środa, 22 listopada 2017 r.

Magazyn

Słoweńcy wzięli się za ocet i musztardę sarepską z Parczewa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2011, 15:13
Autor: Paweł Puzio

Unikalny smak oraz wielkie możliwości powiązane z mocną pozycją na regionalnym rynku dostrzegli Słow
Unikalny smak oraz wielkie możliwości powiązane z mocną pozycją na regionalnym rynku dostrzegli Słow

Matej Hojnik ze Słowenii z optymizmem patrzy w przyszłość: – Musztarda, ocet i ketchup z Parczewa mają wielki ładunek smaku i tradycji – twierdzi Słoweniec. Nowy właściciel parczewskiej Wytwórni Octu i Musztardy zapowiada inwestycje, nowe opakowania i ekspansję na Polskę i Słowenię.

Jak kiełbaska, to musztarda z Parczewa. Jak domowe ogórki, to ocet z Parczewa. Wytwórnia Octu i Musztardy to ikona Parczewa. Teraz, po 40 latach firma stoi u progu dużych zmian.

Trochę historii

Wytwórnia powstała w 1969 r. jako przedsiębiorstwo państwowe. Do 1990 przedsiębiorstwo znajdowało się w strukturach Państwowego Przemysłu Terenowego, Przedsiębiorstwa Spirytusowego "POLMOS” a potem Kombinatu Przemysłowo-Rolnego Fructopol.

W 1990 utworzono samodzielny podmiot gospodarczy o nazwie Wytwórnia Octu i Musztardy Przedsiębiorstwo Państwowe w Parczewie. Mimo licznych zmian, zakład od chwili powstania jest producentem octu i musztardy. – Receptura musztardy, naszego głównego wyrobu, od 40 lat jest taka sama. Balans pomiędzy ilością gorczycy, octu, cukru i innych dodatków, to nasza największa tajemnica i nasz znak firmowy – mówi dr Ewa Kotiuk, główny technolog parczewskiego zakładu. W Parczewie wytwarza się również ocet spirytusowy, winny oraz olej z gorczycy. Od 1998 roku produkowany jest również ketchup. Odbiorcami, poza hurtowniami, są sklepy zlokalizowane w województwie lubelskim.

Transakcja

Unikalny smak oraz wielkie możliwości powiązane z mocną pozycją na regionalnym rynku dostrzegli Słoweńcy z Apis-Vita. 22 grudnia 2010 roku Minister Skarbu Państwa sprzedał 12 750 z 15 000 udziałów Słoweńcom, którzy za 85 proc. akcji zapłacili 2,2 miliona złotych. Pozostałe 15 proc udziałów jest obecnie bezpłatnie przekazywane osobom uprawnionym, czyli zatrudnionym i byłym pracownikom parczewskiej octowni. W sumie to 66 osób.

Zmiany, zmiany, zmiany…

Słoweńska firma Apis-Vita to producent octów. Ich sztandarowym wyrobem jest ocet balsamiczny o smaku klasycznym oraz z dodatkiem śliwki. – Oba są wytwarzane według unikalnej receptury mojego wujka – mówi Matej Hojnik, słoweński prezes parczewskiej firmy. – Jesteśmy jednym z największych producentów octów w Słowenii – dodaje Hojnik, który mówi, że "balsamico” ze słoweńskiej wytwórni niczym nie odbiega od klasyków z najlepszych octowni we włoskiej Modenie.

A dlaczego Polska i Parczew? – Bo zakład ma dobre jakościowo wyroby i wielki potencjał. Rynek ostrych dodatków ma wielką przyszłość, ale potrzeba zainwestować, zmienić technologię i wizerunek marki. Ale broń Boże nie wolno ruszać smaku – dodaje Hojnik.

Mikrofiltracja

Modernizacja już zaczęła się. Na początek Słoweńcy zainwestowali w taśmę do produkcji octu. – Kupiono nową linię do rozlewania. Niebawem nasz ocet spirytusowy pojawi się na sklepowych półkach w nowych, plastikowych butelkach – mowi dr Ewa Kotiuk. – Ale najważniejszą dotychczasową inwestycją jest zakup filtra mikrostatycznego, który usuwa z filtrowanego płynu drobne zawiesiny, komórki bakteryjne i inne zanieczyszczenia w occie, powodujące jego mętność. Produkt poddany oczyszczaniu za pomocą mikrofiltracji nie zawiera bakterii i dlatego też jest bezpieczny pod względem mikrobiologicznym, bez konieczności utrwalania za pomocą środków chemicznych – dodaje Kotiuk. Ta inwestycja kosztowała Słoweńców 300 tysięcy euro.

Główna technolog zapowiada także zamiany w "musztardzie”. – Już pod koniec roku nasza musztarda trafi do sklepów w nowych opakowaniach, ze zmienionymi etykietami. Słoiczki będą zamykane hermetycznie metalowymi wieczkami, co pozwoli na wydłużenie ich terminu do spożycia.

Nowe smaki

To nie koniec zmian. Na przyszły rok słoweńska firma zapowiada również zakup nowoczesnej linii do konfekcjonowania ketchupu i musztardy, co pozwoli wprowadzić nowe smaki, min. musztardę miodową. – Planujemy także wytwarzanie np. musztardy funkcjonalnej, z dodatkiem prozdrowotnych enzymów jak Q10 – wyjaśnia Kotiuk. Firma już napisała projekt po środki unijne na ten cel o wartości ponad 4 milionów złotych.

Słoweński prezes zapowiada także ekspansję handlowa i produktowi. – Planujemy w Parczewie uruchomienie produkcji octu balsamicznego na bazie naszej receptury. Nie wykluczamy także – w dalszej, choć nie odległej przyszłości – rozpoczęcie produkcji przetworów z ogórków i papryki oraz pochodzącej z Bałkanów pasty warzywnej Ajvar.

Jednak najbliższy cel to poszerzenie rynków zbytu. – Parczew to mocna marka na rynku lubelskim. Nam potrzebne są nowe. Dlatego już wchodzimy na Podkarpacie, potem będziemy wbijać się na inne rynki regionalne. Nie wykluczamy także eksportu. Już od nowego roku "kremska” z Parczewa zagości w słoweńskich sklepach. Musztarda zebrała bardzo pozytywne recenzje podczas degustacji w moim rodzinnym kraju – dodaje Hojnik.

Bez zwolnień

Po Parczewie krąży plotka, że nowy właściciel wprowadzi mechanizację produkcji. A to za sobą pociągnie zwolnienia. Obecnie w WOM pracuje 46 osób. – Wprowadzenie w nowych technologii jest koniecznie. Na pewno jednak nie planuję zwolnień – podkreśla Hojnik. – Parczewska wytwórnia ma ogromny potencjał, dlatego widzę możliwości zwiększenia produkcji, sprzedaży, a co za tym idzie: zatrudnienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Ręce opadają...
juzef
Józef
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ręce opadają...
Ręce opadają... (23 października 2014 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pracuje Tam i nic sie nie zmienia nie ma czym robic wszystko popsute i rozpada sie... Juzek

Dziwne ,że zatrudniają tam takich głąbów co nie umieją poprawnie napisac nawet swojego imienia.

Rozwiń
juzef
juzef (23 października 2014 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pracuje Tam i nic sie nie zmienia nie ma czym robic wszystko popsute i rozpada sie... Juzek

Rozwiń
Józef
Józef (5 czerwca 2013 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nowy właściciel i już ocet z Parczewa do kitu !!! Żółty i o innym zapachu.

Rozwiń
Karolina
Karolina (31 lipca 2011 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Saperska to jest łopatka tzw. saperka a musztarda jest sarepska.
Rozwiń
Karolina
Karolina (31 lipca 2011 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='XD' timestamp='1312065083' post='509074']
Wychowałem się na tej musztardzie.Inne mi nie smakują."Saperska" z Parczewa zawsze miała to coś Szkoda,że ciężko ją dostać w innych regionach... Mam nadzieje,że receptura się nie zmieni a i opakowania jak na mój gust też są ok:)
[/quote]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!