wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

• Kto komu w Szwecji otwiera drzwi?
- Oczywiście, że kobieta mężczyźnie. Teraz byłoby już jakoś dziwnie, gdyby było odwrotnie.... A poważnie: najpierw zdobyłyśmy prawo do pracy, które później zmieniłyśmy w obowiązek. A dalej mamy zajęcia domowe. Wciąż większość prac jest wykonywana naszymi rękami. Czyli same straty.

• I jeszcze mężczyźni oczekują pierścionków zaręczynowych?
- A czemu nie? W Szwecji to kobiety coraz częściej proponują mężczyznom zawarcie małżeństwa, czy wejście w luźny związek. Na przykład mój 23-letni syn nigdy pierwszy nie zaproponował dziewczynie "chodzenia”.

• A jest coś, czego Szwedki mogą zazdrościć Polkom?
- Oczywiście. Kiedy pracowałam w Polsce jako dziennikarka trwały solidarnościowe strajki. Wtedy to nawet było zaletą być kobietą. Jaka grzeczność, jaka kultura mężczyzn w stosunku do kobiet... Ach! No i łatwiej było przejść przez drzwi...

• A dziś trudniej?
- Cóż, Polska jest pięknym krajem. Ale ze względu na równe traktowanie mężczyzn i kobiet, to raczej nie ma wam czego zazdrościć. No bo co komu po tym, że ktoś drzwi otworzy? Miło i tyle.

• W Szwecji jest lepiej?
- Prosty przykład, czyli samotna matka. Jak ja. Ojciec mojego syna, nigdy się nim nie interesował. Iana wychowałam sama. Mimo że byłam samotną matką, miałam cudowne życie i zrobiłam karierę. A wszystko dzięki świetnemu podejściu do samotnych matek. Kiedy dostałam propozycję pracy w Polsce od naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, syn miał osiem lat. Tworzyli wówczas stanowisko do spraw kultury i mediów. Powiedziałam tak: "Słuchajcie, jestem samotną matką i najwazniejsze jest dziecko. Nie będę chodziła wieczorami do pracy. I w ogóle nie wyjadę, jeśli moje dziecko nie będzie tego chciało”. I co usłyszałam? "My nie chcemy zatrudnić twojego syna, tylko ciebie. Chcemy twoich kompetencji, wiec przyjmujemy twoje warunki”. Wtedy jednak syn nie chciał wyjechać do Polski. Po roku ponowili prośbę i wtedy się zgodziliśmy.

• A to prawda, że matki w Szwecji mogą chodzić z dziećmi do pracy?
- Ojcowie też. I mama, i tata mogą przebywać na 18-miesięcznym urlopie macierzyńskim. Jeśli chce się malucha przyprowadzić do pracy, to pod uwagę brane jest to, czy przebywanie w miejscu pracy nie zaszkodzi małemu. Nie słyszałam o przypadku, by szef odmówił. Bo Szwecja to dobry kraj dla dzieci.

• A dla kobiet?
- Opracowano reguły kulturalnego zachowania między ludźmi i teraz jakiekolwiek podteksty czy szowinizm są nie do zaakceptowania. Nawet wśród mężczyzn. Zwłaszcza naszych, którzy nazywają siebie feministami. Otwarcie o tym mówią nawet czołowi liderzy partii, ministrowie czy premier.

• Wyobrażasz to sobie w Polsce?
- Nie. Póki kobiety nie mają tych samych praw co mężczyźni, feminizm jest obowiązkiem. Być feministą to znaczy być za prawami człowieka. Tak to jest tłumaczone w Szwecji.

• W Szwecji jest jeszcze coś do poprawienia?
- Oczywiście, że tak. W gospodarce udział kobiet można uznać za katastrofę. Tylko kilkanaście procent członków zarządów firm prywatnych to kobiety. To fatalna statystyka. W Polsce jest pod tym względem o wiele, wiele lepiej. W przedsiębiorczości prywatnej mamy bardzo dużo roboty. No i w kwestii przemocy. Przemoc wobec kobiet i dzieci wciąż się jednak zdarza. Naszym obowiązkiem jest pilnowanie, żeby tego było coraz mniej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!