piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Słodkie tajemnice Kasi

Dodano: 17 sierpnia 2007, 12:34

Mediolan, Paryż, Hamburg, Stambuł - wszędzie jest znana z wybiegów, sesji reklamowych i zdjęć w katalogach mody. Lublinianie poznali ją dopiero teraz,

po rozbieranej sesji w najnowszym numerze magazynu CKM. A Kasia Kulka z Lublina pochodzi i w Lublinie mieszka.

Kilka dni temu wróciła ze Stambułu. Przez dwa tygodnie brała tam udział w sesji zdjęciowej do katalogu znanej firmy odzieżowej. - W Turcji robi się dużo katalogów i folderów, które zamawiają projektanci i sprzedawcy z całego świata - wyjaśnia Kulka. - Piękny kraj. Piękne krajobrazy i zabytki. Ale na stałe nie mogłabym tam mieszkać. Na razie mój dom jest w Lublinie. Dobrze mi tu.

Wpadłam komuś w oko

I to tu wszystko się zaczęło. A konkretnie w technikum odzieżowym. - To było jakieś dziewięć lat temu. Robiliśmy pokaz kolekcji, którą sami przygotowaliśmy - wspomina dziewczyna. - Czysty przypadek. Wpadłam komuś w oko i kilka tygodni później dostałam zaproszenie na casting do agencji modelek w Mediolanie.
Kasia miała wtedy 18 lat. Pojechała. Na całe półtora miesiąca. - Nie bałam się - podkreśla. - Wszędzie latam sama. Do Europy, Azji, nawet do Republiki Południowej Afryki. Rzadko się zdarza, żeby zagraniczna agencja zapraszała na raz kilka modelek z Polski. Dlatego samotność w podróży jest nam pisana.
Ale za to, ile można zobaczyć... - To chyba najprzyjemniejsza część tej pracy - mówi Kasia. - Tym bardziej, że interesują mnie podróże. M.in. dlatego zdecydowałam się studiować turystykę. A jako modelka mogę zobaczyć naprawdę spory kawałek świata.

Tylko toples

Profitów z tej pracy jest więcej. Bo modelka ma szczęście pracować z najlepszymi fotografami. A to może zaowocować zaproszeniem na sesję zdjęciową do znanej gazety. Właśnie tak Kasia trafiła do magazynu CKM.
- Przy okazji sesji dla Cosmopolitan spotkałam fotografa, który współpracuje z CKM-em - opowiada Kulka. - Gazeta przygotowywała właśnie projekt sesji w pięknych, pałacowych wnętrzach. I szukała modelki, która w niej wystąpi. Spodobałam się. Dostałam zaproszenie.
Zdjęcia były robione dwa miesiące temu. - Na szczęście nie byłam całkiem rozebrana, a wystąpiłam jedynie toples - tłumaczy Kasia. - Pewnie, że na początku się trochę bałam. Ale, jak się pracuje z profesjonalną ekipą i fajnym fotografem, stres szybko mija.
Pozostaje jeszcze kwestia tego, co na roznegliżowane zdjęcia powiedzą znajomi i rodzina. - Nie było z tym problemu - podkreśla modelka. - Zresztą doszłam do wniosku, że toples mogę się pokazać. Przecież kobiety opalające się bez stanika można zobaczyć na każdej polskiej plaży.

Na razie ani słowa

CKM z lublinianką na rozkładówce trafił do kiosków w tym tygodniu. "To dziewczyna, której nie zdobędziesz pieniędzmi ani luksusem. Musisz mieć to coś!” - reklamuje gazeta. Co to jest "to coś”? - Nie zdradzę. To moja słodka tajemnica - mówi tajemniczo Kulka. - Ale sesja bardzo mi się podoba.
Czy to znaczy, że dziewczyna rozbierze się teraz dla Playboya? - Nie sądzę - ucina Kasia. - Może jestem inna niż wiele dziewczyn, ale sesja w tej gazecie nie jest moim marzeniem. Mam inne. Przede wszystkim, chce skończyć studia.
Kasia myśli też o drugim kierunku: psychologii zwierzęcej. - Uwielbiam obserwować zwierzęta - wyjaśnia modelka. - To moja pasja, którą mogłabym pogłębić studiując.
- A po studiach mam pewne plany. I to niekoniecznie związane z praca modelki - zdradza Kasia. - Ale na razie ani słowa więcej.
Fot. Jacek Świerczyński
fot skanowane: CKM

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!