poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Sentymenty

Dodano: 27 maja 2004, 11:23


Jeden z tygodników dokonał odkrycia, że naród tęskni za Gierkiem. To tygodnik duży, wydawany w stolicy, a jak wiadomo dla większości reprezentantów stołecznych mediów Polska kończy się na Wiśle. Gdyby bowiem od czasu do czasu przekroczyli tę magiczną granicę i przeprawili się na drugi brzeg, na wschód, to ze zdumieniem odkryliby krainę piękną i ludzi, z którymi w tym samym języku można się porozumieć. Ci ludzie, zwani dalej rolnikami, nigdy o Gierku Edwardzie nie zapomnieli, a nawet zachowali go we wdzięcznej pamięci. Tak wdzięcznej, że w jednej z wiosek Lubelszczyzny, własnym sumptem i przed swoją chałupą, rolnik wystawił popiersie przywódcy z lat siedemdziesiątych.
Za Gierka – jak mówią mieszkańcy krainy położonej po prawej stronie Wisły – chłop mógł kupić ciągnik, eternit na dach i – z przeproszeniem – nawozy na podwórko mu zrzucali. A dziś?
Dziś ta sama stołeczna prasa pisze, że rolnik polski jest gnuśny i nie chce mu się schylić po fundusze unijne. I dlatego nic nie ma i mieć nie będzie.
A tymczasem onże buszuje z patykiem i sznurkiem po własnych polach i usiłuje chałupniczo obmierzyć szerokość rowów melioracyjnych i krzaków, które Unia każe odliczyć mu od areału. Lata więc osobiście z tym kijaszkiem i gryzmoli własne kalkulacje na papierku, bo – jak twierdzi – na geodetę go nie stać. I coraz bardziej utwierdza się, że dostanie tyle, co kot napłakał, bo manna z nieba spadała tylko w czasach Mojżesza. No i jeszcze w czasach Gierka, kiedy każdy prosiak przywieziony do skupu był niemal witany chlebem i solą, harmonia pieniędzy zza pazuchy wystawała, było z czego dać w łapę, żeby otrzymać talon na syrenkę w kolorze yellow. Młodemu pokoleniu wyjaśniamy, że nie chodzi o kobietę z rybim ogonem, a o taki samochód made in Poland.
No i jeszcze jedno: za Gierka wszyscy byliśmy młodsi. I co się dziwić sentymentom?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!