sobota, 25 listopada 2017 r.

Magazyn

Uczniowie z Kaznowa wyczarowali prawdziwe boisko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2010, 15:07

Po boisku biegają zawodnicy, z trybun zagrzewają ich kibice. Ma się wrażenie, że trwa prawdziwy mecz. A tu wszystko jest z modeliny. Prawdziwe będzie boisko, które szkoła z Kaznowa dostała w nagrodę za taką pracę.

W tym roku wygrać w konkursie "Kolorowe Boiska” nie było łatwo. Szkoła z Kaznowa, w powiecie lubartowskim, tylko dwoma punktami pokonała szkołę z Suwałk. Na konkurs nadeszło ponad 60 prac. Uczestnicy mieli namalować, ulepić, albo wykleić szkolną drużynę sportową. Stawka w konkursie organizowanym przez Fabrykę Farb i Lakierów "Śnieżka” była wysoka: prawdziwe bosko.


Trudny wybór

– W każdej pracy widać było serce i ogromny trud włożony w jej wykonanie. Wybór zwycięskiej pracy był niezwykle trudny – mówi przewodnicząca jury Magdalena Olszewska, specjalista ds. public relations FFiL Śnieżka S.A. Prace oceniało jury, w skład którego weszła m.in. Anna Dymna.

Co zrobili uczniowie z Kainowa? Wysłali przestrzenną makietę boiska z figurkami piłkarzy. Z trybun kibicował im rozentuzjazmowany tłum: dzieci, dorośli, staruszek i mama z dzieckiem w wózku. Jury ujęło to, że praca tętniła życiem. Widz miał wrażenie, że na boisku trwa prawdziwy mecz, a piłkarze naprawdę biegają za piłką.

Zaskoczenie

Zakończenie roku w Szkole Podstawowej w Kaznowie stało się doskonałą okazją do ogłoszenia wyniku konkursu. Wszystko jednak było trzymane w głębokiej tajemnicy. Nauczyciele, a przede wszystkim uczniowie o wygranej dowiedzieli się w piątek; na uroczystości kończącej rok szkolny. Zresztą taki sposób ogłaszania wyników to już tradycja.

– Przed trzema laty o zwycięstwie wiedzieli nauczyciele, ale zaskoczeni byli uczniowie, potem zawiadomiliśmy burmistrza i informacja nieco przeciekła do grona pedagogicznego – opowiada Katarzyna Łukowska, z firmy Task Force Consulting, agencji realizującej program. – Takiego zaskoczenia jak Kaznowie jeszcze nie było. Tu nikt o zwycięstwie wcześniej nie wiedział.

Uroczyste zakończenie roku szkolnego rozpoczęło się o godzinie 10 tej. Dzieci i nauczyciele zebrali się w maleńkiej sali gimnastycznej. Kiedy odśpiewali hymn, niespodziewanie wyszła do nich Tariana Mindewicz-Puacz z firmy TFC.

– Wygraliście boisko – oznajmiła zaskoczonym uczniom, rodzicom i pedagogom. Jej dalsze słowa utonęły w okrzykach radości. Nauczycielom i uczniom w oczach stanęły łzy.

Do dwóch razy sztuka

– To wielka niespodzianka – nie kryje wzruszenia Marta Szklarczyk, dyrektor szkoły. – Taki sukces. To dopiero do nas dociera. Szukaliśmy w Internecie informacji, kto wygrał, ale nic nie znaleźliśmy.

Uczniowie z Kaznowa startowali już przed rokiem. Namalowali boisko, dokleili na nim dwie wycięte postacie. Do Kaznowa przyjechali wówczas nawet organizatorzy konkursu, którzy sprawdzali czy szkoła spełnia warunki, żeby w nim uczestniczyć: zobaczyli spory plac przed szkołą porośnięty trawą z dwoma rozpadającymi się bramkami. Szkoła dostała je w prezencie od uczelni z Lublina.

Kaznów wtedy nagrody nie zdobył.

Ręce opadają

– Spróbowaliśmy jeszcze raz – opowiadają uczniowie. Do zabawy najbardziej zapalili się chłopcy z piątej klasy. Przekonali tych, którzy twierdzili, że nie już nie warto, bo konkurencja w konkursie bardzo mocna. Sami nie daliby rady, ale zaangażowały się też ich o rok starsze, uzdolnione plastycznie koleżanki. Powstało boisko z piłkarzami, którymi można poruszać i kibicami na trybunach.

– Takie, jakie chcieliby mieć u siebie – opowiada Ewa Rugała, nauczycielka, która czuwała nad projektem. – Pokazaliśmy, że nawet mały Kaznów może wygrać konkurs w Warszawie. Trzeba tylko mieć pasję.

Na początku praca miała wyglądać inaczej. Najpierw z plasteliny ulepili piłkarzy. Ale okazało się, że na drugi dzień podniesione ręce piłkarza opadły.

Modelika warta 300 tys. zł

Szkoła zamówiła modelinę. Pocztą nadeszły twarde jak cegła paczki. – Ugniataliśmy ją, żeby dała się jakoś formować – Bartek Kwapiński, uczeń.

Jeśli coś się nie sprawdzało, szukali innych rozwiązań. Ewa Rugała pomysłów szukała u stolarza, w sklepie metalowym kupiła druciki, na których zawieszono piłkarzy. Na koniec był problem z dostarczeniem takiej pracy do Warszawy, żeby się nie zniszczyła. Zawieziono ją szkolnym busem.

Wkrótce na szkolny plac wjedzie ciężki sprzęt. Szkoła ma tylko załatwić niezbędne formalności. Organizatorzy konkursu nie tylko wszystko sfinansują ale też przyślą własnego wykonawcę. Boisko wielofunkcyjne o wymiarach 22 na 44 metry ze sztuczną murawą będzie gotowe przed zakończeniem wakacji. Koszt takiej inwestycji to około 300 tys. zł.

Jak wystartować w konkursie?

Takie boiska mają już zwycięzcy poprzednich edycji konkursu. Uczniowie ze szkoły podstawowej w Ogardach (woj. lubuskie) wykonali batikowy obraz. W 2008 roku wygrała Szkoła Podstawowa z Bobrówka (woj. lubuskie). Praca dzieci składała się z puzli i zajmowała powierzchnię niemal 4 mkw. W pierwszej edycji wygrała Szkoła Podstawowa z Turzna (woj. kujawsko-pomorskie). Zwycięska praca przedstawiała szkolną drużynę piłkarską w naturalnych wymiarach.

Żeby wziąć udział w konkursie należy wcześniej zgłosić się do kuratorium oświaty, które może wytypować co najwyżej pięć szkół z województwa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!