poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Magazyn

Szpital na al. Kraśnickich zostaje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2009, 15:06

Dług szpitala wynosił ponad 90 milionów złotych. Tak było w październiku ubiegłego roku. Komornik zajął konta szpitala.

Stanęły wypłaty wynagrodzeń, a pracownicy nie wiedzieli co się dzieje. Dziś dług jest o 10 milionów większy, ale przynajmniej wszyscy zainteresowani wiedzą, na czym stoją i zgodzili się na plan ratunkowy.

Każda złotówka, jaka trafiała na konta szpitala, była przechwytywana przez komornika, a wynagrodzenia udawało się wypłacać w ratach. Dopiero przed tygodniem pracownicy dostali całość podstawowego wynagrodzenia za ubiegły rok. Na pieniądze za dyżury nadal czekają.

Termomodernizacja

Wiosna 2008. pracownicy szpitala protestują i domagają się podwyżek. Potem strajkują. Dyrekcja wreszcie godzi się na pracownice postulaty: wszyscy dostali to co chcieli. Czyli podwyżki.

Teraz wśród pracowników pojawiają się głosy, że to właśnie przez podwyżki szpital zaczął tonąć. Inni winią dyrektorów, którzy przez lata nie potrafili wyciągnąć placówki z zapaści.

Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęła się akcja ratowania placówki. Dyrektor zaczął realizować plan naprawczy. Zakłada on, że między innymi po obniżeniu pensji pracownikom i po redukcji zatrudnienia uda się uratować szpital. W planie znalazła się także restrukturyzacja oddziałów: z jednej strony tworzenie nowych, z drugiej: zmniejszanie obecnych. Dyrektor chce szukać oszczędności także w mediach. Prąd, woda, ogrzewanie. Na ogrzewaniu oszczędzać chce po tym, jeżeli uda się pozyskać unijne środki na termomodernizację wszystkich budynków.

15 zamiast 22

Dwa dni temu zakończyły się kolejne negocjacje. Związki zawodowe zgodziły się na obniżenie pensji i groźba likwidacji placówki została zażegnana. - Doszło do porozumienia - mówi Mariola Orłowska, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w szpitalu. - Ma ono 20 punktów, między innymi obniżenie pensji o 15 procent w stosunku do wynagrodzeń z 2008 roku. Przewiduje też redukcję etatów.

Do porozumienia doszło po dwutygodniowych negocjacjach. Dyrekcja szpitala, najpierw chciała obniżyć pensje pracownikom o 22 procent. Związki się nie zgodziły. Stanęło na 15 procentach. Na obniżkę nie godziły się dwa związki lekarskie. ZZ Lekarzy i ZZ Lekarzy Anestezjologów. Jednak wczoraj ugięły się i porozumiały z dyrekcją.
Im się już udało

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej podobny plan wypalił.

- W ciągu ponad trzech lat zmniejszyliśmy zadłużenie szpitala o ponad 30 milionów złotych - podkreśla Dariusz Oleński, dyrektor placówki. - Udało się, bo ciężko pracujemy. Po wprowadzeniu programu restrukturyzacji dużo się zmieniło.

Utworzono nowe oddziały redukując jednocześnie liczbę łóżek na już istniejących. Dzięki temu udało się uniknąć zwolnień kadry medycznej. Szpital dostał też pożyczkę restrukturyzacyjną, która dzięki odpowiedniemu zarządzaniu została całkowicie umorzona.

A my zarabiamy

- Nie boję się mówić, że teraz szpital zarabia. Mamy dodatni wynik finansowy, a zarobione pieniądze przeznaczamy na inwestycje - chwali się dyrektor. - A zwolnienia i redukcja etatów objęła tylko administrację i obsługę techniczną. Podpisaliśmy umowy outsourcingowe z firmami zewnętrznymi - red) np. na obsługę kuchni, sprzątanie, pranie czy transport. Teraz te usługi są lepsze, a przede wszystkim tańsze.

Nieźle też radzi sobie "papieski” szpital w Zamościu, choć jego dyrektor, Andrzej Mielcarek przyznaje, że nie jest jeszcze tak dobrze jak by chciał. - Cały czas są źle wyceniane procedury. To powoduje że szpital albo musi ograniczać wydatki albo zwiększać ilość wykonywanych świadczeń.

Kres możliwości

W Zamościu wybrali drugą opcję. - Jasne więc, że podwyżki płac i stosunkowo wysokie wynagrodzenia są uzależnione od ilości wykonywanych świadczeń. Nie wyobrażam sobie aby pracownicy nie mieli dostosowanego wynagrodzenia i satysfakcji finansowej za taką pracę - podkreśla dyrektor Mielcarek i nie kryje zadowolenia: - Ściągamy pacjentów z całego regionu. Za tym idzie coraz większy budżet szpitala, który pozwala na sfinansowanie wydatków. Zbliżamy się już do kresu naszych możliwości.

Większość szpitalnych długów powstała w czasach, kiedy za pacjentem nie szły pieniądze. Szpital ponosił koszty, które nie były sfinansowane. - W ostatnich trzech latach sytuacja całkowicie się zmieniła. W związku z tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za pacjenta, stać nas było na podwyżki. A my szukaliśmy na rynku specjalności deficytowych. Mam tutaj na myśli np. kardiologię, kardiochirurgię, neurochirurgię czy też chirurgię naczyń - dodaje dyrektor Mielcarek.

Program naprawczy

W środę wszystkie osiem związków działających w lubelskim szpitalu - mimo wcześniejszych odmów - zgodziło się na redukcję etatów. - Jednak po pozyskaniu pożyczki, dyrekcja będzie musiała przedstawić konkretny plan naprawczy - dodaje Orłowska.

Dyrektor Ryszard Śmiech twierdzi, że przez zaciśnięcie pasa uda się teraz uratować szpital. - Z naszych obliczeń wynika, że ten program naprawczy spełni swoja rolę.
A związki zawodowe mają nadzieję, że ich ustępstwa nie pójdą na marne.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Brytan
administracja
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Brytan
Brytan (16 stycznia 2009 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja jestem ciekawy co z pracownikami administracji. Lekarze, pielęgniarki zgodziły się na niższe płace, a co z administracją, prawnikami szpitala czy Oni też będą mniej zarabiać bo teraz z tego co wiem mają co niektórzy pensje większe niż lekarze.
Rozwiń
administracja
administracja (16 stycznia 2009 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieprawda,że wynagrodzenia zostały wszystkim wypłacone ,a d m i n i st r a cj a nie otrzymała wyrównania podwyżek za 5 m-cy od lutego do czerwca
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!