Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

30 grudnia 2009 r.
12:41
Edytuj ten wpis

Sto naboi

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 9 A A

Takiego wydarzenia ani wcześniej, ani później mieszkańcy Lublina nie widzieli. Trzech młodych ludzi zastrzeliło w biały dzień dowódcę znienawidzonej carskiej policji

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
19-letni Józef Pankratjew – zwany Pankratym – stał w bramie hotelu Europejskiego w centrum Lublina z półautomatycznym browningiem w kieszeni kurtki. Obok miał dwóch uzbrojonych kolegów. Nerwowo spoglądali na pobliski gmach policji przy Staszica. Był ranek 16 maja 1909 roku.

Zapomnieli

Ulice Lublina dopiero wypełniały się przechodniami. Miasto zapomniało już niemal o rewolucji, która kilka lat temu przewaliła się przez zabór rosyjski. Strzały? Ostatnio słyszeli je, kiedy jeden z mieszkańców kamienicy przy Dolnej Panny Marii, za nic mając wyrzuty sąsiadów, urządzał polowania na wróble i koty.

Carscy urzędnicy przestali się bać. Co najwyżej wiceprokurator spadł z roweru podczas wycieczki na Sławinek i skaleczył sobie rękę. A mieszkańcy zamiast myśleć o wolności, nie mogli się doczekać występów niesamowitego Baltazara; czarodzieja, spirytysty i brzuchomówcy.

Pankratjew chciał wstrząsnąć otępiałymi mieszczanami. Przypomnieć carskim sługom, że są jeszcze ludzie gotowi wysadzić rosyjskie panowanie w Polsce.

Ostatni poranek policmajstra

Choć była to niedziela policmajster kapitan Anatoljusz Ulich, wstał wcześnie. Jak co dzień miał się stawić z raportem u generał-gubernatora. Minęły czasy, kiedy rewolucjoniści niemal co dzień strzelali do urzędników i policjantów, niszczyli sklepy monopolowe i rabowali pieniądze z kas pocztowych.

Policja dobrze pamiętała gorący maj 1907 roku. Wtedy z Zamku w Lublinie uciekło 21 członków Organizacji Bojowej PPS, oskarżonych o napady na kasy pancerne stacji kolejowych w całej guberni lubelskiej oraz 20 kryminalistów.

Żadnego z więźniów politycznych nie udało się złapać. Jednak wkrótce więzienie zapełniło się nowymi rewolucjonistami i buntownikom zabrakło rąk do roboty.

Po porannej toalecie i śniadaniu Ulich zebrał dokumenty i wyszedł z siedziby policji. Towarzyszyli mu strażnicy Oleszczuk i Panczuk. Zbliżała się godzina 10.

Trzy kule

– Jest! – krzyknął Pankratjew i wraz z towarzyszami podbiegł do idącego ulicą policmajstra. Ulich i jego strażnicy z przerażeniem spojrzeli w lufy browningów. Na Rosjan spadł grad kul. Trzy pociski powaliły na chodnik szefa lubelskiej policji. Obok upadł strażnik, a drugi uciekł do pobliskiego sklepu Müntza. Zamachowcy rozbiegli się.

Rannego Ulicha szybko przewieziono do szpitala wojskowego. Jednak operacja na nic się zdała. Jedna z kul utkwiła w głowie policmajstra i rana okazała się śmiertelna.

Do szpitala trafił też strażnik Oleszczuk. Tu przyjechał generał-gubernator Jewgienij Mienkin, ale nie mając czego tam szukać, wrócił do biura policmajstra przy Staszica. Tam już czekało na niego dwóch skutych kajdanami zamachowców.

100 strzałów

Do policjantów strzelało trzech bojowników PPS Frakcja Rewolucyjna. Trzech kolejnych czekało w odwodzie przy postoju dorożek obok hotelu Europejskiego. Kiedy Ulich leżał już na chodniku, zamachowcy rozbiegli się. Część zniknęła między ludźmi idącymi Krakowskim Przedmieściem.

Pankratjew i jego 19-letni towarzysz Bronisław Pasternak wbiegli na ulicę Kapucyńską. Im się nie poszczęściło. W pościg ruszyli policjanci i wojskowi, pieszo i dorożkami. Centrum miasta wypełnił huk strzałów.

Z przestrzeloną ręką osunął się na chodnik strażnik stojący na ulicy Namiestnikowskiej (teraz Narutowicza), drugi dostał strzał w brzuch. Pankratjew ruszył do gimnazjum żeńskiego (teraz siedziba Wojewódzkiego Ośrodka Kultury przy Dolnej Panny Marii). Jednak w ogrodzie przez budynkiem dostał kilka ciosów szablą. Z rozcięta i złamaną ręką został pojmany.

Pasternak dobiegł do ulicy Koziej. Tam dosięgły go kule. Z przestrzeloną wątrobą i pociskiem w szczęce trafił do szpitala więziennego. W jego kurtce policjanci znaleźli browninga, trzy wystrzelane magazynki i 20 nabojów do pistoletu.

Zamachowcy i policjanci wystrzelili około stu pocisków. Dwie kule przebiły okno w lubelskim oddziale Warszawskiego Banku Handlowego, jedna wpadła do pokoju hotelu Victoria (stał przed obecnym budynkiem Galerii Centrum), kilka pocisków porysowało futrynę domu, gdzie ulokował się sklep Sigaliny, inne znaleziono na podłodze sklepu Müntza.

Trumna i aresztowania

Lublin rzadko widywał pompę podobną do tej, z jaką władze żegnały policmajstra Ulicha. We wtorek, dwa dni po zamachu, trumnę ze zwłokami przeniesiono do cerkwi stojącej na placu Litewskim. Droga usypana była zielenią, trumnę nieśli na ramionach oficerowie z pułku riazańskiego.

W żałobnym pochodzie na cmentarz prawosławny szli gubernator i jego zastępca, prezes Sądu Okręgowego, prokurator i jego pomocnicy. O bruk stukały buty roty z riazańskiego pułku, grała wojskowa orkiestra.

W tym samym czasie oficerowie śledczy w pocie czoła poszukiwali pozostałych zamachowców. Jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek policja aresztowała dziesiątki podejrzanych osób w całym Lublinie.

Funkcjonariusze wyciągali ludzi podejrzewanych o sympatyzowanie z PPS. Po kilkunastu dostarczali na przesłuchanie na Zamek. Rewidowali dziesiątki lokali. Wsłuchiwali się w doniesienia szpicli. Do Lublina przywieziono z Chełma dwóch młodych ludzi zakutych w kajdany. – Było nas sześciu. Na akcję rozstawił nas instruktor. Sam nie strzelał – wyznał skatowany w śledztwie Roman Karpiński.

Szubienice w Warszawie

Specjalny wagon podstawiono na lubelski dworzec kolejowy w czwartek 1 czerwca. Z więzienia na Zamku przewieziono na dworzec pięciu podejrzanych. O godz. 9 dobrze strzeżony pociąg ruszył w drogę do Warszawy.

Proces podejrzanych w Cytadeli warszawskiej zakończył się 30 sierpnia. Sąd wojenno-okręgowy uznał winę Józefa Pankratjewa, Bronisława Pasternaka i Romana Karpińskiego. Skazał ich na śmierć przez powieszenie. Dwóch podejrzanych wróciło do Lublina.

Przy pisaniu tekstu korzystałem m. in. z "Sytuacji w guberni lubelskiej w latach 1905–1908 w świetle materiałów Urzędu Tymczasowego Generał-Gubernatora Lubelskiego” Renaty Ślusarskiej

Komentarze 9

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 4 stycznia 2010 o 08:04
j23 napisał:
A kto jest zaślepionym nienawiścią durniem zadającym to idiotyczne pytanie ?

Pan J23/swoją drogą znany mi z nazwiska/może raczy jednak odpowiedzieć na zadane pytanie?Poniższe posty świadczą,że jest więcej zaślepionych nienawiścią durniów zadających idiotyczne pytania.
ps.należy się liczyć ze słowami.nie uważa Pan?
Avatar
Rafał Panas / 3 stycznia 2010 o 22:21
chart napisał:
A w jaki sposób ten akt terroryzmu przybliżał niepodległość Polski?


Dobre pytanie. Można też zapytać jak akt terroryzmu jakim był zamach na Kutscherę przybliżył niepodległość Polski?

Mnie zainteresowała świetna historia z przeszłości Lublina, fakt, że znaleźli się bardzo młodzi ludzie gotowi poświęcić życie dla ważnej dla nich sprawy.
Avatar
Rafał Panas / 3 stycznia 2010 o 22:15
[quote name='Otępiały mieszczanin' date='3.01.2010, 13:30:49' post='212863']
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Starałem się wczuć w sposób myślenia młodych ludzi, którzy w 1909 postanowili walczyć z carską okupacją. Marian Kukiel, historyk i człowiek pamiętający te czasy tak właśnie pisał o rozgoryczeniu i zniechęceniu mas.

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Owszem Piłsudski mówił przez napadem na pociąg w Bezdanach o "zdziecinniałym z tchórzostwa społeczeństwie polskim". Miał chyba jednak świadomość, że większość Polaków od lat karmiona tezą, że walka zbrojna z zaborcami to zło najgorsze. Ciekawe, że do tej pory można się spierać: bić się czy nie bić.
[quote name='Otępiały mieszczanin' date='3.01.2010, 13:30:49' post='212863']
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Starałem się wczuć w sposób myślenia młodych ludzi, którzy w 1909 postanowili walczyć z carską okupacją. Marian Kukiel, hist... rozwiń
Avatar
chart / 3 stycznia 2010 o 18:27
A w jaki sposób ten akt terroryzmu przybliżał niepodległość Polski?
Avatar
j23 / 3 stycznia 2010 o 13:57
Otępiały mieszczanin napisał:
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Brylancim problemem nie była carska administracja, ochrana, wojska rosyjskie, ale owe ku*** narodem zwane, które diamentu od gówna nie odróżniały traktując je identycznie.

A swoją drogą takie relacje powtarzały się później wielokrotnie. Brylancie problemy też. Problemy jak wmówić otępiałym mieszczanom, sługom zaborcy, że jest im źle, że są zniewoleni i muszą walczyć o wolność. A te ku*** teraz wołają „Komuno wróć !”
Nic, tylko wziąć sznur (co jako jedyny się ostał).

GRATULUJĘ ODWAŻNEGO I JEDNOCZEŚNIE ZASADNEGO KOMENTARZA.

GRATULUJĘ ODWAŻNEGO I JEDNOCZEŚNIE ZASADNEGO KOMENTARZA. rozwiń
Avatar
Otępiały mieszczanin / 3 stycznia 2010 o 13:30
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Brylancim problemem nie była carska administracja, ochrana, wojska rosyjskie, ale owe ku*** narodem zwane, które diamentu od gówna nie odróżniały traktując je identycznie.

A swoją drogą takie relacje powtarzały się później wielokrotnie. Brylancie problemy też. Problemy jak wmówić otępiałym mieszczanom, sługom zaborcy, że jest im źle, że są zniewoleni i muszą walczyć o wolność. A te ku*** teraz wołają „Komuno wróć !”
Nic, tylko wziąć sznur (co jako jedyny się ostał).
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzi... rozwiń
Avatar
wewengosz / 3 stycznia 2010 o 12:15
Dobrze że takie artykuły pojawiają się w prasie .Nawet ja o ty nigdy nie słyszałem że takie cuda pojawiały sie w Lublinie .CHWAŁA BOHATEROM
Avatar
j23 / 3 stycznia 2010 o 10:38
tutejszy napisał:
A kto to był "bandyta spod Bezdan"?

A kto jest zaślepionym nienawiścią durniem zadającym to idiotyczne pytanie ?
Avatar
tutejszy / 3 stycznia 2010 o 09:12
A kto to był "bandyta spod Bezdan"?
Avatar
Gość / 4 stycznia 2010 o 08:04
j23 napisał:
A kto jest zaślepionym nienawiścią durniem zadającym to idiotyczne pytanie ?

Pan J23/swoją drogą znany mi z nazwiska/może raczy jednak odpowiedzieć na zadane pytanie?Poniższe posty świadczą,że jest więcej zaślepionych nienawiścią durniów zadających idiotyczne pytania.
ps.należy się liczyć ze słowami.nie uważa Pan?
Avatar
Rafał Panas / 3 stycznia 2010 o 22:21
chart napisał:
A w jaki sposób ten akt terroryzmu przybliżał niepodległość Polski?


Dobre pytanie. Można też zapytać jak akt terroryzmu jakim był zamach na Kutscherę przybliżył niepodległość Polski?

Mnie zainteresowała świetna historia z przeszłości Lublina, fakt, że znaleźli się bardzo młodzi ludzie gotowi poświęcić życie dla ważnej dla nich sprawy.
Avatar
Rafał Panas / 3 stycznia 2010 o 22:15
[quote name='Otępiały mieszczanin' date='3.01.2010, 13:30:49' post='212863']
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Starałem się wczuć w sposób myślenia młodych ludzi, którzy w 1909 postanowili walczyć z carską okupacją. Marian Kukiel, historyk i człowiek pamiętający te czasy tak właśnie pisał o rozgoryczeniu i zniechęceniu mas.

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Owszem Piłsudski mówił przez napadem na pociąg w Bezdanach o "zdziecinniałym z tchórzostwa społeczeństwie polskim". Miał chyba jednak świadomość, że większość Polaków od lat karmiona tezą, że walka zbrojna z zaborcami to zło najgorsze. Ciekawe, że do tej pory można się spierać: bić się czy nie bić.
[quote name='Otępiały mieszczanin' date='3.01.2010, 13:30:49' post='212863']
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Starałem się wczuć w sposób myślenia młodych ludzi, którzy w 1909 postanowili walczyć z carską okupacją. Marian Kukiel, hist... rozwiń
Avatar
chart / 3 stycznia 2010 o 18:27
A w jaki sposób ten akt terroryzmu przybliżał niepodległość Polski?
Avatar
j23 / 3 stycznia 2010 o 13:57
Otępiały mieszczanin napisał:
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Brylancim problemem nie była carska administracja, ochrana, wojska rosyjskie, ale owe ku*** narodem zwane, które diamentu od gówna nie odróżniały traktując je identycznie.

A swoją drogą takie relacje powtarzały się później wielokrotnie. Brylancie problemy też. Problemy jak wmówić otępiałym mieszczanom, sługom zaborcy, że jest im źle, że są zniewoleni i muszą walczyć o wolność. A te ku*** teraz wołają „Komuno wróć !”
Nic, tylko wziąć sznur (co jako jedyny się ostał).

GRATULUJĘ ODWAŻNEGO I JEDNOCZEŚNIE ZASADNEGO KOMENTARZA.

GRATULUJĘ ODWAŻNEGO I JEDNOCZEŚNIE ZASADNEGO KOMENTARZA. rozwiń
Avatar
Otępiały mieszczanin / 3 stycznia 2010 o 13:30
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzie to ku***” zdenerwowany zapewne nie tylko kieleckim przyjęciem pierwszej kadrowej, ale głównie olewaniem przez naród ciepłym moczem owych diamentów, co zmuszało diamenty do zdobywania pieniędzy (na żarcie dla diamentów) drogą napadów rabunkowych, o czym autor tekstu dyskretnie, z pewnym rumieńcem na twarzy wspomina.

Brylancim problemem nie była carska administracja, ochrana, wojska rosyjskie, ale owe ku*** narodem zwane, które diamentu od gówna nie odróżniały traktując je identycznie.

A swoją drogą takie relacje powtarzały się później wielokrotnie. Brylancie problemy też. Problemy jak wmówić otępiałym mieszczanom, sługom zaborcy, że jest im źle, że są zniewoleni i muszą walczyć o wolność. A te ku*** teraz wołają „Komuno wróć !”
Nic, tylko wziąć sznur (co jako jedyny się ostał).
Zaiste interesujące sądy wygłasza autor artykułu o społeczeństwie polskim :
- „ otępiali mieszczanie”
- „carskie sługi”
- „zamiast myśleć o wolności czekają na występy brzuchomówcy”
- „zapomnieli o bohaterach rewolucji”

Ale wśród tego bezkresnego morza motłochu, tego robactwa mającego czelność nazywać się polskim narodem są jednostki jak diamenty rzucone na kupę gnoju.

To Mistrz z Bezdan raczył był powiedzieć „Naród wspaniały, ale ludzi... rozwiń
Avatar
wewengosz / 3 stycznia 2010 o 12:15
Dobrze że takie artykuły pojawiają się w prasie .Nawet ja o ty nigdy nie słyszałem że takie cuda pojawiały sie w Lublinie .CHWAŁA BOHATEROM
Avatar
j23 / 3 stycznia 2010 o 10:38
tutejszy napisał:
A kto to był "bandyta spod Bezdan"?

A kto jest zaślepionym nienawiścią durniem zadającym to idiotyczne pytanie ?
Avatar
tutejszy / 3 stycznia 2010 o 09:12
A kto to był "bandyta spod Bezdan"?
Zobacz wszystkie komentarze 9

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dzień matki spędzają w szpitalu ze swoimi dziećmi. To dla nich była akcja "Piękna Mama"
galeria

Dzień matki spędzają w szpitalu ze swoimi dziećmi. To dla nich była akcja "Piękna Mama" 0 2

Rozmową z Natalią Voytsel z Fundacji „Gdy Liczy się Czas”, która już po raz trzeci zorganizowała charytatywną akcję „Piękna Mama” w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. Akcja, w której uczestniczą stylistki, fryzjerki i masażysta jest adresowana do matek dzieci z oddziału Onkologii, Hematologii i Transplantologii.

Hubert z Rokitna ubiera gwiazdy. "Projektuję modę niecodzienną i niełatwą"

Hubert z Rokitna ubiera gwiazdy. "Projektuję modę niecodzienną i niełatwą" 0 1

Hubert Kołodziejski z Rokitna (pow. bialski) znalazł się w gronie najbardziej obiecujących projektantów mody w Polsce według magazynu K–MAG.

"W rytmie natury". Akcja nad Zalewem Zemborzyckim
26 maja 2018, 11:00

"W rytmie natury". Akcja nad Zalewem Zemborzyckim 1 0

Co Gdzie Kiedy. 26 maja o godz. 11 na terenie Mariny nad Zalewem Zemborzyckim rozpocznie się akcja W rytmie natury. Na uczestników czeka moc atrakcji.

Dni Puław 2018: Mieszkańcy zatańczyli poloneza [zdjęcia, wideo]
galeria
film

Dni Puław 2018: Mieszkańcy zatańczyli poloneza [zdjęcia, wideo] 6 4

Kilkaset par zatańczyło w piątek poloneza na placu Chopina w Puławach. Na koniec mieszkańcy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie.

Ciężka sytuacja w szpitalu przy Kraśnickiej. Zemdlała pielęgniarka, która była sama na dyżurze
film

Ciężka sytuacja w szpitalu przy Kraśnickiej. Zemdlała pielęgniarka, która była sama na dyżurze 70 16

– Totalne fiasko – tak pielęgniarki ze szpitala wojewódzkiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie oceniają dzisiejsze rozmowy z dyrekcją w sprawie podwyżek wynagrodzeń. Kilkadziesiąt pielęgniarek nadal jest na L4. Na poniedziałek zaplanowano kolejną turę rozmów.

Eurojackpot losowanie 25.05.2018. Czy ktoś wygra 385 milionów złotych?

Eurojackpot losowanie 25.05.2018. Czy ktoś wygra 385 milionów złotych? 1 0

Kolejna gigantyczna kumulacja w loterii Eurojackpot. Już dziś 25.05.2018 r. do wygrania jest aż 385 mln zł. Sprawdź wyniki losowania i zwycięskie liczby. Czy ktoś zgarnie główną wygraną?

Bezsenność. Fatalna noc, godzina po godzinie

Bezsenność. Fatalna noc, godzina po godzinie 0 3

Nie ma tu recepty, ale każdy kto nie może zasnąć, łatwo zidentyfikuje się z podmiotem lirycznym

Nowa hala sportowa powstanie za większe pieniądze. Radni zgodzili się na wzrost zadłużenia

Nowa hala sportowa powstanie za większe pieniądze. Radni zgodzili się na wzrost zadłużenia 5 20

Puławscy radni upoważnili prezydenta do zadłużenia miasta i rozstrzygnięcia ostatniego przetargu na budowę nowej hali widowiskowo-sportowej. Łączne wydatki związane z budową pierwszego etapu obiektu (bez basenu) władze szacują na ok. 90 mln złotych.

Po zdrowie na wakacje. Gratisowe badania w Tarasach Zamkowych
26 maja 2018, 10:00

Po zdrowie na wakacje. Gratisowe badania w Tarasach Zamkowych 0 0

Z bezpłatnych badań prowadzonych przez studentów z organizacji Młodych Medyków przy Uniwersytecie Medycznym w Lublinie będzie można skorzystać już w sobotę, 26 maja w Tarasach Zamkowych.

Straż Graniczna świętowała w Białej Podlaskiej. Awanse na wyższe stopnie [zdjęcia]
galeria

Straż Graniczna świętowała w Białej Podlaskiej. Awanse na wyższe stopnie [zdjęcia] 0 1

Ponad 300 awansów na wyższe stopnie służbowe przyznał Nadbużański Oddział Straży Granicznej. Okazją były piątkowe wojewódzkie uroczystości 27. rocznicy utworzenia Straży Granicznej, które odbyły się w Białej Podlaskiej.

Noc Kultury 2018: Lista wydarzeń, na które musisz odebrać wejściówkę. Kto pierwszy, ten lepszy
galeria
film

Noc Kultury 2018: Lista wydarzeń, na które musisz odebrać wejściówkę. Kto pierwszy, ten lepszy 12 0

Od soboty będzie można rezerwować bezpłatne wejściówki na Noc Kultury (2/3 czerwca). Obowiązuje zasada „kto pierwszy, ten lepszy”, a rezerwacja jest możliwa tylko przez internet. Chodzi oczywiście tylko o wydarzenia, na które wpuszczana może być ograniczona liczba widzów. Jakie to imprezy i jak zdobyć wejściówkę?

Puławy: Nauczycielka stanie do walki o fotel prezydenta
Sonda

Puławy: Nauczycielka stanie do walki o fotel prezydenta 30 43

Przewodnicząca rady miasta Bożena Krygier powalczy jesienią o fotel prezydenta miasta Puławy. Jej kandydaturę potwierdziły władze Prawa i Sprawiedliwości.

Program TV na weekend 25-27 maja. Jakie filmy warto zobaczyć?
25 maja 2018, 0:00

Program TV na weekend 25-27 maja. Jakie filmy warto zobaczyć? 1 0

Co Gdzie Kiedy. W ten weekend TVN stawia na widowiskowe hity Michaela Baya - Transformers i Armageddon. Ale w naziemnej telewizji cyfrowej zobaczymy także festiwalowego Toma, doskonałą gangsterkę od Scorsese - Infiltrację czy polską Karbalę. Sprawdźcie, jakie filmy będzie można zobaczyć w ten weekend w telewizji.

Nie ma chętnych na działki w bialskiej podstrefie ekonomicznej

Nie ma chętnych na działki w bialskiej podstrefie ekonomicznej 15 3

Drugi już przetarg na ogromny areał w bialskiej podstrefie ekonomicznej zakończył się fiaskiem.

Podlubelska gmina urządziła loterię. Są efekty, rośnie liczba mieszkańców płacących podatki

Podlubelska gmina urządziła loterię. Są efekty, rośnie liczba mieszkańców płacących podatki 4 3

Władze podlubelskiej gminy Niemce znalazły sposób na to, by zachęcić mieszkańców do płacenia podatków w ich gminie. Już po raz drugi urzędnicy zorganizowali loterię z nagrodami. Można wygrać telewizor, laptop albo konsolę.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.