wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Teatr w Budowie ciągle straszy

Dodano: 27 listopada 2009, 15:06
Autor: Rafał Panas

Komuna wymyśliła molocha, na którego dokończenie zabrakło pieniędzy. Teraz fundusze znalazły się w kasie Unii Europejskiej, ale za to pokłócili się architekci. Teatr w Budowie jest już w budowie 35 lat

Wydawało się, że największy problem w tej inwestycji, to brak pieniędzy. Władze województwa (jeszcze z czasów koalicji PO–PiS) i poseł Janusz Palikot dogadali się: urzędnicy zdobyli dofinansowanie z unijnej kasy, a poseł wyjął z portfela pieniądze na międzynarodowy konkurs architektoniczny. Cel był jeden: zamienić pokraczną "ruinę w budowie” w perłę architektury podziwianą przez turystów.

– To będzie obiekt na miarę opery w Sydney czy paryskiego Centrum Pompidou – zapowiadał dwa lata temu wicemarszałek Jacek Sobczak z Platformy.

Wtórował mu Janusz Palikot: Chcę, żeby powstał obiekt, który będzie symbolem Lublina. To ma być budynek wizerunkowy, coś, co pozostanie długo po koalicji PiS–PO.

Najtaniej i najszybciej
Koalicja szybko obróciła się w popiół, a inwestycja wciąż nie mogła wyrwać się z biurokratycznej machiny. Owszem, w maju tego roku sąd konkursowy wybrał projekty trzech pracowni architektonicznych.
Jednak do tej pory województwo nie podpisało umowy z ostatecznie wybraną pracownią Bolesław Stelmach i Partnerzy.

Śmiałość wizji, rozmach i wyjątkowość niezbyt liczyły się w konkursie na koncepcję architektoniczną "lubelskiego Pompidou”. Bolesław Stelmach wygrał, bo dał najniższą cenę – 7,9 mln zł – i obiecał jak najszybciej dostarczyć dokumentację (w 320 dni). Przy czym jego pomysł intrygował umieszczeniem na fasadzie wielkich ekranów do wyświetlania np. filmów.

Drugie miejsce zajęli Francuzi z kosztem 8,9 mln zł i czasem dostarczenia dokumentacji obliczonym na 472 dni. Trzecie przypadło konsorcjum Dedeco i Gray International (11,9 mln zł i 450 dni).

Czas na znachora

– Stelmach wygrał, bo zaniżył cenę i dał nierealistyczny czas realizacji – zaprotestowała w piątek paryska pracownia Blond & Roux, która zajęła drugie miejsce. Zarząd Województwa ma tydzień na uporanie się z protestem.

– Ta inwestycja trwa już prawie 40 lat. Mamy wynająć jakiegoś znachora, żeby odczarował to miejsce? – Sobczak rozkłada ręce i narzeka, że możliwe jest składanie tego rodzaju protestów do konkursów. Zabawa z protestem Francuzów może zająć kilka miesięcy. Jeśli architekci z Blond & Roux są dostatecznie zdeterminowani, to pójdą walczyć o zlecenie do sądu. Do zamknięcia tego numeru Magazynu Dziennika Wschodniego francuska pracownia nie odpowiedziała na naszego pytania.

Ale co będzie w środku?
Problem z Centrum Spotkania Kultur (tak ma się nazywać to, co powstanie z teatru) możemy mieć po fecie z okazji jego otwarcia w 2013 roku.

– Fasada może się podobać lub nie. To pikuś. Kłopot z tym, że wciąż nie wiemy, jaką rolę ma spełnić to miejsce i kto będzie jego gospodarzem? – zastanawia się Rafał "Koza” Koziński jeden z animatorów życia kulturalnego w Lublinie. – W Europie na kilka lat przed otwarciem takiego obiektu wyznaczony jest manager, który pracuje nad programem. We Wrocławiu dopiero zacznie się budowa Narodowego Forum Muzyki, a już pracują nad repertuarem. Byłem tam na spotkaniu, na którym dyrektor zaprosił na koncert w 2013 roku.

Centrum powinno interesować nie tylko zainteresowanych kulturą. Utrzymanie tak wielkiego obiektu kosztuje i jeśli władze nie znajdą pomysłu, czym skusić mieszkańców Lublina do regularnego zasiadania na widowni, to na utrzymanie świecącego pustkami obiektu trzeba będzie wyjąć pieniądze z budżetu Lubelszczyzny.

Jak budowano Teatr w Budowie

1974 Rozpoczyna się budowa gigantycznego teatru w miejscu starego basenu. Widownia ma pomieścić 1270 widzów wpatrzonych w 16-metrową, obrotową scenę. Pierwsze plany powstały już pod koniec lat 60.
1998 Na konto wpływa ostatnia dotacja z Ministerstwa Finansów. Później gmach zabezpieczany jest przed zniszczeniem.
1999 Teatr w Budowie przejmuje samorząd województwa.
1999 Ogień trawi fragment nowo wybudowanej części teatru.
2005 Niewykończona część budynku idzie na sprzedaż (wyceniona na 9,9 mln zł). Radni z sejmiku szybko rezygnują z przetargu.
2006 powstaje Rada Budowy Teatru.
2007 Władze województwa wrzucają do kosza istniejącą koncepcję wyglądu i zagospodarowania obiektu. Planują międzynarodowy konkurs na koncepcję architektoniczną Teatru w Budowie, który przekształci się w Centrum Spotkania Kultur.
2008 Ogłoszenie konkursu. Nagrody finansuje poseł Janusz Palikot.
Czytaj więcej o:
LOG
Bolo
poco
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

LOG
LOG (30 listopada 2009 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poco napisał:
Jakoś nikt z PISu się nie kwapi pomóc;oni wiedzą co to teatr ? Ostatecznie można toto podarować Rydzykowi na uczelnię - KUL jest za słaby na ideolo Rydzyka - przeintelektualizowany - a szkolić prostactwo w nauce klękania i plucia można w tym poPRLowskim obiekcie.

Śmiech na sali - przypomnij sobie jak wyglądały przygotowania tej inwestycji za Zdrojkowskiego - coś ostatnio tempo spadło ale PiSu już w Marszałkowskim nie ma....
Rozwiń
Bolo
Bolo (30 listopada 2009 o 04:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poco napisał:
Jakoś nikt z PISu się nie kwapi pomóc;oni wiedzą co to teatr ? Ostatecznie można toto podarować Rydzykowi na uczelnię - KUL jest za słaby na ideolo Rydzyka - przeintelektualizowany - a szkolić prostactwo w nauce klękania i plucia można w tym poPRLowskim obiekcie.

Co ma Ojciec Rydzyk do Twojego teatru (?) w budowie? Rozlicz lepiej Tych co sprawowali funkcję Dyrektora Teatru w Budowie i to tylko za ostatnie 20 lat tak zw. "wolnej Polski". Nie byli to tylko szefowie z nadania PZPR. Najbardziej żenujący jest stojący w centrum miasta płot jak na zapyziałej wsi i nikomu z władz ( byłej i obecnej ) to nie przeszkadza. Zapewniam Tego komentatora, że w przypadku takiej inwestycji jak ta stodoła opasana wsiowym a może WSIowym płotem byłaby przez Ojca Rydzyka dawno wykończona. Teraz mundrołki POlskie z Komandy Korniszona wykańczają ludzi ale nie inwestycje.
Rozwiń
poco
poco (29 listopada 2009 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakoś nikt z PISu się nie kwapi pomóc;oni wiedzą co to teatr ? Ostatecznie można toto podarować Rydzykowi na uczelnię - KUL jest za słaby na ideolo Rydzyka - przeintelektualizowany - a szkolić prostactwo w nauce klękania i plucia można w tym poPRLowskim obiekcie.
Rozwiń
Antykomunista
Antykomunista (29 listopada 2009 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rafał Panas napisał:
Witam

To jeden z najbardziej zabawnych argumentów miłośników PRL: powstawały drogi, dzieci chodziły do szkół, budowano szpitale. Problem w tym, że np. we Francji, zachodnich Niemczech czy w Anglii nie było komuny, a jakimś cudem powstawały drogi, dzieci chodziły do szkół, budowano szpitale. Tyle, że tam wszystko było lepszej jakości.

Obawiam się Czytelniku, że gdyby nie "wspaniała komuna" to byśmy byli na podobnym poziomie rozwoju co bogate kraje Zachodu.

A moze niekoniecznie milosnikow PRL? To, ze komunizm zapoznil nas ekonomicznie i gospodarczo w stosunku do zachodnich demokracji o jakies 25 lat to jedno - to, ze namszczeni przez komunistow do kontynuacji swego dziela "antykomunisci" zaciagneli w 1989 roku hamulec reczny, to drugie.
Przerazajace nie jest to, ze to co w wiekszosci mamy pochodzi z minionej epoki - porazajace jest to, ze tamto przez ostatnie 20 lat uleglo wyeksploatowaniu i znieszczeniu a nowego jak na lekarstwo. Moze warto napisac ile nas podatnikow kosztowal "teatr w budowie" przez ostatnie 20 lat? Moze warto napisac ile nas podatnikow kosztuje od 8 lat utrzymanie zarzadu "lotniska w budowie"? Moze warto napisac ile nas kosztowaly wszystkie dotychczasowe "promocyjne" akcje billbordowe?
Moze warto napisac ile moze maksymalnie kosztowac wykonanie 1 km drogi spelniajacej kryteria jakosci i bezpieczenstwa? Moze warto policzyc ile z wydanych wyzej pieniedzy mozna bylo nowych drog wybudowac lub starych wyremontowac? Moze warto wskazac odpowiedzialnych za fakt, ze zostalismy sklasyfikowani jako region w ktorym zadna z drog krajowych nie spelnia standardow bezpieczenstwa UE? Co to oznacza dla ruchu turystycznego wie kazdy kto chocby raz autem przez Lublin jechal. Bilbory POznikaly - dziury i muldy zostaly!!!
Rozwiń
Rafał Panas
Rafał Panas (29 listopada 2009 o 13:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STYX napisał:
Mam nadzieję,że autor artykułu skoro mu komuna nie pasuje nie korzysta z 95% polskich dróg, wybudowanych jeszcze za komuny !!!


Witam

To jeden z najbardziej zabawnych argumentów miłośników PRL: powstawały drogi, dzieci chodziły do szkół, budowano szpitale. Problem w tym, że np. we Francji, zachodnich Niemczech czy w Anglii nie było komuny, a jakimś cudem powstawały drogi, dzieci chodziły do szkół, budowano szpitale. Tyle, że tam wszystko było lepszej jakości.

Obawiam się Czytelniku, że gdyby nie "wspaniała komuna" to byśmy byli na podobnym poziomie rozwoju co bogate kraje Zachodu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!