli się dziennikarze i goście zaproszeni przez parlamentarzystów, wszędzie stały telewizyjne kamery. A przed gmachem przy ul. Wiejskiej grupa starszych osób modliła się w obronie krzyża, który Palikot chce usunąć z sali obrad.

Polityczni celebryci

– Takie zainteresowanie zaskakuje mnie – przyznała wyraźnie zmieszana Anna Grodzka, pierwsza transseksualna osoba w Sejmie, która pojawiła się na sejmowym korytarzu z bukietem kwiatów. Fotoreporterzy, robiąc zdjęcia, odprowadzili ją do samych drzwi sali, w której naradzali się posłowie Ruchu Palikota.

Polityczni celebryci chętnie udzielali wywiadów. Józef Oleksy oceniał szanse koalicji PO–PSL na dotrwanie do końca kadencji. Europoseł Tadeusz Cymański wytrwale i kwieciście komentował wewnętrzną sytuacją w PiS, z którego został kilka dni wcześniej wyrzucony.

Bulgot Palikota

Swoich wyznawców nie zawiódł Janusz Palikot. Najpierw oświadczył, że marszałek ma już jego kolejny wniosek o zdjęcie krzyża. Potem oburzył się, że na inauguracyjnym posiedzeniu na sali obrad znalazło się "tak wielu biskupów”. – Wyglądało to trochę na uroczystość religijną. To skandal – mówił Palikot.

Poseł z Lublina próbował też przerwać wystąpienie Ludwika Dorna, pokrzykując ze swojej ławy. Dorn okazał się mistrzem ciętej riposty. – Proszę przerwać bulgot posła Palikota. I odliczyć czas tego bulgotu od mojego wystąpienia – zażądał od marszałka Sejmu.

Tusk super star

Największą burzę wywołało jednak pojawienie się w budynku parlamentu dawno niewidzianego premiera Donalda Tuska. Za najpotężniejszym człowiekiem w kraju runął walec kamerzystów i dziennikarzy, wywracając statywy i potrącając osoby, które nieopatrznie stanęły mu na drodze. Tusk uśmiechał się łobuzersko, ale nie zatrzymał się, żeby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Kilkadziesiąt minut później ogłosił dymisję swojego rządu.

O wiele mniejszym zainteresowaniem cieszył się wicepremier Waldemar Pawlak (PSL). On też nie chciał rozmawiać z nagabującymi go dziennikarzami.

Lubelskie pierwszaki

Pomiędzy tuzami polityki znaleźli się sejmowi debiutanci. W parlamencie debiutuje siedmiu nowych posłów i posłanek z naszego województwa. Jacek Czerniak (SLD) przyznaje, że wzruszył się podczas składania poselskiej przysięgi. – Widziałam jak tata przysięga, jestem z niego taka dumna – mówiła jego córka Iga.

– Dla mnie Sejm to żadna nowość – stwierdził z kolei Henryk Smolarz poseł PSL z lat 2005–2007. Smolarz zajął w parlamencie miejsce Krzysztofa Hetmana, który postanowił nie rozstawać się z fotelem marszałka województwa. – Nostalgiczny dzień miałem w poniedziałek, gdy żegnałem się z KRUS – dodaje były już prezes kasy.

– Myślałem, że będę zagubiony, ale pomagają doświadczeni posłowie. Niektórzy dziwią się, że jak tak młody człowieka jak ja dostał się do Sejmu. Inni pytają, czy mamy jakieś zioło do palenia – śmieje się Michał Kabaciński z partii Palikota, która domaga się legalizacji marihuany.

Piłkarz z przytupem

Z przytupem zadebiutował w Sejmie Cezary Kucharski (PO), który kandydował z Lublina. Były reprezentant Polski w piłkę nożną nie wygłosił płomiennej przemowy, ale znalazł inny sposób, żeby zainteresować dziennikarzy. Zrzekł się pieniędzy za posłowanie – na konto wpłynie mu tylko dieta, natomiast nie będzie miał uposażenia.

– Nie wszedłem do Sejmu, żeby się dorobić. Mam z czego żyć. Chcę tylko coś zrobić dla polskiego sportu. Już od dłuższego czasu pomagałem samorządowcom w rodzinnym Łukowie – wyjaśniał "Super Expressowi” Kucharski.

Były piłkarz jest teraz świetnie prosperującym przedsiębiorcą: jako menedżer piłkarski zarabia na transferach piłkarskich. W poprzedniej kadencji uposażenia zrzekł się Janusz Palikot, wówczas poseł PO.

Trudny czas dla Polski

Posłami z naszego regionu – pomijając Palikota, który mieszka w Lublinie, ale kandydował z Warszawy – interesowali się w Sejmie właściwie tylko dziennikarze z regionu. Pytali jednak o sprawy ogólnokrajowe. Np. wyrzucenie z PiS Zbigniewa Ziobry, powołanie przez jego zwolenników nowego klubu parlamentarnego (Solidarna Polska) i grożący partii rozłam.

– W trudnym okresie, jaki nadchodzi dla Polski i Europy, potrzebny jest silny rząd, ale i opozycja. Mam nadzieję, że po krótkiej przerwie większość osób, które odeszły, wróci do nas – komentował Krzysztof Michałkiewicz, szef PiS w regionie. Dodał: Jeśli rząd będzie miał dobre pomysły, to będziemy je popierać, jeśli złe, to krytykować.

Imprezowy hotel

Sejmowe obrady to jedno, a urządzenie życia w stolicy to drugie. Zofia Popiołek (Ruch Palikota) wybrała do mieszkania hotel sejmowy. – Warunki są dosyć spartańskie, wyposażenie wysłużone, ale jestem twardą kobitą, więc sobie poradzę.

Piotr Szeliga z PiS woli wynająć mieszkanie "na mieście”. – Muszę brać pod uwagę, że do Warszawy będzie przyjeżdżać żona, a w sejmowym hotelu są obostrzenia dotyczące przyjmowania gości – tłumaczy poseł.

Z innych powodów za wynajęciem mieszkania w Warszawie rozgląda się Kabaciński. – Warunki w hotelu sejmowym są ogólnie rzecz biorąc znośne, mówienie o akademiku to przesada. Jednak trudno w nim wytrzymać. O 4–5 nad ranem w hotelu trwały imprezy, nie dało się spać – mówi nowo upieczony poseł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 listopada 2011 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1321026920' post='557196']
Hetman - rozumiem - lokomotywa wyborcza i tyle - lepiej kasę mieć i władzę nawet na ścianie wschodniej, niż być prowincjonalnym posłem w Warszawie, ale Smolarz - czyżby czuł pismo nosem? - że koniec KRUS jest bliski?
[/quote]
Jak koniec KRU-su to i koniec całego PSL-u.
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2011 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hetman - rozumiem - lokomotywa wyborcza i tyle - lepiej kasę mieć i władzę nawet na ścianie wschodniej, niż być prowincjonalnym posłem w Warszawie, ale Smolarz - czyżby czuł pismo nosem? - że koniec KRUS jest bliski?
Rozwiń
Gość
Gość (11 listopada 2011 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Piotr Szeliga z PiS woli wynająć mieszkanie "na mieście".
– Muszę brać pod uwagę, że do Warszawy będzie przyjeżdżać żona, a w sejmowym hotelu są obostrzenia dotyczące przyjmowania gości – tłumaczy poseł"


[size="2"]... Panie pośle Szeligo z miasta Biłgoraja ... pan się zapyta ciecia w hotelu sejmowym lepiej, a nie udaje takiego akuratnego, i niech pan nie bajdurzy o wyimaginowanych "obostrzeniach".
W przypadku współmałżonków nie ma żadnych ograniczeń.[/size]
Rozwiń
A
A (11 listopada 2011 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO NIE SEJM TO BLAZNY KLALNY TAK TAK,BRAK KULTURY OSOBISTEJ,USZANOWANIA HYMNU POLSKI TAK BYLO W ZAPRZYSIEZENIU NOWICJUSZY,..BYLO DO HYMNU TO KAZDY SE LEKCEWAZYL GADANIE SZMERY,WYMACHIWANIE REKAMI BYLO TO WIDAC W TELEWIZJI TAKZE NIE MAMY POLITYKOW TYLKO ZGROMADZENIE KLALNOW..LACZNIE Z TUSKIEM TO JEST GLOWNY KLALN POLSKI.NADAJE SIE DO KRESKOWKI SKORO NIE UMIE ZDYSCYPLINOWAC LUDZI JAK TRZEBA SIE ZACHOWAC..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!