poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Magazyn

Truskawkowe Pola Johna Lennona

  Edytuj ten wpis

Dwa miesiące po urodzinach, późną porą 8 grudnia 1980 roku, John Lennon zajechał limuzyną pod nowojorski apartamentowiec Dakota House u wlotu 72 Ulicy do Parku Centralnego. Wracał z żoną po kolacji ze znajomymi. Portier w liberii dostrzegł słynną parę na ekranie monitora i ruszył otworzyć im bramę.

Nie widział, że w jej załomie czai się jakaś postać. Powracająca para też jej nie dostrzegła. Ona szła pierwsza, on parę kroków z tyłu. Nagle usłyszeli jak ktoś woła go po imieniu. Odwrócił się. "Tak, młody człowieku?” – rzucił pytanie. Odpowiedzią były cztery strzały. Zdążył tylko krzyknąć. Żona najpierw zauważyła jego zakrwawione okulary, potem ciało. Na ratunek był za późno. John Lennon, założyciel "The Beatles” nie żył.

Identyfikacja i eliminacja

Zabił go Mark David Chapman, 25-letni teksański psychopata, który postanowił wejść do historii świata poprzez pełną identyfikację z kimś wielkim, a następnie jego... eliminację. Szedł tą drogą parę lat. Nawet, podobnie jak Lennon poślubił Japonkę Yoko Ono, Chapman ożenił się z jej rodaczką; Hiroko Abe. Kresem drogi była brama Dakota House.

W piątą rocznicę śmierci Johna Lennona, w Parku Centralnym koło jego domu uroczyście otwarto Pola Truskawkowe (dla upamiętnienia słynnej piosenki Betalesów z 1967 roku "Strawberry Fields Forever” opisującej dziecinne lata Lennona w Liverpoolu). Pomysłodawcą był ówczesny architekt parku, Bruce Kelly, a projekt poparła Yoko Ono. Nie tylko zresztą entuzjazmem, ale także... milionem dolarów. "Strawberry Fields” mają kształt trójkąta, w centralnym punkcie znajduje się kamienna mozaika ze słowem "Imagine” ("Wyobraź sobie”), tytułem słynnego hitu Beatlsów.

Burmistrz Pola

Strawberry Fields od razu stały się miejsce kultu nie tylko Johna Lennona, ale Betlesów w oóle. Fani zbierają się tu w ważne dla historii tej grupy rocznice i z okazji innych wydarzeń. Niestety; także tragicznych, jak chociażby po śmierci George'a Harrisona, 29 listopada 2001 roku.

Pola Truskawkowe doczekały się nawet swojego burmistrza. Nikt nie ma wątpliwości, że jest to Ayrton "Gary” Ferreria dos Santos Jr. brazylijski nowojorczyk, śpiewak i gitarzysta. Od dwudziestu lat opiekuje się mozaiką "Imagine” i jej otoczeniem. Dba, aby dookoła były stale świeże kwiaty, oferuje turystom specjalnym trzyminutowy monolog na temat Johna Lennona.

O Garym pisały najważniejsze gazety amerykańskie. Powstał o nim film dokumentalny "The Mayor od Strawberry Fields”. Ayrton swoją pasję realizuje tylko i wyłącznie z datków od turystów. Oferty wykonywania tej samej roboty na etacie miejskiej admistracji parków: odmawia.

Egzamin

Wszystko, co najważniejsze, działo się w tym roku kilka dni temu; 9 października. Wielbiciele Johna przyjechali specjalnie z Anglii, Holandii, Niemiec. Nie zbrakło fanów z Argentyny, Brazylii, Meksyku, Australii… Było nawet troje studentów z Moskwy: Rusłana Szewc, Katia Barannikowa i Mark Afanasjew.

Podobno poszli po wizy i powiedzieli, że chcą lecieć na rocznicę Lennona. Konsul powiedział, aby wymienili trzy tytuły jego piosenek. Przy piętnastym, stwierdził, że sam tylu nie pamięta. Wizy dostali. Oczywiście wracają. Na myśl, jak ich koledzy będą słuchać opowiadań o świętowaniu "godowszcziny Dżona Lienona w Niu Jorkie” już rosną im skrzydła.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!