niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Unia zramolałych cwaniaków

Dodano: 6 maja 2004, 11:08
Autor: Ewa Dziadosz



Lubelscy studenci rozpoczynają swoje święto zwane Juwenaliami. Tradycyjnie najlepiej będą się tam bawić nie tylko żacy, ale i uczniowie młodsi. Państwo starsi będą zaś zwyczajowo zgrzytać zębami, bo młodość mają już za sobą, a wtedy cudze harce tylko denerwują. Cóż zostaje starym piernikom? Weseli mogą urządzić sobie piernikalia, a smutni narzekać, że za komuny było lepiej.
Balowało się dwie noce pod rząd, bez zadyszki można było wbiec na czwarte piętro, jabłonie pachniały bardziej intensywnie – pięknie było... A teraz nadszedł czas Unii Europejskiej i wszystko się pogorszyło. Czterdziestolatkom pogorszyło się zdrowie, a wzrok przede wszystkim i coraz mniej widzą dla siebie szans na przyszłość. Tylko wspomnienia zostały kolorowe, nic dziwnego zatem, że jednostajny błękit unijnych flag tak irytuje.
A niektórym żadna zmian już niestraszna. Porozumienia sierpniowe w roku ’80 przeżyli i „okrągły stół” w roku ’89 też minął w miarę spokojnie. Przy każdej bowiem historycznej rocznicy skołatane nerwy koiła muzyka Bajmu i Budki Suflera. I do unii na wielkich koncertach w Lublinie mogli wejść przy dźwiękach swoich ulubionych od lat zespołów.
Wprawdzie koncert w Radawcu okazał się niewypałem, bo zgromadzona tam nocą publiczność mogłaby zmieścić się w jednym większym studenckim klubie, ale co tam! Każde utyskiwanie zagłuszy gromki chór głosów narzekających z innego powodu. Głównie na podwyżki i inne niedogodności, których źródłem rzekomo jest unia.
A Unia Europejska jaka jest – każdy widzi. Przynajmniej większość ludzi może się jej od kilku dni przyjrzeć od wewnątrz. Niektórzy nadal patrzeć na nią nie mogą, a nawet zaprzeczają jej istnieniu. Janusz Korwin-Mikke oznajmił w telewizji, że formalnie unia nie istnieje. Róża Thun, przewodnicząca Fundacji Schumana, promującej przyłączenie Polski do UE, aż się popłakała ze śmiechu, gdy to usłyszała.
Tak naprawdę jednak wcale nie ma się z czego śmiać. Różni „nasi reprezentanci” w Zjednoczonej Europie wygadują jeszcze gorsze brednie. Dotychczas w sąsiednich krajach Polacy wyjeżdżający na saksy wyrobili nam opinię ludzi cwanych, ale pracowitych i dosyć miłych. Teraz gotowi pomyśleć, że jesteśmy narodem zramolałych pierników. Chyba, że uda nam się wybrać do europarlamentu, kogoś w miarę rozsądnego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!