środa, 16 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Taniec z politykami

Dodano: 3 sierpnia 2007, 11:23

Aktorki, piosenkarki, gwiazdki seriali, a od czasu do czasu córka jakiegoś ważnego polityka. Niby wszystko fajnie, ale zaczęło się robić nudno.

Szósta - podobno już ostatnia - edycja popularnego show TVN "Taniec z gwiazdami” ma to zmienić. A to za sprawą dwóch polityków: słynnej z egipskich wakacji Sandry Lewandowskiej z Samoobrony i nie mniej znanego Krzysztofa Bosaka z LPR. inna rzecz, że dziś oboje są z jednej rodziny. Z LiS-u.
Krzysztof Bosak o program już się otarł. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim wspominał, że dostał zaproszenie do poprzedniej edycji programu. Ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Najmłodszy

Bosak to obecnie najmłodszy poseł. Urodził się w czerwcu 1982, a już osiemnaście lat później należał do Młodzieży Wszechpolskiej. A w 2005 roku stanął na czele tej organizacji. Jednak największą popularność zdobył już jako poseł, kiedy nieustannie pokazywał się u boku Romana Giertycha, zwoływał konferencje prasowe i wydawał kolejne oświadczenia.
"Homoseksualizm, który jest złem, jest czymś nienaturalnym, a nie tylko innym stylem życia (...) Metody naszego działania to uniemożliwienie organizacjom homoseksualnym czy feministycznym dofinansowywania z państwowej kasy, uniemożliwienie im głoszenia jako równoprawnych ich poglądów w miejscach publicznych i mediach, zrobienie wszystkiego, aby zmiany prawne, jakie oni proponują nie były przeprowadzone” - fragmenty wywiadu dla "Młodej RP” o poglądach Bosaka mówią wszystko.

Najładniejsza

Tymczasem Sandra Lewandowska nie słynie ze swoich poglądów. "Słynie głównie ze swej opalenizny i zażyłości z posłem Maksymiukiem; jako posłanka zupełnie nieznana” - tak niedawno tygodnik Polityka tłumaczył jej pozycję w rankingu najgorszych posłów.
I rzeczywiście, sejmowe dokonania Lewandowskiej nie są powszechnie znane. Co innego jej wakacje w Egipcie, na które wybrała się wspólnie z Januszem Maksymiukiem, również posłem Samoobrony. Efekt zagranicznej wycieczki był taki, że media obiegły zdjęcia posłów z plaży smarujących się kremem. Owszem, w strojach plażowych, acz niekoniecznie kompletnych, co wielu pozwoliło dostrzec ładniejszą stronę polskiej polityki.

Tajemnicze gwiazdy

Na tym tle reszta uczestników "Tańca z Gwiazdami” wypada nieco blado. I, jak zwykle, część widzów będzie miała problemy z rozróżnieniem, kto w danej parze jest gwiazdą, a kto tancerzem.
Kogo już na początku września zobaczymy na parkiecie? Justynę Steczkowską i Stefana Terrazino, Stachursky'ego z Dominiką Kublik, Adama Fidusiewicza i Alessię Surova, Mateusza Damięckiego i Ewę Szabatin, Darię Widawską z Robertem Kochankiem, Annę Guzik i Łukasza Czarneckiego, Isis Gee i Żorę Korolyowa, Halinę Mlynkovą z Robertem Rowińskim i wreszcie Jacka Kawalca w duecie z Blanką Winiarską oraz Rafała Bryndala z Magdą Soszyńską.
Ponoć stacja TVN w zanadrzu trzyma jeszcze dwie tajemnicze gwiazdki. Jednak najmłodsza córka Andrzeja Leppera, o której jeszcze niedawno mówiło się, że w programie wystąpi, chyba odpada. Jeżeli miałby być to kolejny polityk, to już chyba z innej partii. Jarosław Kaczyński?!
(rad)

Rozmowa z Sandrą Lewandowską, posłanka Samoobrony

Postaram się wygrać

• Koalicja tonie, politycy tańczą. Jak orkiestra, która na Titanicu grała do końca.
- Koalicja jest w kryzysie, ale propozycję wzięcia udziału w tym show TVN złożył mi dwa miesiące temu. Początkowo nie wyraziłam zgody, ale widocznie niezbyt stanowczo...
• Politycy powinni brać udział w takich przedsięwzięciach? Lansować się niczym gwiazdy rocka?
- Ale ja do tego podchodzę jako polityk. Wrzuciłam sprawę do ścisłego kierownictwa partii i dostałam zgodę na udział. Lepper powiedział mi: idź i pokaż, jak fajną jesteś kobietą. To nam wszystkim ociepli wizerunek.
• Czemu nie wystąpi pani w parze z Januszem Maksymiukiem?
- Janusz bardzo mi kibicuje. Gdyby mógł, pewnie nie wychodziłby ze studia, gdzie się przygotowujemy, i dyktował, w jaką sukienkę trzeba mnie ubrać.
• A nie obawia się pani, że pani wyborcy powiedzą: O, to już nie nasza Sandra. Już ją warszawka uwiodła, światła rampy, blichtr telewizji...
- Nie wiem. Na razie dzwonią do mnie znajomi z Jeleniej Góry, skąd pochodzę, z Warszawy, z całej Opolszczyzny i gratulują. Mówią, że dobrze zrobiłam, bo jak ja się wylansuję, to i więcej spraw będę mogła załatwić. Dla ludzi.
• Fajnie być sławnym. Ale trzeba się natrudzić.
- Żeby pan wiedział. Mamy po kilka godzin treningów dziennie. Poza tym nie bardzo mi leżą te rumby i samby.
• Bardziej nastrojowe, przytulne walce?
- Wolę, gdy muzyka wpada w ucho i jakby sama niesie…
• No, ale pani mówi, że bierze to wszystko jako polityk. Przytulać się w tańcu do polityka... mało ekscytujące.
- Jako polityk w tym sensie, że postaram się zajść jak najdalej. I wygrać. A co zrobiłabym z wygraną? Wiem, ale jeszcze nie powiem.
Rozmawiał: Mirosław Olszewski
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!